język polskijęzyk angielski

polski

Akropolis nasze

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Sztuka przenosi nas do Opola roku 1962, do Teatru Laboratorium. Bohaterami są postaci wzorowane na legendach polskiego teatru: Dyrektor, Skryba, Scenograf oraz aktorzy i aktorki. Zespół znajduje się w artystycznym i egzystencjalnym klinczu. Aktorzy są zmęczeni „chałturami”, biedą, brakiem mieszkań i niepewną przyszłością, a Dyrektor szuka idei, która pozwoli im podbić Paryż i świat. Przełom następuje, gdy krystalizuje się pomysł wystawienia Akropolis Stanisława Wyspiańskiego, ale w radykalnie nowej interpretacji: akcja nie dzieje się na Wawelu, lecz w „obozie”, który jest sumą doświadczeń Auschwitz i totalitaryzmu.

Dramat śledzi proces powstawania tego legendarnego spektaklu – od katorżniczych treningów fizycznych („maski z mięśni twarzy”), przez spory ideowe, aż po finalną scenę wejścia do skrzyni-krematorium. W tle toczy się szare życie PRL-u: cenzura, akademie ku czci Rewolucji Październikowej i osobiste dramaty.

Słobodzianek dokonuje demitologizacji legendy Teatru Laboratorium, tworząc dzieło – jak sam podtytuł wskazuje – jednocześnie szydercze i apologetyczne.

Autor zdejmuje Dyrektora z piedestału „świętego guru”. Dyrektor w Akropolis naszym jest wizjonerem, ale też bezwzględnym manipulatorem i egocentrykiem. Traktuje aktorów instrumentalnie, żerując na ich traumach, kompleksach i słabościach, by wykrzesać z nich „akt całkowity”. Wielka sztuka rodzi się tu nie w natchnieniu, ale w oparach alkoholu, w smrodzie potu i przy dźwiękach „Tango Milonga” granego na zdezelowanych skrzypcach.

To, co w historycznym spektaklu stało się metafizycznym wstrząsem, tutaj widziane jest „od kulis” jako montaż atrakcji, walka o przetrwanie i cyniczna gra z reżimem. Dramat jest przesycony gorzką ironią na temat polskiej rzeczywistości lat 60. Słobodzianek pokazuje, jak wielka awangarda teatralna wyrastała na gruncie siermiężnego socjalizmu i powojennej traumy.

Warstwa językowa dramatu opiera się na celowym, ostrym dysonansie. Słobodzianek zderza ze sobą trzy odrębne światy. Pierwszym jest młodopolski, patetyczny i zrytmizowany wiersz Wyspiańskiego, pełen biblijnych i antycznych odwołań. Drugi to hermetyczna, intelektualna, specyficzna nowomowa teatralna pełna haseł o „akcie całkowitym” i „transgresji”. Trzecim żywiołem jest brutalny „język kulis” – prywatne rozmowy aktorów, nasycone kolokwializmami i realiami przaśnego PRL-u. Ten lingwistyczny tygiel, uzupełniony jeszcze francuszczyzną asystenta Eugenia, buduje efekt groteski i podkreśla przepaść między wzniosłą ideą sztuki wysokiej a prozaiczną, materialną rzeczywistością jej twórców.

Akropolis nasze to hołd złożony nie tyle Grotowskiemu, co jego teatrowi i aktorom  – „mięsu armatniemu” rewolucji teatralnej. Słobodzianek pokazuje, że arcydzieło, które weszło do podręczników historii teatru, powstało z „błota”: z ludzkiej niedoskonałości, strachu, biedy i desperacji. 

Zła dziewczynka

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Szczegóły
dla dzieci od lat 7

Nikłoś chodzi do pierwszej klasy. Jest nieśmiały, a do tego się jąka. Bardzo chciałby należeć do klasowej paczki, ale dzieci nie akceptują go. Trudno powiedzieć dlaczego, skoro każde z nich zmaga się z jakąś trudnością: Oczarek nie potrafi się skupić, Bojan jest lękliwy, a Idealka musi być zawsze we wszystkim najlepsza. Sytuacja zmienia się, kiedy do klasy dołącza nowa uczennica – Zajarka. Dziewczynka zawsze mówi to, co myśli, nie rozumie żartów i łatwo wpada w złość. Teraz to jej nikt nie lubi, więc Nikłoś powinien być szczęśliwy… ale jakoś nie jest.

