język polskijęzyk angielski

Szczerbowska, Małgorzata

Szczerbowska, Małgorzata

Aktorka i scenarzystka, absolwentka Państwowej Szkoły Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Toruniu i Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego we Wrocławiu.

Jako aktorka pracowała między innymi w Teatrze Pieśń Kozła we Wrocławiu (1996 -1999) i w Teatrze Dramatycznym im. Jana Kochanowskiego w Opolu (2000-2004). Jako pedagog (zajęcia sceniczne i realizacja spektakli dyplomowych) współpracowała z Michaił Czechow Studio London, PWST we Wrocławiu i Studio Aktorskim Doroty Pomykały w Katowicach. Od 2012 we Wrocławiu prowadzi Intensywne Kursy Aktorskie „INKA”.

Zobaczyć ją można na scenie TeatruBoto w Sopocie, gdzie prezentowany jest spektakl Całoczerwone, reż. Adam Nalepa, i spektakl Sprzedam, reż. Szymon Kaczmarek, oraz od marca 2018 w kinach w filmie Wieża. Jasny dzień., reż. Jagoda Szelc.

W ramach konkursu dramaturgicznego „Strefy Kontaktu” (Teatr Współczesny Wrocław) powstały scenariusze Drzewom nie wypadają włosy (czytanie performatywne reż. Judyta Berłowska, rok 2016) oraz Miejsce, którego nie ma.

Nagrody i nominacje:

  • 2001 - za rolę Psa w Sytuacjach rodzinnych (reż. M. Fiedor, Teatr Dramatyczny Opole) otrzymała promocyjną nagrodę aktorską na festiwalu „Kontrapunkt” w Szczecinie
  • 2013 - za scenariusz spektaklu Całoczerwone (reż. A. Nalepa, TeatrBoto W Sopocie) otrzymała nagrodę na XV Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Scenicznej  w Gdańsku
  • 2014 - za scenariusz spektaklu Całoczerwone była nominowana do Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej i została finalistką 20. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej - Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie
  • 2015 - za rolę w spektaklu Sprzedam (tekst własny, reż. Szymon Kaczmarek, projekt finansowany przez Instytut im. J. Grotowskiego we Wrocławiu) otrzymała nagrodę aktorską na XVII Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Scenicznej  w Gdańsku
  • 2017 - film Wieża. Jasny dzień nagroda za debiut reżyserski i scenariusz dla Jagody Szelc na 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
  • 2017 -  za rolę Kaji w filmie Wieża. Jasny dzień. otrzymała nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą na 6. Festiwalu Aktorstwa Filmowego we Wrocławiu

Drzewom nie wypadają włosy

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
sztuka powstała w ramach konkursu „Strefy Kontaktu”, zrealizowano czytanie performatywne (reż. Judyta Berłowska, 2016 r.)

Wielopłaszczyznowa opowieść o relacjach międzypokoleniowych i relacjach damsko-męskich. Narratorką jest „Autorka w hamaku”, na działce, w miejscu, gdzie natura splata się z kulturą, a rozkwit – z dewastacją. Autorka rozmawia z matką przez telefon, a zarazem konfrontuje się z babcią opowiadającą o swoich doświadczeniach.. Kobiety ze sporą dozą ironii komentują męskie zachowanie („A mężczyzna, jak to mężczyzna, nie może sobie miejsca znaleźć”, „Jestem mężczyzną, Nigdy nie zostałem urodzony i nigdy nie umrę”).

„To jest tekst o samotności, o znudzeniu cywilizacyjnym biegiem, o zmęczeniu, które same sobie i sami sobie fundujemy, zyskując ekonomiczną satysfakcję. To tekst o braku relacji i o potrzebie bliskości. O kobiecej tęsknocie. Ojciec, kochanek, mąż, syn, brat –  mężczyzna – to ktoś, na kogo się czeka, z kim się walczy, ktoś, z kim trzeba się dogadać. Relacja kobieta-mężczyzna (i odwrotnie) to główna oś spektaklu. W grę wpisane są też dziecięce bajeczki, od których dorosłym głowom trudno jest się uwolnić, i polskość, szczególnie bardzo nam bliskie umiłowanie cierpienia. Całość to polemika z pojęciem czasu , który uznaliśmy za rzeczywisty, a który nie istnieje. I z życiem , które uznaliśmy, że zaczyna się narodzinami, a kończy śmiercią, co nie do końca jest pewne… Ogrody, „Radość Życia”, to ważny i piękny element każdego miasta. Trzeba się spieszyć, bo wiadomo już, że ogrody zostały przeznaczone pod budowę nowej drogi; drogi prowadzącej do nowego cmentarza. To jedno jest pewne.” – M.S.

