język polskijęzyk angielski

Trier, Lars von

Przełamując fale

Tytuł oryginalny
Breaking the Waves
Tłumacz
Leyko, Małgorzata
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
współautorzy: Vivian Nielsen
Prapremiera polska
październik 2012, Teatr im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, reż. Maciej Podstawny

Historia dziewczyny z nadmorskiej szkockiej wioski - Bess, która wychodzi za mąż za Jana, robotnika z platformy wiertniczej. Dzięki niemu zahukana i naiwnie patrząca na świat Bess odkrywa w sobie kobietę i poznaje smak miłości. Niestety tuż po ślubie Jan musi wracać na platformę. Zakochana Bess prosi Boga o powrót ukochanego. Kiedy Jan ulega wypadkowi i zostaje sparaliżowany, Bess obwinia o to siebie. Jan zwalnia żonę z przysięgi wierności małżeńskiej, namawiając ją jednocześnie, aby spróbowała sypiać z innymi mężczyznami i później opowiadała mu o tym. Dziewczyna początkowo nie zgadza się na to, ale kiedy wreszcie się przełamuje, stan zdrowia jej męża ulega poprawie, co Bess odbiera jako wysłuchanie swoich modłów i przyjęcie przez Boga ofiary z niej samej. Mieszkańcy wioski piętnują Bess, ale ona jest gotowa na poświęcenie wszystkiego w imię miłości. Jest gotowa nawet na największą ofiarę.

Problematyka podejmowana przez Larsa von Triera w Przełamując fale dotyczy hermetyczności społeczności lokalnych, indywidualnego pojmowania wiary jako siły kreującej rzeczywistość, wykluczenia ze społeczności przez przedstawicieli konserwatywnej władzy lokalnej, a także zagadnień tolerancji wobec obcych praktyk religijnych i obyczajowych.

Dogville

Tytuł oryginalny
Dogville
Tłumacz
Kaduczak, Jacek
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Adaptacja: Christian Lollike
Prapremiera polska
PWST Kraków, styczeń 2016, reż. Aleksandra Popławska

Dogville opowiada historię zwyczajnego miasteczka, ostoi pobożności, pracowitości i miłości bliźniego. Jego mieszkańcy zyskują przypadkiem nieograniczoną władzę nad obcą, młodą kobietą. Ta władza ich demoralizuje.

Domorosły pisarz i poeta Tom zamierza opowiedzieć swoim ziomkom o radościach z brania i dawania. Kiedy zastanawia się nad przykładem, z pomocą przychodzi mu Grace – piękna, młoda dziewczyna uciekająca przed gangsterami. Tom ratuje ją i przekonuje mieszkańców Dogville, by pozwolili jej zostać w miasteczku, a ci zgadzają się na „okres próbny”, podczas którego Grace ma pracować na rzecz społeczności. Gangsterzy jednak nie rezygnują,  zaginionej Grace szuka też policja. Mieszkańcy obawiają się konsekwencji, ale pozwalają Grace zostać pod warunkiem, że będzie więcej pracować. Z czasem zaczynają ją traktować jak niewolnicę, dręczyć psychicznie i fizycznie, a nawet wykorzystywać seksualnie. Grace zemści się za to w iście starotestamentowy sposób…

W filmie von Trier wykorzystał epicką metodę opowiadania i właśnie ona stanowi o oryginalności filmu. Opowiada o tym autor adaptacji, Christian Lollike: "W niektórych scenach tylko sztuka operatorska, sposób obrazowania i rytm montażu opowiadają historię w ten wyjątkowy sposób. Te sceny musiałem więc opowiedzieć inaczej. Krótko mówiąc, starałem się przede wszystkim oddzielić tekst od filmu tak, by pozwolić reżyserom teatralnym na pokazanie swojej własnej, oryginalnej wersji Dogville. Oczywiście sztuka bazuje na filmie, ale Lars von Trier i producent byli na tyle uprzejmi, że zgodzili się na wykorzystanie przeze mnie wcześniejszych wersji scenariusza, napisanych po duńsku. To pozwoliło mi dodać fragmenty tekstu, które zostały wycięte z filmu lub pokazane w inny sposób."

