język polskijęzyk angielski

Bubień, Andrzej

Walentynki

Tłumacz
Bubień, Andrzej
Gatunek sztuki
Farsa
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Reprezentujemy tylko prawa tłumacza!

Walentynki powstały w oparciu o Walentyna i Walentynę M. Roszczina. Iwan Wyrypajew dowcipnie opisuje różne fazy i emocje towarzyszące miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej, dając jej za tło rozmaite fazy istnienia Związku Radzieckiego, aż po jego kres, gdy to w nowej Rosji zaczyna królować St. Valentine's Day. Autor świadomie odwołuje się do znanych kodów literatury rosyjskiej i radzieckiej.

Sześćdziesięciolatki Walentyna i Katja złączone są miłością do jednego (i tego samego) mężczyzny. Jest rok 2012, lecz bohaterki cofają się w czasie, aby przywołać przeszłość. Flashbacki minionych dni prowadzą nas przez historię związku kobiet ze zmarłym przed dwudziestu laty Walentym. Walentyn umarł w dniu urodzin Walentyny. Dlatego jest to dla niej od dawna najgorszy dzień roku.
Walentyna i Walentyn byli niegdyś zakochaną parą. Gdy on wyjechał do pracy na Syberii, ona pisała do niego długie, poetyckie listy. Katja, koleżanka Wali i sąsiadka Walentego, wpadła kiedyś do niego pożyczyć olej i... zakochała się. Na miłość Wali i Walentego pada cień zazdrości o "morskiego oficera". Walenty otrzymuje od Wali telegram, w którym ta informuje go o planach poślubienia owego oficera. Walentyna zarzeka się, że nigdy telegramu takiego nie wysyłała. Dochodzi do zerwania. Miejsce Wali zajmuje niekochana, lecz chętna do miłości Katja - autorka tajemniczego telegramu. Jej starania uwieńczone zostają sukcesem. Wychodzi za mąż za Walentego. Po jego śmierci rozpija się, wyprzedaje rzeczy. W końcu Walentyna odkupuje od niej dwupokojowe mieszkanie i pozwala mieszkać kątem w jednym z pokoi. W każde urodziny Wali pijana Katja gra jej na harmonii i śpiewa wiersze Brodskiego lub innego, wybitnego poety. Kobiety zadręczają się wspomnieniami, drażnią się nawzajem, zdejmując ze ściany myśliwską strzelbę, jedną z ostatnich pamiątek po Walentym. Katja ciągle proponuje Wali kupno dwururki, na co Wala od lat się nie godzi. Pokusa, aby zastrzelić "rywalkę", jest ogromna. Na 60-te urodziny otrzymuje strzelbę w prezencie. Dwie kule załadowane ręką Walentego - to ślepaki. We śnie kobiety wyznają sobie siostrzaną miłość, na jawie Katja odchodzi definitywnie z życia i mieszkania Wali.

Udając ofiarę

Tłumacz
Bubień, Andrzej
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

WALA: Zawsze wypytywałem tatę - jak tam u nich było z mamą, jak się poznali, jak zdecydowali się mnie spłodzić… wszystko to bardzo… bardzo przypomina jakiś jeden długi śledczy eksperyment… prawdziwe przestępstwo - spłodzić i powołać na ten świat człowieka, rzucać go w to życie, wyjaśniać mu, że wkrótce niczego już nie będzie… i nikt nikomu nie będzie w stanie pomóc…
OJCIEC: Wszyscy coś udają, wcielają się w role - ciężko być tym, kim się jest, wiele odpowiedzialności, łatwiej udawać… chować się za rolą… zniknąć… lecz ktoś tam dobrze wie (…), że nic i nikt nie znika…Reklamowana przez angielską prasę jako "komedia", pełna humoru, gagów, ale też i głębokich refleksji sztuka Braci Presniakow zajmuje się w takim samym stopniu ontologią, co socjologicznymi obserwacjami, które obierają sobie za punkt "badań" obecną, postsowiecką Rosję. Bo Rosja, choć zalana Tadżykami, Turkami, japońskim suszi i poradami dla onanistów rodem z "Marie Claire", wciąż ujawnia się w wypowiedziach bohaterów sztuki. Jest i straszna, i śmieszna, i groźna, i melancholijnie piękna. Jednym słowem - przebogata. 