„Zła dziewczynka” Marii Wojtyszko to ciepła, komediowa opowieść dla młodych widzów, która stawia przed nami, dorosłymi, niewygodne pytania. Jak traktujemy osoby, które wydają się być poza normą społeczną? I czym właściwie jest norma w dzisiejszych czasach? Czy złość i agresja to nasze nowe tabu? Przed czym tak naprawdę chcemy chronić nasze własne dzieci? I do czego jesteśmy zdolni, żeby je ochronić?

źródło: https://www.teatrlalek.wroclaw.pl/pl/spektakle/dla-dzieci/zla-dziewczynka

Znaki Szczególne

Autor
Gatunek sztuki
Dla młodzieży
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
minimalna obsada 5 osób
Prapremiera polska
16 listopada 2025, Teatr Maska w Rzeszowie

Znaki szczególne to intensywna, halucynacyjna podróż nastoletniej Alishy, która po zażyciu „najmocniejszego dopka na rynku” trafia na granicę życia i śmierci – lub jak ujmuje to jedna z postaci występujących w „tripie”: to historia pod tytułem „Alisha w krainie koszmarów”. Konstrukcja tekstu opiera się na płynnym przenikaniu rzeczywistości szpitalnej i psychodelicznego świata kreowanego przez umysł dziewczyny. W tym drugim pojawiają się postaci-zniekształcenia: Kapelusznik, Klaun, Król e-Popiel, Księżniczka na Ziarnku Prochu, Koziołek – wszystkie pełnią role przewodników, oskarżycieli, luster i demonów. Te baśniowe, groteskowe figury materializują jej lęki: przed oceną, niespełnieniem, samotnością, brakiem miłości rodziców i własną przeciętnością, ale też uosabiają różne oblicza uzależnienia.

Równocześnie w „realnym” świecie lekarz próbuje ratować jej życie, nie wiedząc, jakie substancje krążą w jej organizmie, a matka desperacko błaga o cud. Motyw „ciepła” staje się metaforą substancji, które wypełniają emocjonalną pustkę – tej samej, którą nosiła w sobie zarówno Alisha, jak i Księżniczka na Ziarnku Prochu, ujawniającą łańcuch nienazwanych, niezaspokojonych potrzeb i nieuświadomionych traum.

Kulminacją jest decyzja Alishy: wejście „do własnej krwi”, gdzie w końcu może zrozumieć, co ją niszczy, dzięki czemu może wreszcie zakomunikować, jaką wzięła substancję, pozwalając tym samym lekarzom działać. Dramat łączy groteskę, elementy interaktywne, poetykę snu i rytm narkotycznego tripu z realistycznym doświadczeniem kryzysu, tworząc pełną empatii, antymoralizatorską opowieść o kruchości i pragnieniu bycia widzianym.

Rekin. Komedia romantyczna

Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
komedia romantyczna / meta-satyra
Szczegóły obsady
obsada elastyczna; min. 5 aktorów (optymalnie 8–12), dublowanie ról wskazane

Prześluga nie wierzy w piękno, które się dobrze fotografuje. Woli takie, które się kłóci, sapie, broni, a czasem gryzie. Rekin. Komedia romantyczna to sztukao tym, co zostaje, gdy odrzesz świat z filtrów i autoironicznie próbujesz się zakochać w byciu sobą. To nie jest satyra na Hollywood, choć wygląda, jakby ktoś wrzucił Notting Hill do blendera z Black Mirror. To raczej wiwisekcja romansu jako systemu społecznej kontroli: kto jest „ładny”, kto „pasuje”, kto gra tło. Prześluga ma ucho do języka współczesnych autoparodii, cała ta sztuka brzmi jak grupowa terapia na Messengerze. Jest tu casting, są rekiny, płaszczki, Jajko i Plastik. Świat zaludniony postaciami, które myślą, że mówią o miłości, a tak naprawdę ćwiczą techniki autoprezentacji.