  • Christian Lollike – ur. w Kopenhadze w 1973. Studiował filozofię i literaturę na uniwersytecie w Roskilde, a w latach 1998 - 2001 uczęszczał do duńskiej szkoły dla dramatopisarzy. Jest znany z nowoczesnych i kontrowersyjnych sztuk, takich jak Dom over skrig czy Undervćrket-The Re-Mohammed-ty Show, wystawiane w teatrze Katapult. Jego sztuki były także z powodzeniem wystawione w Szwecji, Holandii, Austrii i Niemczech.

 

Z recenzji:

Aplauz i gwizdy na premierze

„Potworność zyskała nową nazwę – Dogville, na pozór idylliczne miasteczko z doskonałym chórem kościelnym i mieszkańcami o szczytnych zasadach. To tam trafia Grace, piękna dziewczyna uciekająca przed swoim ojcem, opanowanym rządzą władzy przedsiębiorcą.

Reżyser Volker Lösch, który ostatnio wzbudził zachwyt i poruszenie swoją polityczną inscenizacją Tkaczy w Dreźnie, w Stuttgarcie po raz pierwszy w niemieckim teatrze opowiedział historię zagłady młodej kobiety. Większość widzów uhonorowała przedstawienie entuzjastyczną owacją. Jednak część publiczności była zbulwersowana przedstawieniem, ukazującym przerażającą przemoc i niechęć do pomocy prześladowanym. Widzowie ci wychodzili, trzaskając drzwiami w proteście widząc mieszkańców Dogville, którzy przez dwie godziny nie przestawali opluwać i gwałcić Grace na scenie. «Genialne! Tylko tak dalej!» wołali w tym samym czasie entuzjaści przedstawienia, które oddawało przesłanie nagrodzonego w 2003 roku Złotą Palmą w Cannes filmu von Triera.

W Stuttgarcie pokazano jednak bardziej dynamiczny wariant tej historii. W przedstawieniu klaustrofobiczny świat Dogville to wielka skrzynia. To w niej cnotliwe wiejskie życie toczy się wokół zbioru jabłek i wyciskania z nich soku. Na tym tle rozegra się niemal biblijna opowieść o Grace, poddającej się bez słowa wszelkim upokorzeniom, aby w finale zemścić się okrutnie na swoich prześladowcach. Przedstawienie kończy się więc hekatombą i aplauzem zagłuszającym pojedyncze gwizdy.

„Kölner Stadt-Anzeiger“

Prowokacyjne „Dogville”

„«Dość tego!» - można było usłyszeć z ósmego rzędu podczas sceny gwałtu. Skandalem skończyła się zarówno premiera w Stuttgarcie, jak i gościnny występ w hamburskim Thalia Theater. Część widzów opuściła teatr, a reszta po przedstawieniu wzięła udział w burzliwej dyskusji. Lösch zaczyna swoja opowieść zabawowo: wielka skrzynia otwiera się niczym puszka Pandory i wypadają z niej mieszkańcy Dogville. Śpiewają, plotkują i jedzą jabłka z cynamonem. Prawdziwa idylla, nie jak w oryginale w Rocky Mountains, a na swojskiej, niemieckiej prowincji. Idylla pozorna, bo niebawem Grace stanie się kozłem ofiarnym wiejskiej społeczności, a jabłkowy raj zamieni się w piekło.

Reżyser opowiada historię tak, że czujemy, jakbyśmy byli w jej środku. Tak blisko, że trudno to znieść. Przy pomocy monumentalnych środków (na scenie piętrzą się kilogramy jabłek) i przerysowanych postaci, wywołuje w widzach szok, który tylko pozornie wiąże się z nagością na scenie. Bierze się on z przerażenia, w jakie popada cywilizowany, współczesny widz: «czy mógłbym być takim potworem, jak ci na scenie?». I właśnie to przerażenie sprawia, że jest to bardzo udane przedstawienie.”