WALA, młody człowiek w bejsbolówce z napisem "South Park", były student, ma obsesję śmierci. Dlatego nie chce mieć dzieci i nie chce się żenić. Dlatego wybrał sobie dziwną pracę, która pomaga mu "zaklinać śmierć": pracuje w wydziale d.s. zabójstw uczestnicząc w roli ofiary w "śledczych eksperymentach". Sceny wizji lokalnych (mieszkanie prywatne, basen, japońska restauracja) przeplatają się ze scenami z domu rodzinnego Wali. I tu właśnie toczy się mimochodem jego rodzinna tragikomedia, osobliwy, postmodernistyczny, przeinaczony, odarty z pierwotnego kontekstu (obsesja sprawiedliwości; u Wali jest to tylko neurotyczna obsesja śmierci) "Hamlet". Wala ma wizję zmarłego OJCA, który ostrzega go przed swym bratem, WUJEM PIOTREM, który pragnie zająć jego miejsce u boku MATKI. Pada sugestia, że być może Matka cieszy się ze śmierci Ojca, a skoro cieszy się - to może… kryje się za tym coś więcej. Jest i Ofelia - Olga, z którą Wala w końcu się zaręcza. Ta Rosyjska Ofelia ma jednak zdrowie - tfu, na psa urok. Podczas gdy jej angielski pierwowzór nie wytrzymał moralnych dylematów Hamleta i popadł w obłęd, Ofelia - Olga broni się przed obłędem, mówiąc do przyszłej teściowej ( o szaleństwie narzeczonego): "Najlepiej nie zwracać uwagi. Jak będziesz zwracać uwagę, zwariujesz". Rozumiane w szerszym kontekście, może zdanie owo odnosić się do pokaźnej części rosyjskiego społeczeństwa, które - zaprawione w bojach z władzą i mafią - nauczyło się bardzo dobrze chronić swoje zdrowie psychiczne, dzięki… nie zwracaniu uwagi. 

Kulminacyjnym punktem sztuki jest - dotyczący m.in. powyższego - sążnisty Monolog Kapitana, człowieka starej nomenklatury, ale też i starych zasad. On, w odróżnieniu od młodego pokolenia, które w głowie ma tylko "wizażystów i stylistów", nie umie żyć na niby, nie potrafi nie przejmować się życiem.
Po czym następuje finał: zaręczynowy obiad w domu Wali. Nagle Matka i Wuj umierają, zgładzeni (przez Walę?) trucizną. Nagle wszystko zamienia się w wizję lokalną. Nadchodzą Kapitan oraz Luida - kamerzystka. Eksperyment śledczy trwa. Wala opowiada, jak zginęły ofiary. Kapitan karze odgrywać przebieg wypadków. OJCIEC - DUCH śpiewa czastuszkę o Japonce i Marynarzu, tę samą, którą podczas wizji lokalnej w japońskiej restauracji śpiewała Pracownica w Kimonie...

dla ADiTu: Julita Grodek

Obłom-off

Tłumacz
Bubień, Andrzej
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Ilja Ilicz Obłomow, Arkadji Michajłowicz-lekarz Obłomowa, Zachar-służący Obłomowa, Andrzej Sztolc, Olga Siergiejewna Ilińska, Agafia Matwiejewna Pszeniczyna
Czas akcji
Druga połowa dziewiętnastego wieku
Miejsce akcji
Salon w mieszkaniu Obłomowa, salon w mieszkaniu Ilińskich, pokój Obłomowa w domu wdowy Pszeniczyny

