język polskijęzyk angielski

Becker, Marc

Becker, Marc

Becker, Marc

Urodzony w Bremie w roku 1969. Po studiach teatrologicznych, politycznych i literaturoznawczych (współczesna literatura niemiecka) pracował najpierw jako aktor, a od roku 1995 jako reżyser i autor. Zajmuje się inscenizowaniem własnych sztuk. W latach 1998-2006 zatrudnił się na posadzie asystenta reżysera, następnie już reżysera w Ensemble Theater Erlangen w Bawarii. Od roku 2006 pracował jako główny reżyser w Oldenburgisches Staatstheater w Oldenburgu w Dolnej Saksonii. Swoją karierę dramatopisarską rozpoczął sztuką U. S. AmoK (prapremiera 1999). Jest autorem sztukm. in. „Nie wieder einsam“ (2009), „Glück für alle“ (2008), „Terrorprogramm“ (2007), „Jung und unschuldig“ (2005), „Don Quijote und Sancho Pansa“ (2004), „Wir im Finale“ (2004), „Margot und Hannelore“ (2003), „My name is Peggy“ (2001). Dramat Marca Beckera pt. „Weltuntergänge“ (Końce świata; 2005) rozprawia się ze współczesnym problemem lęku.

 

Końce świata

Autor
Tytuł oryginalny
Weltuntergänge
Tłumacz
Ganczar, Maciej
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Jedna z głównych bohaterek, Nadja, ze strachu przed światem zewnętrznym nie wychodzi z domu. Umawia się jednak e-mailowo z Andym, który wiąże randkę z seksem. Początkowa otwartość Nadji przeraża go, dalszy przebieg spotkania przy dżinie z tonikiem i orzeszkach ziemnych jest zupełnie inny od wcześniejszych wyobrażeń Andy’ego. Johanna i Johann – kiedyś idealna para – z sentymentu postanawiają spotkać się znowu. Snują wielkie plany na niedaleką przyszłość. Cztery osoby, których życia wzajemnie się przeplatają, zmierzają stopniowo ku wspólnemu, oddzielnie przeżywanemu, niespodziewanemu zakończeniu. Nie na darmo Becker mówi o końcach świata w liczbie mnogiej. Wynika to z jego tezy, iż każdy z nas ma swoją wizję końca świata, dla każdego z nas świat kończy się przecież na swój sposób.

 

My w finale

Autor
Tytuł oryginalny
Wir im Finale
Tłumacz
Ganczar, Maciej

Finał mistrzostw świata w piłce nożnej. Cały naród szaleje. Przeciwnik jest nad wyraz silny, a szanse Niemców wydają się być nikłe. Niemiecka drużyna - podobnie jak cały kraj - wymaga reform, bo "gdybyśmy tak dużo nie gadali, to szybciej dotknęlibyśmy rzeczywistości".

My w finale Marca Beckera to sztuka bez podziału na role, to wielogłosowy okrzyk bojowy, trwający tak długo jak mecz piłkarski z komentarzami przed i w trakcie przerwy między połówkami. Śpiew kibiców, komentarze ekspertów, reportaże na żywo ze stadionu dostarczają opinii o umiejętnościach drużyny narodowej, ale też i sytuacji narodu. Sztuka jest uniwersalną metaforą kraju znajdującego się w chaosie nowych reform, których przeprowadzenie u progu nowego tysiąclecia jest niezbędne.

ADiT