Werbowski, Tecia
Pisarka polsko-kanadyjska, urodzona we Lwowie. W czasie wojny była ukrywana pod Krakowem, po wojnie zamieszkała z matką w Pradze. Studiowała w Warszawie, a następnie na Uniwersytecie Karola w Pradze, który ukończyła w 1962 roku. W latach 1962–1968 uczyła języka angielskiego. W 1968 roku wyemigrowała do Kanady. W Montrealu studiowała pedagogikę socjalną na McGill University, dyplom uzyskała w 1971 roku. Do 1991 roku pracowała jako pracowniczka socjalna w agencjach rządowych. Była także zaangażowana w wolontariat i międzynarodowe projekty pomocowe.
Jest autorką prozy poświęconej przede wszystkim pamięci, emigracji, czeskiej kulturze oraz dylematom moralnym Europy Środkowej. Do jej książek należą m.in. Prague Memories, Le mur entre nous, Hotel Polski, Ospalý život oraz, napisana wspólnie z Irene Tomaszewski, Code Name: Żegota. Jej najważniejszą książką pozostaje Le mur entre nous, wydana w 1994 roku we Francji przez Actes Sud. Utwór został przetłumaczony na inne języki i adaptowany przez Pavla Kohouta jako jednoaktówka Cyjanek o piątej.
Cyjanek o piątej, sztuka Pavla Kohouta na motywach noweli Mur między nami Teci Werbowski, została przetłumaczona na język polski przez Krystynę Krauze. Wersję sceniczną wystawiono m.in. w praskim teatrze Kolowrat, a polska realizacja telewizyjna powstała w 2005 roku w reżyserii Andrzeja Titkowa.
Czasem biografia pisarki nie jest dodatkiem do książek, tylko ich pierwszą sceną. U Teci Werbowski ta scena zaczyna się we Lwowie, przechodzi przez wojenne ukrywanie się pod Krakowem, powojenną Pragę, Warszawę, Uniwersytet Karola, kanadyjską emigrację i Montreal. To nie jest egzotyczna mapa dla czytelnika. To jest mapa człowieka, którego historia kilka razy przeniosła z jednego języka do drugiego i za każdym razem kazała mu od nowa ustalać, kim jest, skąd mówi i komu wolno mu wierzyć.
Werbowski pisze właśnie z takiego doświadczenia przesunięcia. Nie interesuje jej emigracja jako pocztówka z innego miasta. Interesuje ją moment, w którym człowiek musi wejść do cudzego domu, cudzej instytucji, cudzego alfabetu uprzejmości i zrozumieć, że jego dawna pozycja nie działa. Wykształcenie może nie pomóc. Pamięć może zostać potraktowana jak anegdota. Godność trzeba przenieść przez granicę w walizce, a potem pilnować jej lepiej niż pieniędzy.
W jej biografii ważny jest także epizod pracy socjalnej w Kanadzie. To tłumaczy szczególny rodzaj spojrzenia: Werbowski nie opisuje ludzi z zewnątrz, jak przypadków do rozwiązania, lecz pokazuje układy zależności, które robią z człowieka „podopiecznego”, „opiekunkę”, „emigrantkę”, „osobę zatrzymaną”, „spadkobierczynię”, „świadka”, „podejrzaną”. U niej człowiek bardzo rzadko jest po prostu sobą. Najpierw ktoś musi go zaklasyfikować. Dopiero potem, jeśli zostanie odrobina czasu, może się odezwać.