język polskijęzyk angielski

0

31 ejakulacji

Tłumacz
Chwastowski, Sławomir Michał
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla mężczyzny

Sztuka 31 ejakulacji to cykl dziesięciu monologów Erica Bogosiana, opracowanych i przetłumaczonych przez Sławomira Michała Chwastowskiego. Wszystkie z nich dotyczą tytułowego wytrysku, a także związanego z nim odczucia seksualnej przyjemności. Jednak, jak pokazuje w poszczególnych odsłonach dramat Bogosiana, męska ejakulacja może przybierać naprawdę bardzo różne formy. Amerykański autor ormiańskiego pochodzenia portretuje mężczyzn, czerpiących erotyczną przyjemność z nieraz nieoczywistych, zaskakujących czy wręcz przerażających sytuacji. 

Jest więc facet, którego kręci bogactwo, inny nie potrafi rzucić palenia, a inny jeszcze snuje teorie spiskowe i słucha nagranej na pocztówkę Beaty z Albatrosa… ale jest też ekshibicjonistyczny samobójca ze wzwodem, chłopak uzależniony od metadonu i broni, który zabija własną matkę, a także sam Putin lub facet podszywający się pod Putina i snujący swoje imperialistyczne plany zawładnięcia całym światem. Jak sam autor zaznacza: "wszelkie podobieństwo do osób rzeczywistych jest przypadkowe". Co ciekawe, tę galerię męskich typów zamyka monolog kobiety (lub mężczyzny identyfikującego się jako kobieta), która czuje się ograniczana przez swojego męża. Odmawia jej kulinarnych zachcianek, palenia i picia alkoholu, bo uważa, że się roztyje i przestanie go wtedy podniecać. Kobieta ma już tego dosyć, więc decyduje się zdradzić męża pod jego nieobecność, ale zanim do tego dojdzie, wybiera się do sklepu, aby kupić majtki na początek swojego zupełnie nowego życia. Wybierając bieliznę, napotyka spojrzenie pewnego niskiego mężczyzny, z którym wchodzi w erotyczną grę, mającą jej udowodnić, że nadal ma w sobie to "coś". Dochodzi do tego, że facet na środku sklepu zaczyna się onanizować i trafia do więzienia, a ona – szczęśliwa i dowartościowana – zamierza rozpocząć karierę w Hollywood.

Eric Bogosian nie bez powodu zasłynął przede wszystkim jako autor odważnych i pełnokrwistych monologów, portretujących męskie doświadczenie z różnych, nieraz niespodziewanych perspektyw. 31 ejakulacji po raz kolejny udowadnia jego mistrzostwo w tej materii.

Ze „100 monologów” wybór pierwszy

Tłumacz
Chwastowski, Sławomir Michał
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla mężczyzny

Eric Bogosian to autor niezliczonej liczby monologów uwielbianych przez aktorów. W 2014 roku zostały one wydane nakładem wydawnictwa Theatre Communications Group w zbiorze podsumowującym dzieło autora. Jak się jednak okazuje, projekt 100 (monologów) ma jeszcze większy rozmach. Na specjalnej stronie internetowej https://100monologues.com co tydzień umieszczane są kolejne teksty amerykańsko-ormiańskiego autora. Zachęcając do zgłębiania jego twórczości warto dodać, że wśród aktorów biorących udział w projekcie znalazły się takie gwiazdy kina jak Winona Ryder czy Ethan Hawke.

W czym tkwi sekret Erica Bogosiana? Tytułowy „wybór pierwszy” być może nie odpowiada jednoznacznie na to pytanie, daje nam za to możliwość przyjrzenia się myślom i refleksjom samego autora na jego twórczość. Sztuka, będąca zbiorem zupełnie nowych, ale również starych, dobrze już znanych monologów jest spotkaniem dojrzałego Bogosiana z jego młodzieńczymi, niepokornymi i rockandrollowymi tekstami. Z tego zderzenia w pisarzu rodzi się wiele pytań. Przede wszystkim o wartość i powód jego pisania, ale również o własną skończoność i śmiertelność. Autor, przyglądając się swoim tekstom z perspektywy kilkudziesięciu lat, nie zostawia na nich, ale i na samym sobie suchej nitki. Lecz po co przejmować się swoimi młodzieńczymi, nieco naiwnymi pisarskimi ambicjami w obliczu własnej niesprawności, problemów z sercem, a także dojmującej pustki? Nowsze teksty Erica Bogosiana przepełnione są żółcią i frustracją. Autor nie kryguje się, nie kryje swoich negatywnych opinii, ale wali prosto z mostu, co myśli, nawet jeśli chodzi o konkretne, rozpoznawalne osoby. I w tym właśnie być może tkwi wspomniany sekret Bogosiana i jego słynnych monologów. Autor, wbrew wszystkiemu, był i pozostał autentyczny.