Ilia Ilicz Obłomow, mężczyzna w średnim wieku, właściciel ziemski, mieszka w małym rosyjskim miasteczku na prowincji. Prowadzi spokojne i monotonne życie, które upływa mu w błogim lenistwie. Jego rodzinny majątek w Obłomówce podupada. Susza i robactwo trawią uprawy, chłopi uciekają, ale Ilia nie przywiązuje wagi do spraw materialnych. Większość czasu spędza w swoim brudnym, zaśmieconym mieszkaniu wylegując się na kanapie, jedząc albo śpiąc. Często oddaje się wspomnieniom beztroskiego dzieciństwa, domu rodzinnego. Rzadko wychodzi na ulicę, bo tam może spotkać go coś złego. Nie czyta gazet, bo nie interesuje go to, co dzieje się na świecie. Twierdzi, że jego bezczynność ma podłoże "ideologiczne". Praca jest karą, więc dobrzy ludzie nie pracują, tylko żyją sobie spokojnie z dnia na dzień.
Jedyną rzeczą, która całkowicie absorbuje uwagę Ilii stanowi jego własne zdrowie. Bohater jest, bowiem przekonany, że cierpi na jakąś poważną chorobę i niedługo umrze. Badało go już wielu lekarzy, ale wszyscy zapewniali, że, pod względem fizycznym, jest absolutnie zdrowy. Wreszcie Arkadji Michajłowicz, młody doktor medycyny, specjalista od chorób duszy, zainteresował się osobliwym przypadkiem Obłomowa. Od czasu do czasu składa wizytę swojemu pacjentowi próbując zdefiniować jego przypadłość i w ten sposób go uleczyć.
Pewnego dnia w życiu bohatera zachodzi niespodziewana zmiana. Ilię odwiedza stary przyjaciel, towarzysz dziecięcych zabaw i młodzieńczych szaleństw, Andrzej Sztolc. Sztolc, absolutne przeciwieństwo Obłomowa, jest kupcem. Pracuje w Kompanii Handlowej i wysyła towary zagranicę. Żyje aktywnie i interesuje się światem.  Zupełnie nie rozumie dlaczego jego przyjaciel celowo pogrąża się w coraz większej stagnacji. Postanawia, więc wyciągnąć go na koncert do salonu państwa Ilińskich, gdzie jego serdeczna przyjaciółka Olga będzie prezentować przed słuchaczami swoje muzyczne umiejętności. Z początku Ilia bardzo nudzi się na koncercie i zachowuje się jak rozkapryszone dziecko. Wierci się, kręci, robi głupie miny. Ale kiedy Olga śpiewa piosenkę, którą kiedyś nuciła mu matka, bohater daje się ponieść emocjom. Zakochuje się w pieśniarce, która przypomniała mu czasy dzieciństwa. I, dość nieoczekiwanie, Olga, zauroczona jego nieokrzesanym sposobem bycia, odwzajemnia jego uczucie. Chce mu pomóc, oduczyć zgubnych przyzwyczajeń, zachęcić do działania. Ilia ulega łagodnej perswazji młodej kobiety i  zmienia się nie do poznania. Chodzi na długie spacery, zapamiętale czyta gazety, nie jada kolacji. Nawet Arkadji Michajłowicz jest zaskoczony jego metamorfozą. Odmieniony, pełen życia Ilia wynajmuje mieszkanie w centrum miasta u wdowy Pszeniczyny. Nowa gospodyni dba o niego, rozpieszcza, dogadza. Chcąc nie chcąc, bohater powoli wraca do starych przyzwyczajeń. Zrywa z Olgą i kieruje swe uczucia ku pracowitej wdowie.
Z czasem Obłomow znacznie podupada na zdrowiu i umiera.

krótkie omówienie krytyczne:

Obłom off, prosty w formie, napisany współczesnym, pełnym dowcipu językiem,
został zainspirowany dziewiętnastowieczną powieścią Iwana Gonczarowa.  Ugarow nadaje jednak oryginalnej historii nowe znaczenie. Krytyka rosyjskiego ziemiaństwa dziewiętnastego wieku staje się refleksją nad współczesnym społeczeństwem konsumpcyjnym. Czy Obłomow nie ma przypadkiem racji mówiąc, że człowiek wolny i szczęśliwy nie pracuje, za niczym nie goni? Bo jaki, właściwie, ma sens bezwzględny wyścig szczurów?