Humor? Groteskowy, błyskotliwy, czasem aż złośliwy wobec widza. Ale właśnie dlatego trafia. Nie ma tu rom-comowej słodyczy; jest raczej poczekalnia dla tych, którzy próbowali być normalni, ale nie przeszli castingu. Prześluga ustawia nas w rzędzie jako kandydatów do roli w filmie o uczuciach, które dawno się zdewaluowały, ale wciąż pozują do selfie.

To tekst o miłości w epoce autopromocji, o potrzebie uznania, która stała się walutą emocjonalną.
 

Śpiąca królewna

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
bajka na motywach baśni Braci Grimm dla dzieci od lat 4
Szczegóły obsady
możliwość redukcji obsady
Prapremiera polska
zamówiona przez Teatr Dzieci Zagłębia im. Dormana w Będzinie, prem. 29 listopada 2025

Król byłby bardzo szczęśliwy w swoim związku, gdyby nie fakt, że Królowa czymś się bardzo smuci, co i jego niezmiernie trapi, ale nie jest w stanie dociec przyczyny. Wróżka Niespodzianka radzi mu, by szczerze porozmawiał ze swoją żoną o jej smutkach, ale Król wolałby, by w tej rozmowie zastąpiła go Wróżka. Ta odmawia, nie chcąc peszyć zapłakanej Królowej swoją indagacją. Postanawia wykonać misję pod postacią żaby, która nie onieśmieli Królowej. Królewska małżonka wyjawia ropusze powód swojego cierpienia: marzy o dziecku, jednak czeka już nazbyt długo, a los nie okazuje się w tej sprawie łaskawy. Żaba szybko pociesza Królową: obiecuje, że ta za rok powita na świecie córeczkę. Gdy tak się staje, królewska para, nie posiadając się z radości, zaprasza na chrzciny wszystkie okoliczne wróżki. Z wyjątkiem jednej: Wróżka Niespodzianka nie jest na dworze przez Królową mile widziana, gdyż według jej wiedzy nie chciała z nią porozmawiać i przyjść jej z pomocą, kiedy pogrążała się w smutku. Na dwór zajeżdżają cztery karoce i Królewna Róża dostaje od wróżek cztery dary: odwagę, urodę, mądrość i talent. Po chwili jednak zjawia się jeszcze piąta, niezaproszona gościni. Jest nią Wróżka Niespodzianka. Dar, który ofiarowuje Królewnie, wzbudza u rodziców i dworzan panikę – jest nim smutek. Rzuca na dziewczynkę zaklęcie, które sprawi, że chroniona przed realnym światem Królewna pozna w życiu smak goryczy, a przed ukończeniem szesnastego roku życia skaleczy się wrzecionem i zaśnie na sto długich lat. Król postanawia przechytrzyć zaklęcie. Wydaje dekret, na mocy którego poddani mają oddać władcy wszystkie swoje wrzeciona, które zostaną doszczętnie spalone na popiół. Nie wie o tym, że zapomniano o pewnej samotnej staruszce... 

Autor z dużym wdziękiem i inwencją bawi się motywem baśni Braci Grimm. Jego sztuka to pouczająca, pełna lekkich dialogów, przetykana piosenkami opowiastka o tym, czy można i czy należy izolować się od prawdy życia. Czy egzystencja pozbawiona trosk, skupiona jedynie na odczuwaniu radości byłaby istotnie pełnią życia, czy byłaby po prostu ludzka? No i o tym, że w kryzysie, zamiast uciekać się do magii  i podszywać pod żabią skórę, warto ze sobą szczerze rozmawiać, nie czekając na ingerencję czarów. Bo naprawdę można by uniknąć stu lat głębokiej drzemki. Choć tym razem, jak to w bajce, wszystko oczywiście kończy się dobrze. 