Ze „100 monologów” wybór pierwszy to intrygująca i odważna propozycja monodramu dla dojrzałego aktora, który chciałby wraz z autorem wyruszyć w podróż w przeszłość i zmierzyć się z tym, co na zawsze minęło.

Seks, Prochy & Rock and Roll

Tytuł oryginalny
Sex, Drugs & Rock and Roll
Tłumacz
Chwastowski, Sławomir Michał
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla mężczyzny
Prapremiera
30.01.1990, Orpheum Theatre w Nowym Jorku, reż. Jo Bonney, obsada: Eric Bogosian
Prapremiera polska
24.05.1997, Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi, reż. Jacek Orłowski

Jedna z najsłynniejszych sztuk Erica Bogosiana po swojej prapremierze na off-Broadwayu w 1990 roku doczekała się słynnej realizacji filmowej. Zarówno w samym spektaklu, jak i ekranizacji, wystąpił sam autor sztuki. Zaledwie kilka lat później w Polsce utwór został wystawiony przez Jacka Orłowskiego (z Bronisławem Wrocławskim w obsadzie) w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi.

Tekst utrzymany w konwencji monodramu podzielony został na dziesięć odrębnych monologów. W każdym z nich poznajemy innego bohatera, innego mężczyznę. Możemy wniknąć w jego świat i poznać jego życie. W tej galerii różnych typów i odcieni męskości znajduje się: błagający o pomoc kloszard, zaangażowany w swoją pracę reżyser filmów pornograficznych, skacowany chłopak po mocno zakrapianym wieczorze kawalerskim, zakłamany biznesmen, chwalący się swoim przyrodzeniem seksoholik, porównujący się do Boga morderca, bogacz-rasista, biedak zbierający butelki, facet, wieszczący ekologiczną apokalipsę, a także mężczyzna, który odkrył swoje wewnętrzne niemowlę i odkąd o nie dba, w końcu jest naprawdę szczęśliwy. I chociaż wszyscy z nich starają się trzymać gardę i nie okazywać słabości, to w rzeczywistości pod maską pewności siebie skrywają wewnętrzną pustkę i niemożność odnalezienia się we współczesnym świecie. 

Sztuka Erica Bogosiana to prawdziwe aktorskie wyzwanie. Szalenie ciekawy materiał dla aktora, który odnajdzie się w szybkich i radykalnych zmianach postaci. Każdy z tych mężczyzn ma charakterystyczny dla siebie język i sposób zachowania, co dodatkowo podwyższa poprzeczkę. Galeria bohaterów Bogosiana przedstawia prawdziwie zniuansowaną i pełnokrwistą paletę męskich postaw oraz zachowań, dzięki czemu realizacja sztuki ma szansę stać się nie tylko imponującym popisem aktorskim, ale również wnikliwą refleksją, dotyczącą kulturowych wzorców męskości.

"Moje lekarstwa kosztują mnie ponad dwa tysiące dolarów tygodniowo, z czego Towarzystwo Ubezpieczeniowe pokrywa jedną trzecią. Jestem zmuszony kupować nielegalne prochy na Dolnym East Endzie, po prostu po to, aby uśmierzyć ból."