Czarne mleko

Tłumacz
Bubień, Andrzej
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Dramat w dwóch aktach

Głęboka Rosja roku dwutysięcznego. Pozostawieni sami sobie na śmietniku wolnorynkowej, gangsterskiej rzeczywistości, mieszkańcy zapadłej, stepowej dziury wydają połowę swoich żebraczych pensji i emerytur na niepotrzebne im tostery. "Działalność gospodarczą" rozwijają Kasjerka i jej konkurentka - Pietrowna. Obydwie handlują samogonem własnej produkcji. Dwuosobowa "firma": Kruszyna i Lowa, małżeństwo, dorabia się na naiwności okolicznych biedaków. Przedwczesny poród Kruszyny zmusza ją do pozostania w Machawoje na dziesięć dni. Opiekuje się nią miejscowa znachorka, ciocia Pasza. Ujęta jej bezinteresowną dobrocią, Kruszyna zaczyna pragnąć innego życia. Zmęczyły ją ciągła pogoń za pieniędzmi i żywot suki. Poród jest dla niej rodzajem spowiedzi, wyznaniem grzechów, zarazem daje nadzieję na powrót do niewinności, do istoty człowieczeństwa.
Dziewczyna doznaje w tym czasie boskiego objawienia, które powoduje w niej potrzebę przemiany ku dobru. Gdy mąż przyjeżdża, aby ją zabrać z powrotem do Moskwy, proponuje mu, aby sprzedali mieszkanie w mieście, zakupili okoliczny tartak i rozpoczęli nowy rozdział, dając machawojszczanom pracę, a sobie - doświadczenie spokoju i miłości. Kiedy Lowa odmawia, Kruszyna - teraz Szura - prosi, aby wolno jej było pozostać samej z dzieckiem. Następuje eskalacja werbalno - fizycznej przemocy. Wreszcie Szura musi ustąpić w obawie przed utratą córki. 

Czarne mleko to sztuka przesiąknięta duchem Dostojewskiego. Sigariew jednak nie daje swojej bohaterce nadziei na prawdziwe odkupienie win i odrodzenie. Mimo doznanej iluminacji Szura daje się z powrotem porwać fali wszechobecnego materializmu w jego pierwotnej, zwierzęcej postaci. Kobieta, poganiana i szantażowana odebraniem córki przez bezwzględnego męża, musi opuścić miejsce, gdzie doznała łaski.

Autor pisze językiem z ulicy, darzy jednak swoich bohaterów ciepłem i współczuciem. Udało mu się uchwycić tę szczególną, postkomunistyczną zachłanność na dobra materialne, duchowy infantylizm, za który płaci się rosnącą potrzebą mistycznego oczyszczenia. Czarne mleko jest pojemną metaforą obecnej Rosji, adekwatną dla całego byłego bloku wschodniego, zarażonego upadkiem wszelkich wartości. Nowy człowiek, który przychodzi na taki świat, może zostać tylko dziwką jak matka lub sutenerem jak ojciec. Ale nikt nie będzie płakał nad rozlanym mlekiem. Jeden z klientów Kasjerki, alkoholik ze stacyjki Machawoje, wypowiada po przebudzeniu charakterystyczne zdanie: Śmierć fizyczna nie jest straszna, prawdziwie straszna jest śmierć duchowa. Inny ważny wątek dramatu to zbydlęcenie języka: Szura, Kruszyna i ich "przyjaciel" Lowa nie rozmawiają, oni skaczą sobie do gardeł - o kolejnego mentolowego, o "czupsika", o to, które z nich jest większą świnią. Trudno się dziwić. Autor umieszcza swoich bohaterów w bagnie wielkiej metropolii, na dworcu czy byle gdzie, gdzie toczy się ich bezdomne życie. Państwo nie czuwa już w ogóle. Podobnie jak w Plastelinie, próba wyrwania z tego ludzkiego piekła nie powiedzie się, bo zawsze jest obok ktoś, kto z powrotem wciągnie na dno.

Julita Grodek dla ADiT