Renozans Magiczny

Autor
Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
sztuka dla dzieci od lat 7

Tymek wie, że na drugi dzień leżąca w szpitalu mama zostanie wsadzona do dziwnej tuby i zrobią jej jakiś „renozans magiczny”. Boi się, że mama umrze. Tata kilkukrotnie nakłania go, by spróbował zasnąć, ale on ma z tym kłopot. Wyciąga spod poduszki plastikowego Batmana od mamy i naradza się z nim, co można w tej sytuacji zrobić. Postanawiają udać się wspólnie do szpitala, a po drodze nałapać do pudełka tyle magicznych dźwięków do porannego „renozansu”, ile im się tylko uda: łapią dźwięki księżyca, świerszczy, bijącego serca, windy, klatki schodowej, głosów, autobusu nocnego, kota, przesypywanych drobniaków. Po drodze do szpitala spotykają całe mnóstwo mniej lub bardziej prawdziwych bajkowych postaci, z którymi prowadzą dyskusje na temat śmierci, choroby, bezdomności i tego, czy plastikowa figurka, jeśli się ją kocha, ma wciąż tylko plastikowe serce i czy kupki robi także z pozbawionego woni plastiku. Tymek z Batmanem oddają wzruszonej mamie wszystkie złapane dźwięki i wracają do domu. Rano cała opowiedziana ojcu historia zdaje się być jedynie dziecięcym snem. Tylko jakim cudem sąsiad znalazł na ulicy zgubionego plastikowego Batmana? 

Kuba Kapral jak zawsze z wdziękiem barwnych pomysłów i zgrabnych dialogów wdziera się w świat dziecięcej wyobraźni, przeplatając świat realny z nierealnym. I oswajając w sposób przystępny dla umysłowości małego człowieka głębokie, trudne życiowe zagadnienia. 

 

Singularity

Genre
Drama
Female cast
Male cast
Original language of the play
Details
dystopian drama
Cast details
+1 female voice
Original title
Osobliwość/singularity

Journalist Tom visits Professor Witz, a legendary researcher in the field of artificial intelligence. He wants to talk about a project initiated by the professor in 2049 in the Łódź area, which has gotten somewhat out of control. The aim of the project was to “study the consequences of the spontaneous development of coexisting organic and inorganic intelligence systems, combined and assisted intelligence, and the transintelligence of biotechs and technobiotes, as well as accompanying non-systemic entities.” The idea was to protect the rights of intelligence regardless of its origin – without favoring or discrediting any form. Over time, however, intelligence “colloquially and pejoratively” referred to as artificial began to take control of other forms, and “fully human persons” found themselves in a distinct minority. Threatened with extinction, they hide in the ruins of a post-apocalyptic city. Tom, who gradually gains more and more knowledge about the development of the project, simultaneously loses his grasp of the situation. Who is who? Is the professor's demonic daughter, Mona, a flesh-and-blood human being, or did she die with her mother in a car accident as a full-blooded human being, and her consciousness now exists in a new, “borrowed” body? Does the professor's frail shell really only contain his own consciousness, or could it also be a prison for another, younger consciousness? Who is the intelligence equipped with all the attributes of existence, and who is merely a voice? Who is Tom himself?


Referring to the mythical ship of Theseus, in which rotten planks were replaced one by one, the author asks an abstract question that is no longer so abstract in the present day: “If we replace all the elements of a complex object with new ones, so that the entire object is replaced with a new one, does it remain the same object?” And what will remain for humans in a world dominated by AI?

In the afterword to Joanna Oparek's anthology of art, Loneliness is a Serial Killer, Karolina Felberg writes:

On the margins of her reflections on human pride – the desire for divine creations and interventions – Oparek breaks another cultural taboo. She prophesies a time when organic humans will become algorithms, and inorganic beings will take over the most important competence of the humanistic era – the ability to perform creative (aimless and selfless). What will remain for humans then? Suffering, suggests the writer. Superintelligence will not learn to suffer “sophisticatedly” anytime soon. "Its beauty is indifferent. That is why it needs us, feeds on people, greedily devours the leftovers," says Mona, the daughter of a brilliant inventor. In Łódź, dominated by inorganic beings, the ark of organic humans will therefore turn out to be exactly what they are defending themselves against – their inherent ability to experience loss and pain.