Realizacje: 

  • Teatr im. Stefana Jaracza Łódź, 1997 rok, reż. Jacek Orłowski

  • Teatr Ludowy Kraków-Nowa Huta, 1999 rok, reż. Tomasz Obara

  • Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki Białystok, 1999 rok, reż. Magdalena Kłaczyńska

  • Teatr Dramatyczny Elbląg, 2002 rok, reż. Henryk Rozen

  • Grupa Artystyczna Ad Spectotores Wrocław, 2003 rok, reż. Krzysztof Kopka

  • Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza, 2011 rok, reż. Ula Kijak

  • Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie, 2013 rok, reż. Aneta Groszyńska

  • Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku, 2016 rok, reż. Marek Walczak

  • przedstawienie impresaryjne, 2017 rok, reż. Hubert Jarczak

Luxtorpeda

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
"Luxtorpeda. Dramatyczne choć kompromisowe Sceny Kolejowe", monodram dla mężczyzny zrealizowany w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

W podróż luxtorpedą – lokomotywą-symbolem przedwojennego marzenia o nowoczesnej Polsce – zabiera widzów w sztuce Kaczorowskiego inżynier Eugeniusz Kwiatkowski. Wybór to nieprzypadkowy, gdyż Kwiatkowski był w czasach międzywojennych Ministrem Przemysłu i Handlu, którego ambicje rozbudowy polskiej infrastruktury stanowią nie tylko doskonały punkt wyjścia do rozmowy o historii kolei w Polsce, ale też do rozliczenia snu o polskiej nowoczesności.

Tory, po których jedzie teatralny pociąg prowadzony przez Kwiatkowskiego, nie podążają jednak po prostu w ślad historii XX wieku. Zamiast chronologicznej, szkolnej narracji pasażerowie przenoszą się raz po raz ze współczesności w przeszłość i z powrotem. Czy to 1920 czy 2020, polska kolej to podpora krajowej infrastruktury. I choć widzowie dowiadują się o najważniejszych wydarzeniach, inicjatywach czy kryzysach, to najistotniejsza w tym wszystkim jest sama idea kolei. Idea publicznego, dostępnego transportu, idea podróży w stronę postępu, w którą wszyscy mogą pojechać.

Nie sposób nie zarazić się pociągową pasją, słuchając tryskającego energią monologu Kwiatkowskiego. Bo choć pociągi się spóźniają, a Pendolino wypada blado przy japońskich pociągach, to polska kolej – i marzenie, które za nią stoi – są już nieodłącznym elementem naszej kultury. Każdy pamięta, jak pachną wagony PKP, wszyscy kiedyś jedli w WARSie. Każdy na zawołanie potrafi usłyszeć terkot sunących po szynach kół, a w tym właśnie rytmie pędzi język Luxtorpedy. Wszyscy pamiętamy pociągowe dowcipy, których, jak udowadnia jedna ze scen, naprawdę nie brakuje. 

Nie tylko o sentyment jednak chodzi, ani nawet o samą kolej – bo ta symbolizuje też w utworze Kaczorowskiego Polskę w ogóle. Jakimi ambicjami jesteśmy dziś napędzani? Kto kieruje tym pociągiem i czy rzeczywiście jego właśnie potrzebujemy za sterami lokomotywy? A może właśnie ktoś taki jak Kwiatkowski powinien przejąć pałeczkę? Być może potrzebny jest ktoś nudny, niezbyt hałaśliwy i efektowny, ale za to z planem działania i determinacją do jego realizacji? 

Dlaczego dopiero teraz?

Tytuł oryginalny
Warum erst jetzt?
Tłumacz
Milewski, Jerzy Krzysztof
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
ojciec i syn
Szczegóły
Tragikomedia
Prapremiera
07.03.2017, Kleines Theater Salzburg, reż: Anatolij Głuchow

Do zniszczonego mieszkania byłego aktora i alkoholika powraca jego dorosły syn. Chłopak wiele lat wcześniej, kiedy był sześcioletnim dzieckiem, został wysłany przez swojego ojca i jego drugą żonę, również aktorkę, do szkoły z internatem. Kobieta chciała się go pozbyć, a jego ojciec był zbyt spolegliwy i zależny, aby się jej przeciwstawić. Chłopiec na początku wracał do domu na weekendy, jednak niedługo później – na skutek machinacji macochy – nawet to zostało mu odebrane i w ten sposób na wiele lat stracił również jakikolwiek kontakt z ojcem. Jerzy Milewski, autor dramatu, swoją historię rozpoczyna w momencie, w którym po dawnym życiu ojca nie ma już śladu. Opuszczony przez kobietę i wyrzucony z teatru, spędza czas opróżniając kolejne butelki alkoholu, a także recytując swoje dawne kwestie z austriackiej sztuki Żydówka z Toledo, w której grał kastylijskiego króla Alfonsa, zakochanego w Żydówce Racheli. Kiedy po latach odwiedza go jego syn, były aktor z początku go nie rozpoznaje. Dopiero kiedy młody mężczyzna recytuje fragment z austriackiej sztuki, ojciec zaczyna rozumieć, kto przed nim w rzeczywistości stoi.