 

Całoczerwone

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
sztuka otrzymała nagrodę za scenariusz na XV Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Scenicznej w Gdańsku, była nominowana do Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej w 2014 r., znalazła się w finale 20. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej w kategorii „najlepszy tekst”
Prapremiera polska
Fundacja Teatru BOTO Sopot, reż. Adam Nalepa, wrzesień 2013 r. (z udziałem Autorki)

Dramat jest dialogiem dwóch kobiet – lub dwóch aspektów tej samej osobowości. Kobieta 2 osiągnęła sukces, próbuje utrzymać swoje życie w ryzach, je tylko zdrowe posiłki, czyta ambitną literaturę, „oddycha tylko przez prawą dziurkę, żeby pobudzić umysł”. Z kolei Kobieta 1 to kobiecy everyman – mówi, że „nie stać ją na feminizm”, zatem nie zrezygnuje z pracy, w której musi przypodobać się szefowi. Ból ciała zabija lekami na Wszystkobolące, jednak prawdziwe cierpienie w sztuce jest cierpieniem egzystencjalnym. Bohaterki przytłacza proza życia, codzienny kierat; szukają sensu, ale ten pozostaje nieodkryty. Rozpaczliwie próbują nadać swojemu życiu znaczenie, przekonują siebie same, że są coś warte. Leitmotivem sztuki jest kolor czerwony – czerwień rajstop zagubionej dziewczynki, której szukają w sobie skonfrontowane z życiem bohaterki, czerwień eleganckich szpilek zakładanych codziennie do pracy, czerwień sygnalizacji świetlnej – na czerwonym świetle pijany kierowca powoduje wypadek, w trakcie którego ciężarna kobieta roni. Czerwień jest jak znak, który ewokuje wspomnienia, pozwala na introspekcję, pozwala zgłębić lęki i pragnienia bohaterki/bohaterek.

 „Kobieta, lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Wszystko ok. Lat 35, a może 40? Kobieta. I Mąż. I Dziecko. Otwieram. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Oddycham. Jest mgliście i ciemno, i zdaje mi się, że pochowałam tam kogoś. Zamykam. Lat 40. Kobieta. Otwieram. Zamykam. Otwieram. Zamykam.

Całoczerwone to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. Bohaterką tekstu może być każda, która ma w sobie ogień, a mimo to marznie. Każda, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. I nie umie sobie wybaczyć. Tekst to podzielony na dwa głosy myślotok, zapis wyznań i wyzwań. To tekst o nieumiejętności opuszczenia sytuacji, których się nie odmieni, bo one się już wydarzyły. To wyczerpująca gra z NIC, które czasem wypełnia nas na bardzo długo i bardzo od środka.”

– MS

Sprzedam

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
monodram 1K; za rolę w spektaklu "Sprzedam" autorka otrzymała nagrodę na XVII Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Scenicznej w Gdańsku
Prapremiera polska
sztuka zrealizowana w ramach rezydencji w Instytucie im. J. Grotowskiego, reż. Szymon Kaczmarek, wyk. Małgorzata Szczerbowska, luty 2015

Szczerbowska po raz kolejny tworzy intymną narrację – Sprzedam to zapis strumienia świadomości z autoironicznym zacięciem, wypełniony zadaniami „na wyobraźnię”, z potencjałem na formułę interaktywną podszytą tradycją stand up’u. W aktorskim slamie wyróżnia się jednak gorzki kontekst dotyczący kondycji kobiety-artystki o szerokim wachlarzu refleksji (napięcie, które rodzi się między teatrem a „teatrem życia codziennego”, blaski i cenie dwojako rozumianego „aktorstwa”, obawy przed stagnacją, wpisane poniekąd w zawód artysty).