 

Osobliwość/Singularity

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
dramat dystopijny
Szczegóły obsady
+ 1 kobiecy głos

Do legendarnego badacza sztucznej inteligencji profesora Witza przychodzi dziennikarz Tom. Chce porozmawiać o zainicjowanym przez profesora w roku 2049 na obszarze Łodzi projekcie, który nieco wymknął się spod kontroli. Celem projektu było „badanie konsekwencji samoistnego rozwoju systemów koegzystujących inteligencji organicznych, aorganicznych, inteligencji łączonych i wspomaganych oraz transinteligencji biotechów i technobiotów, a także towarzyszących jednostek niepełnosystemowych”. Chodziło w nim o ochronę praw inteligencji niezależnie od jej pochodzenia – bez faworyzowania czy dyskredytowania którejkolwiek z form. Z czasem jednak inteligencja nazywana „potocznie i obraźliwie” sztuczną zaczęła przejmować kontrolę nad pozostałymi formami i „osoby w pełni ludzkie” znalazły się w zdecydowanej mniejszości. Zagrożone wyginięciem, kryją się w ruinach postapokaliptycznego miasta. Tom, który z czasem nabiera coraz większej wiedzy o rozwoju projektu, traci jednocześnie coraz bardziej rozeznanie w sytuacji. Kto jest kim? Czy demoniczna córka profesora, Mona, jest człowiekiem z krwi i kości, czy jako pełnokrwisty człowiek zginęła wraz z matką w wypadku samochodowym, a jej świadomość egzystuje teraz w nowym, „wypożyczonym” ciele? Czy niedołężna powłoka profesora faktycznie kryje tylko  jego własną świadomość, czy może też być więzieniem dla innej, młodszej świadomości? Kto jest inteligencją wyposażoną we wszelkie atrybuty istnienia, a kto jedynie głosem? Kim jest sam Tom?
Nawiązując do mitycznego statku Tezeusza, w którym wymieniano jedną po drugiej przegniłe deski, autorka zadaje nie tak bardzo już w obecnym czasie abstrakcyjne pytanie: „Czy jeśli wymienimy wszystkie elementy jakiegoś złożonego obiektu na nowe, a więc cały obiekt zostanie zastąpiony nowym, to czy pozostaje on tym samym obiektem?”. Oraz o to, co w świecie zdominowanym przez AI pozostanie ludziom. 

W posłowiu do antologii sztuk Joanny Oparek Samotność jest seryjnym mordercą Karolina Felberg pisze: 

"Na marginesie rozważań o pysze ludzkiej – pragnieniu boskich kreacji i interwencji – Oparek łamie kolejne kulturowe tabu. Wieszczy bowiem czas, kiedy ludzie organiczni staną się algorytmami, a istoty aorganiczne przejmą najważniejszą kompetencję epoki humanistycznej – zdolność działań twórczych (bezcelowych i bezinteresownych). Co pozostanie wtenczas ludziom? Cierpienie – podpowiada pisarka. Superinteligencja nieprędko się bowiem nauczy „wytrawnie” cierpieć. „Jej piękno jest obojętne. Dlatego nas potrzebuje, karmi się ludźmi, łapczywie pochłania resztki” – powiada Mona, córka genialnego wynalazcy. W opanowanej przez istoty aorganiczne Łodzi arką ludzi organicznych okaże się zatem dokładnie to, przed czym tak się bronią – właściwa im zdolność do przeżywania straty i bólu".