W dramacie Jerzego Milewskiego miesza się prawda z teatrem. Mężczyźni, aby się do siebie zbliżyć, odgrywają kolejne sceny z ich życia. W ten sposób opowiadają sobie nawzajem o tym, co ich ominęło. Uświadamiają sobie, do jakiej wiedzy wcześniej nie mieli dostępu. Teatr staje się więc narzędziem, umożliwiającym spotkanie oraz przetworzenie trudnych, dotychczas niewypowiedzianych doświadczeń, a także swoistym katalizatorem, dzięki któremu gęsta atmosfera, pełna urazów i żali, może się oczyścić, a syn z ojcem w końcu, po wielu latach, już jako dorośli mężczyźni, mogą się naprawdę spotkać. W powietrzu pozostaje jednak zawieszone pytanie: dlaczego dopiero teraz?

Wybacz mi, Kreonie

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla mężczyzny

Monodram Tomasza Kaczorowskiego to druga po ANTYGONA: jestem na NIE sztuka autora dialogująca z Antygoną Sofoklesa i druga jego próba zmierzenia się z figurą dyktatora w formie monologu (po sztuce Psiajucha – napisanej tuż po rosyjskim zajęciu Krymu). W tym pierwszym utworze aktorzy i aktorki wcielający się w postaci z antycznej tragedii burzą czwartą ścianę i dystansując się od bohaterów dramatu, manifestują swoją niezgodę na podporządkowanie się regułom społecznej gry. Tymczasem w Wybacz mi, Kreonie niedookreślona – choć z pewnością współczesna – postać wyrażająca głos autora (co sugeruje zastępujący jej imię zapis „JA”) nie tyle się buntuje, ile w ambiwalentny czy nawet prowokujący sposób wyraża swoje emocje wobec tych, którzy owe reguły ustalają. Czasami nie mamy już siły na opór czy sprzeciw i zostajemy tylko z nienawiścią...

Poetycki, porażająco szczery monolog kierowany jest do Kreona, w którym bez trudu możemy rozpoznać postać Władimira Putina, a kontekst rosyjskiej inwazji na Ukrainę zdaje się bezpośrednią przyczyną przeżywanych przez postać emocji. Sztukę Kaczorowskiego można jednak czytać także szerzej. Bohater w przejmującej, oskarżycielskiej przemowie daje upust swojej podszytej desperacją i rozpaczą złości na wszystkich tych, którzy - zaszyci w swoich pałacach i gabinetach - w cyniczny i bezlitosny sposób decydują o ludzkich życiach. Posługując się wyrazistymi, kontrastowymi obrazami autor wzmacnia i legitymizuje perspektywę jednostki, podważając rzekomo racjonalną, chłodną logikę władzy.

Choć w sztuce wielokrotnie powtarzana jest tytułowa fraza „wybacz mi”, to nie ulega wątpliwości, że bohater na wybaczenie nie liczy: afirmuje swoją nienawiść, ma dość kontrolowania swoich emocji, nie ma ochoty dyskutować, ważyć argumentów i ideologii. Fantazjuje o zemście i już nie zamierza się tego wstydzić, bo Kreon na to zwyczajnie nie zasługuje. Jego imię powinno być od teraz pisane od małej litery, a wszystkie jego słowa powinny zostać skreślone. Nie możemy jednak o nim zupełnie zapomnieć, bo „każdy Kreon to twoja i moja odpowiedzialność”.