A zatem obcujemy z ciągłą zmianą ról, empatycznym przeżywaniem cudzych dramatów, nieustannymi zmianami „kostiumów”. Życie obliguje bohaterkę – jak i nas wszystkich – do ciągłego samookreślania, przyjmowania konkretnej tożsamości, która jest przecież płynna (vide: powtarzający się motyw określania cech wyglądu we wniosku dowodowym). Bohaterka monodramu prowadzi grę z publicznością, używa bezpośrednich zwrotów, każe tytułować się „mistrzem gry”, ma świadomość tego, że jest niczym egzotyczny drobnoustrój na szalce Petriego. Być aktorem – to znaczy sprzedawać siebie i swoją prywatność na rzecz wyższego sensu. Tylko kto ocali artystkę, która, na mocy przyjętej konwencji/symbolicznego cyrografu oddaje duszę publiczności?

Sprzedam  to rodzaj gry towarzyskiej. Gra oparta jest na przypuszczeniach dotyczących osób, sytuacji, przebiegu zdarzeń. Kto, gdzie, kiedy i dlaczego. Dlaczego? Każdy z nas zadaje pytania i szuka odpowiedzi. Każdy pochodzi z jakiegoś kraju. Ja jestem z Polski. To dobrze czy źle? […]. Tutaj  modlę się o istnienie jakiegokolwiek Boga i zabijam siebie - na każdym spektaklu jeden raz, bo w tym kraju ja jestem aktorką. Polska to wolny kraj. Polska jest w Europie. To dobrze czy źle? Kto, gdzie, kiedy i dlaczego? Dlaczego? Jak ja mam moje  > uzasadnić? Jak > nagrodzić albo ukarać? Jak ja mam siebie z siebie rozliczyć?”

- M.S.

Miejsce, którego nie ma

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
tragikomedia ta powstała w ramach konkursu dramaturgicznego „Strefy Kontaktu” (Teatr Współczesny we Wrocławiu)

Miejsce, którego nie ma jest jak literacki Ogród rozkoszy ziemskich – piękno sąsiaduje z brzydotą, narodziny ze śmiercią, a dookoła rozciąga się panoptikum ekscentrycznych postaci oraz dziwnych wizji i retrospekcji głównej bohaterki, czyli Marty.

Dzień wigilii Bożego Narodzenia. Rodzina spotyka się w szpitalu  przy łóżku Zuzanny, nestorki rodu, podpiętej do aparatury podtrzymującej życie. Ale plan realistyczny, ze świetnie napisanymi dialogami, momentami przeradza się w surrealistyczną podróż. W barwnych, niekiedy absurdalnych obrazach klaruje się skomplikowany obraz życia rodzinnego. Czytelnik poznaje erotyczne życie Marty, relacje z mężem i randkę z dawnym obiektem westchnień, który, wygłaszając tyrady o sobie, nie daje jej dojść do słowa; pojawiają się wspomnienia z dzieciństwa, kiedy dziewczynki przekazywały sobie „wiedzę zakazaną” o seksie i ludzkiej anatomii. Opresywne społeczeństwo wtłacza dziewczynkom i kobietom do głowy szkodliwe przekonania – np. że miesiączki wiążą się z „nieczystością”, a kobieta musi być nieskalana. Zresztą całe społeczeństwo skonstruowane jest na stereotypach. Wiele uproszczonych przekonań oscyluje wokół cielesności, w szczególności wokół ciała niedołężnego. Babcia Zuzia traktowana jest jak nieświadoma niczego kukła – bądź jako dziecko. Sama sztuka zaczyna się monologiem niepełnosprawnego Sebastiana, który marzy o możliwości zaznania cielesnych rozkoszy. To znamienne, że w sztuce pojawia się zarówno obraz „umieralni” (babcia Zuzia wegetująca w szpitalu), jak i gabinetu ginekologicznego (poród Marty w finale, rozmowy z mężem Jakubem, w trakcie których analizują śmierć swojego związku).

Zagubienie Marty wyrażane jest za pomocą sugestywnych obrazów – np. gotowania swojej głowy w garnku czy wiosłowania na drewnianej łódce pośrodku morza. Skomplikowane, niekiedy toksyczne relacje między bohaterami znajdują ekwiwalent w formie krótkich, ale soczystych scen. Przewrotne poczucie humoru zaminowane jest gniewem. Szczerbowska nie przebiera w środkach – celuje między oczy.