Maria, sztuka przetrwania

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla kobiety

Monodram o Marii Konopnickiej osadzony na wydarzeniu, które rzekomo nie wywarło na Marii żadnego wrażenia. W 1897 r. zakochany w niej i odrzucony Maksymilian Gumplowicz, młodszy od poetki o 22 lata, zastrzelił się przed hotelem w Grazu, gdzie Konopnicka mieszkała wraz ze swoją towarzyszką życia Marią Dulębianką (nazywaną przez nią „Pietrkiem"). Konopnicka miała wtedy 55 lat. Tło monodramu to autentyczne wydarzenia, potwierdzone w ówczesnych materiałach prasowych biograficznych, które dotyczą zarówno Marii Konopnickiej, jak i Maksymiliana Gumplowicza oraz rodzin obojga. 

Pomysł, aby umieścić Marię Konopnicką we współczesnej Polsce, zanurzonej w bolesnej historii i walkach plemiennych, pojawił się w odpowiedzi na polityczne zawirowania, ale też ze względu na bezradność rządzących wobec konieczności zmiany. Restrykcyjne prawo aborcyjne, traktowanie kobiet przedmiotowo, nieliczenie się z ich głosem, zakłamywanie historii kobiet ważnych i wartościowych dla tożsamości przyszłych pokoleń – to wszystko stało się przyczyną do napisania poruszającego, wstrząsającego monodramu o kobiecie zarówno dzielnej, jak i kruchej. Marii Konopnickiej, stawianej za wzór do naśladowania po prawej stronie sceny politycznej współczesnej Polski. Tymczasem jej biografia, wybory, sposób komunikowania się ze światem wskazują na to, że była osobowością niezwykle złożoną, targaną wieloma wątpliwościami i niejednokrotnie poddawaną próbom, z których nie zawsze wychodziła zwycięsko. 

Monodram jest próbą rozliczenia się Konopnickiej ze swoją przeszłością. Mówi do publiczności z zaświatów. Jest bezwzględna, szczera, autentyczna, surowa wobec siebie i ówczesnego świata. Nie pozwala traktować się jako ikona prawicy. Chce, aby świat poznał prawdę o niej – kobiecie dumnej, odważnej, niezależnej, dokonującej trudnych wyborów, samokrytycznej, pełnej wątpliwości, a zarazem samoświadomej. Chce prawdy i poruszenia wypieranych trudnych emocji, bowiem jako patriotka, matka ośmiorga dzieci, pozostająca w związku z kobietą (Marią Dulębianką), tylko poprzez prawdę może obudzić w rodakach siłę do zmierzenia się z własnymi traumami. Zależy jej, bo nie ma już nic do stracenia. Konopnicka jawi się tu jako symbol nadchodzącego nowego porządku – gdzie autentyczność jednostek może ocalić zakłamany świat. A wtedy dopiero nastąpi przemiana – zarówno polityczna, jak i osobista. Zniknie lęk. Pojawi się miłość.

Christmas Eve

Author
Genre
Tragicomedy
Female cast
Male cast
Original language of the play
Polish premiere
In December 2006 at the Naszym Theater in Michałowice. It has been performed over 50 times
Details
Tragic farce
Original title
Wigilia

Tadeusz Kuta's Wigilia (Christmas Eve) is a play that begins as a comedy of manners but ends with a question that no one wants to ask: is the empty seat at the table really for a stranger, or just for our alibi? Words bounce off the walls of a modern apartment like reflected text messages. She and He — a couple from the IKEA catalog, with discounted souls. He thinks life is Excel. She still remembers Christmas carols that were not sung for likes. A Guest enters — uninvited, uncomfortable, with a suitcase like something out of a dream. Something about him doesn't fit. And then it fits too well.

This is a play about how much we pass each other by, even when we are sitting right next to each other.
About how the most silence is at the Christmas Eve table, and how it hurts the most when we already know who has left and who has stayed — and why.

We have farce and emotion here. Clarinet and impunity. Lidl and Norwid. And this absurd, scratchy truth: that the warmest moment of Christmas can only happen after the lights are turned off.
This is not a play about Christmas. It is a play about everything that Christmas tries to cover up. About how, in the modern world, morality mixes with plastic, love with marketing, and loneliness with a Wi-Fi router.