Bona

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
słuchowisko na kanwie kronik
Szczegóły obsady
+ jedno dziecko + 2K + głosy świty królewskiej
Prapremiera polska
październik 2020, Teatr Polskiego Radia, reż. Maria Marcinkiewicz-Górna

Królowa Bona, kobieta rozumna, wnikliwa i dalekowzroczna, przewyższająca swego małżonka Zygmunta umiejętnością trzeźwej oceny sytuacji, ma jednak pewną niezrozumiałą dla królewskiego błazna słabość. Choć kocha naturę i zamieszkującą polskie lasy zwierzynę, jest też rozmiłowana w polowaniach. I oto właśnie, nie zważając na to, że jest brzemienną, wybrała się w celu tropienia zwierza do królewskiej posiadłości w Puszczy Niepołomickiej. Ma tam do niej dołączyć jej małżonek, którego wcześniej poprosiła o sprowadzenie do Niepołomic z litewskich lasów największego z niedźwiedzi. Stańczyk ma złe przeczucia. Napomina i przekonuje króla, przemawia do serca i rozsądku cenionej przez siebie królowej, wskazując na sprzeczność pomiędzy jej miłością do przyrody i krwiożerczą rozrywką. Przestrzega królową przez niebezpieczeństwem, jakie dla niej i dla nienarodzonego jeszcze potomka korony stworzy walczący na oślep o swoje życie olbrzymi niedźwiedź. Wszystko nadaremnie. Polowanie się odbywa. Czy przeczucia błaznującego mędrca były zasadne?

Umiejscowione w realiach historycznych słuchowisko ma, co zapowiada już w podtytule Tomasz Kaczorowski, przesłanie ekologiczne. W tym krótkim tekście zdołał jednak też autor kilkoma szybkimi kreskami naszkicować rys psychologiczny każdej z postaci i zbudować suspens: kiedy trwają przygotowania do polowania, na środku w skrzyni – niczym czechowowska strzelba, która musi wystrzelić – tkwi sprowadzony z Litwy niedźwiedź. Słychać sapanie i pomrukiwania, król postukuje w wieko palcem, drażniąc swego „rywala”, Stańczyk przemawia do niego łagodnie, prosząc, by poddał się od razu lub próbował czmychnąć w las, nie czyniąc nikomu krzywdy. Niedźwiedź jest wciąż w zamknięciu. Ale nazajutrz…

 

  • Prapremierowa realizacja z roku 2020 powstała w ramach cyklu 22 słuchowisk historycznych "Dzieci bliżej historii" przygotowanych we współpracy Teatru Polskiego Radia z Polską Fundacją Narodową.

Zapomniany

Tytuł oryginalny
Der Vergessene
Tłumacz
Milewski, Jerzy Krzysztof
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla starego mężczyzny

Wielki aktor postanawia zakończyć karierę. Kupuje usytuowany na odludziu zamek Druidenstein i wycofuje się z życia i kontaktów z otoczeniem, pragnąc odnaleźć spokój. W samotności dokonuje rozliczenia ze swoim życiem, analizuje swoje porażki, niespełnienia, sukcesy, miłości, których imion już nie pamięta; analizie poddaje również ludzką egzystencję jako taką. Bohater upaja się samotnością –  póki jest ona wyborem. 

W ciszy zamczyska rozlega się regularnie iście szekspirowskie dudnienie do drzwi: to listonosz przynosi niechciane zaproszenia, reklamy, ale także oczekiwane listy. Jest wśród nich list od córki – która pisze, że w jej domu jest mało miejsca, więc cieszy ją podjęta przez ojca decyzja – oraz list od dyrektora teatru. Ten nie proponuje mu, na co skrycie liczył, powrotu na scenę w wymarzonej od lat roli Leara, gdyż tę powierzył już rywalowi. 

Wyizolowany od świata bohater toczy sam ze sobą niekończące się rozmowy. Czy jednak rzeczywiście  jest na zamku sam? Któregoś dnia znajduje w zakamarkach kronikę swego wielkiego domu, a w niej tragiczną historię narzeczonego, który, zgodnie z prawem primae noctis, odprowadza swą ukochaną na jedną noc do panującego ówcześnie dziedzica, by nigdy jej już nie odzyskać. Kochankowie znajdują sposób, by móc ze sobą przebywać: dziewczyna zamyka na dzień swego wybranka w ukrytym lochu, uwalniając go dopiero, gdy wszyscy zasną. Nagły atak na twierdzę sprawia, że mieszkańcy muszą ją pośpiesznie opuścić. Młody nieszczęśnik zostaje w lochu, gdzie, zapomniany, z głodu i pragnienia dokonuje żywota. 