„Morgenpost”

Antychryst

Tłumacz
Kaduczak, Jacek
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Gatunek: psychoanalityczny horror
Czas: współczesność
Miejsce: dom na odludziu, szpital, las

(adaptacja sceniczna: Annika Silkeberg)

Adaptacja słynnego, kontrowersyjnego filmu Larsa von Triera z 2009 roku.

W warstwie realistycznej jest to typowa freudowska opowieść o wyrzutach sumienia pewnego małżeństwa, które być może nieświadomie przyczyniło się do śmierci swojego dziecka. Być może, bo wzmianka o licznych zdjęciach dziecka, na których ma ono źle założone buciki, może być sugestią, że matka od początku deformowała stopy dziecka, a czyniła to albo dlatego, że chciała czynić zło, albo też z zemsty na mężu, który nie okazywał jej miłości. Rodzice są naukowcami: on - terapeuta, ona - robi doktorat o rytuałach czarownic. Oboje na swój sposób są obciążeni intelektualnie. Kobieta w wyniku żałoby cierpi na coraz głębszą depresję; mężczyzna namawia ją na wypisanie się ze szpitala i poddanie terapii "domowej", czyli z nim w roli terapeuty. Jego metody są kontrowersyjne, wydają się jednak skuteczne - póki kobieta nie przełamie jego chłodnego dystansu i nie przejmie nad nim kontroli, wciągając go w niebezpieczną grę bez zasad. Rozmawia z nim zupełnie jak człowiek nawiedzony przez diabła i do końca nie wiemy, czy udaje, czy zwariowała.

Na poziomie symbolicznym Antychryst wyraża albo ilustruje gnostycką myśl o tym, że nasz świat, poprzez obecne w nim zło, jest najgorszym z możliwych; że został stworzony przez okrutnego demiurga, który używa kobiety jako narzędzia w celu reprodukowania wynaturzeń i potworności. Jest tu infernalna wizja natury, ziemskiej materii zaprzęgniętej w diabelski proces wynaturzeń, genetycznych błędów, chorób i wszelkich przypadłości ze śmiercią na czele.
Antychryst jest prowokacją, uświadamiającą, że oprócz rajskiego ogrodu, niebiańskiej przyrody, w której zobaczyć można odciśniętą boską dłoń, istnieje piekło zmysłów, cierpienie ciała, szaleństwo umysłu i ciemny las, w którym zwierzęta ludzkim głosem zapewniają o panowaniu chaosu.

Zdaniem wielu autorów podstawowe odniesienia von Triera to Antychryst Fryderyka Nietzschego, film Andrieja Tarkowskiego Ofiara i dzieło Młot na czarownice (wydane po łacinie w Niemczech w 1486 i stanowiące  podstawę i powód prześladowań czarownic). W ten sposób von Trier łączy kwestie dionizyjskich orgii, ofiary i odradzania się natury z pejoratywnymi opisami kobiet i diabła. Kompozycja tekstu tworzy rodzaj wirtualnego czasu, gdzie możliwe jest wieczne powracanie w to samo miejsce, co przez niektórych uważane jest za trierowski komentarz do panowania nad kontrolą mediów w czasie rzeczywistym. Taki sam rodzaj wirtualnego czasu, gdzie koegzystują przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, stworzył w swoim filmie Tarkowski. Podobnie jak w Młocie na czarownice, u von Triera siły natury powiązane są ze społeczną przemocą wobec kobiet - ten obraz cofa nas do mitu o raju, powodów grzechu pierworodnego i związków Ewy z siłami ziemi (i piekła). Nocna ucieczka kobiety w las, by doświadczyć przemocy, wynika z żądzy pokonania ograniczeń ciała, a może stania się jednym z uniwersum. Sytuacje intymne między mężczyzną i kobietą w Antychryście mają w każdym razie coś z atmosfery sabatu. Fiasko ich intelektu w sytuacji życiowej ma wymiar apokaliptyczny.

Omówienie m.in. na podstawie recenzji z filmu autorstwa Janusza Wróblewskiego, "Polityka", 27 maja 2009.