Nasz bohater stawia sobie codziennie przy łóżku karafkę z wodą i jedno jabłko. Kiedy budzi się rano, owocu nie ma, a wody jest o połowę mniej. Z czasem dochodzi do wniosku, że to „Zapomniany”, z którego losem metaforycznie się utożsamia, pojawia się w nocy u jego wezgłowia i konsumuje prowiant. Czy tak jest w istocie?

Toczony w atmosferze schyłkowości monolog, będący niejako dla bohatera najważniejszą życiową rolą, to pogłębiona psychologicznie poetycka sztuka o samotności, rozczarowaniu, goryczy ludzkiej egzystencji.

Tebas Land

Tytuł oryginalny
Tebas Land
Tłumacz
Łapicka, Kamila
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Autofikcja
Szczegóły obsady
w tekście są trzy postacie; jedna ma 39 lat, a dwie pozostałe (które gra ten sam aktor) mają po 21 lat
Czas akcji
współcześnie
Miejsce akcji
boisko do koszykówki, które jest jednocześnie salą prób w teatrze
Prapremiera
2013, Teatro Solís w Montevide, reż. Sergio Blanco

Studium współczesnego ojcobójcy. Dramatopisarz S. rozmawia w zakładzie karnym z mordercą własnego ojca, Martinem. Celem artysty jest stworzenie sztuki teatralnej poświęconej dzisiejszemu Edypowi. Od początku jednak S. chciał tę mroczną historię przedstawić w postaci performance, a nie klasycznego spektaklu. Z biegiem czasu okazuje się, że ministerialne dyrektywy ograniczają artystyczną wolność coraz bardziej i wkrótce autor projektu dowiaduje się, że więzień nie będzie mógł na scenie opowiedzieć o swoim życiu. Dramatopisarz zmuszony jest zrobić casting na tę rolę wśród aktorów, a Martina traktuje jako wielką inspirację do pisanego przez siebie tekstu. 

Wyłaniający się z rozmów na więziennym boisku do koszykówki portret zabitego ojca oraz sączące się jak rana opowieści o krzywdzie i cierpieniu syna rzucają nowe światło na wyrok sądu. 

Podczas spotkań między dramatopisarzem a osadzonym powstaje coraz większa więź, chociaż na co dzień właściwie od najwcześniejszego dzieciństwa dzieli ich przepaść. W kulminacyjnym momencie Martin dokonuje niezrozumiałego dla S. wyboru. 

W Tebas Land pojęcia wymykają się jednoznacznym definicjom, a ludzka natura staje się nieprzewidywalną zagadką. 

Tekst jest autofikcją – połączeniem prawdziwej opowieści z życia autora i opowieści fikcyjnej. Im bardziej widz będzie się zastanawiał, co jest rzeczywistością, a co zmyśleniem, tym lepiej. Dlatego w inscenizacji Tebas Land można zastąpić pierwszą literę imienia dramatopisarza („S” jak Sergio) pierwszą literą imienia aktora, który będzie go grał. Podobnie w przypadku Federica. 

Więcej o autofikcjach Sergia Blanco można przeczytać w artykule Kamili Łapickiej: "Przepowiadanie przeszłości", czyli autofikcja według Sergia Blanco, „Didaskalia” 175/176, czerwiec – sierpień 2023.

Reniferek

Tytuł oryginalny
Baby Reindeer
Tłumacz
Rozhin, Klaudyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Monodram dla mężczyzny (około 30-letniego)
Prapremiera
sierpień 2019, Edinburgh Fringe Festival, reż. Jon Brittain
Prapremiera polska
13 lutego 2026, Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego, reż. Filip Gieldon

"Reniferek" to pseudonim nadany samemu autorowi przez Martę – poznaną przypadkowo w barze kobietę. Autobiograficzny monodram młodego brytyjskiego komika, Richarda Gadda, to przejmująca i przerażająca, oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o koszmarze, jakiego doświadczał (i doświadcza dalej) przez kilka lat swojego życia. Drobna uprzejmość, niepozorny gest może mieć o wiele poważniejsze konsekwencje, niż wam się wydaje...

Dorabiający za barem Gadd spostrzega w lokalu roztrzęsioną, płaczącą kobietę – Martę. W odruchu litości postanawia kupić jej herbatę, uspokoić i poprawić humor ocierającą się o flirt rozmową. Tyle wystarczyło, żeby stał się przedmiotem obsesji seryjnej stalkerki. Marta pojawia się na scenie tylko jako rodzaj głosu, upiora – przede wszystkim za pośrednictwem słanych w tysiącach maili i wiadomości, które zostawia masowo na poczcie głosowej. Maniakalny ton i rytm pełnych gramatycznych błędów listów od Marty początkowo może śmieszyć, ale kiedy kolejne wiadomości nie przestają napływać i ujawnia się jej nieustępliwość, napastliwość oraz chorobliwa zazdrość, Gadd zaczyna zdawać sobie sprawę, że grozi mu niebezpieczeństwo.

Reniferek to nie czarno-biała historia o ofierze i kacie. Gadd nie kryje się z dwuznacznością własnego postępowania – on też odegrał swoją rolę we wciąż przybierającej na intensywności relacji z Martą. Flirtował z nią, wręcz – jak sugerowała mu Teri, jego dziewczyna – wodził ją za nos. To jednak właśnie ta niejednoznaczność, moralna ambiwalencja i przede wszystkim uderzająca szczerość sprawiają, że tekst Gadda wzbudza tak silne emocje. Autor odkrywa swoje słabości i zmagania: z własną seksualnością, traumą i konsekwencjami własnych błędów.

Przemoc nie zawsze przedstawia się z imienia i nazwiska, a ofiara – z drugiej strony – niekoniecznie musi być nieskazitelna. Dojrzałość, z jaką Gadd opowiada o relacji z Martą, pozwala mu – zamiast po prostu wzbudzać wśród publiczności współczucie – zwrócić uwagę na kulturowe, instytucjonalne i prawne aspekty stalkingu. Autor dokumentuje argumentację policji, która rozkłada ręce i każe samodzielnie prowadzić śledztwo. Pokazuje również, że stereotypy płciowe krzywdzą także mężczyzn, których doświadczenie przemocy wciąż zbywane jest pobłażliwymi uśmiechami – szczególnie, kiedy sprawczynią jest kobieta.

Przede wszystkim jednak Reniferek to druzgoczące emocjonalnie wyznanie, krzyk człowieka wyniszczonego przez lata strachu, gniewu i niekończącej się walki o przetrwanie. To świetnie skonstruowana, interesująca formalnie i niezwykle osobista historia życia w cieniu stalkerki, ale to właśnie szczerość i uczciwość tej opowieści stanowią gwarancję, że nikt nie pozostanie wobec niej obojętny.

To nie pierwszy raz, kiedy Gadd porusza temat przemocy. W Monkey See, Monkey Do autor każe zmierzyć się widzom z osobą brutalnie naruszającą granice i autonomię studiującego z nim i przyjaźniącego się z nim mentora, z którym miał w zwyczaju imprezować. 

  • Prasa o Reniferku:

"Nigdy jeszcze nie czułem się tak przerażony czy wręcz sparaliżowany w teatrze. (...) Wstrząsający i pouczający wgląd w psychologię stalkingu".
- Broadway Baby

"Spektakl o rozpadającym się na kawałki człowieku. Bezkompromisowe i wprawiające w dyskomfort przedstawienie, które pozostawia gorzki posmak w ustach".
- Whatsonstage

"(...) elektryzujące przedstawienie, które od początku do końca uderza z mocą miliona watów".
- Time Out

"Często mówi się, że urodzeni artyści potrafią przekształcić swoje cierpienie w piękną sztukę. Wielokrotnie nagradzany komik, Richard Gadd, musi być jednym z nich".
- Everything Theatre