język polskijęzyk angielski

Wojaczek, Grażyna

Nocne zwierzęta

Tytuł oryginalny
Animales nocturnos
Tłumacz
Wojaczek, Grażyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Jak zwykle Juan Mayorga zadaje widzom „przeklęte pytania” i zmusza do myślenia, bo, jak w pawilonie zwierząt nocnych,  gdzie w dzień panuje noc, zaś w nocy zapala się sztuczne słońce, „nie wiadomo, co jest prawdą, a co kłamstwem”.  Do siedzącego w barze nielegalnego emigranta przysiada się ktoś podający się za jego sąsiada. Najpierw przymilny, z czasem natrętny sąsiad, przyznaje, że świetnie zna ustawę o ekstradycji cudzoziemców. Emigrant, młody, bardzo utalentowany pisarz, pracujący po nocach jako opiekun w domu starców, zostaje osaczony przez prostackiego sąsiada. Odtąd, wraz z ukochaną żoną, też nielegalną emigrantką, tłumaczką literatury,  będą próbować odsunąć w czasie ciążący na nich wyrok ekstradycji. Opowiadają sąsiadowi o książkach, ma bowiem absurdalną ambicję napisania książki. Daje też pisarzowi coraz to dziwniejsze zadania: np. zaprasza go do zoo, do pawilonu zwierząt nocnych. Nie może znieść szczęścia sąsiadów, narzuca się im o dziwnych porach, wreszcie wyjawia swoją intencję: chce, by pisarz napisał jego dziennik. Bliski obłędu twórca zaprzedaje mu duszę. Na podstawie bezmyślnego, prymitywnego życia sąsiada powstaje dziennik pełen istotnych przeżyć i głębokich przemyśleń poety.

Sztuka o złym człowieku, który wzrusza się słuchając pięknego zmyślenia o swoim życiu. Zawiera duży ładunek emocji.

Język w kawałkach

Tytuł oryginalny
Lengue ependazos
Tłumacz
Wojaczek, Grażyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Czas akcji
XVI wiek
Miejsce akcji
klasztor

Dialog inkwizytora i świętej Teresy z Ávila. Teresa ze swoją upartą wiarą jest postrzegana współcześnie jako wielka buntowniczka. "Myślę, że mistyka jest czasem przebraniem dla dywersji. Myślę, że czasem pod duchowością ukrywa się bezprawie.” - oskarża Teresę inkwizytor.

Mistyka jest ekscesem, wybrykiem. Teresa zawsze wzbudzała kontrowersje, uwielbiała jadać przepiórki, gardząc jednocześnie rzeczami przemijalnymi. Była ascetką i jednocześnie piękną, zmysłową, namiętną kobietą, która potrafiła obdarzać miłością i  przyjaźnią. Wyzywała na pojedynek spowiednika, matkę przełożoną, prowincjała. Bogu mówiła: Wiem, że kochasz mnie bardziej niż ja samą siebie. Jej modlitwy czyniły cuda. Miała w sobie ogromną pasję poznawczą, pasję czytania, ciągle szukała „żywej książki”, którą Bóg jej obiecał. Była świetną poetką i pisarką i do dziś jest patronką pisarzy. Nękana chorobami, przez trzy lata sparaliżowana, nigdy nie straciła ogromnej żarliwości i radości życia. Inkwizytor odwiedza ją w samozwańczym klasztorze, żeby usłyszeć historię jej życia z ust samej Teresy, słynnej ze swej elokwencji i wspaniałych paradoksów jak np. :„Wyobraźnia jest wariatką domową.” „Bóg przechadza się między garnkami.” Chce wydrzeć jej tajemnicę połączenia z Jezusem, mimo że mentalnie wydał już na nią wyrok.

Himmelweg

Tytuł oryginalny
Camino al cielo
Tłumacz
Wojaczek, Grażyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Dramat Juana Mayorgi opowiada prawdziwą historię, która wydarzyła się w obozie w Theresienstadt (dziś czeski Terezin). Nie jest to jednak historia, jakich wiele, jej konstrukcja zaś prowadzi poza opisywane realia ukazując okrucieństwo udawania.

Gdy informacje o eksterminacji Żydów zaczęły się rozprzestrzeniać, naziści postanowili zaprosić specjalną komisję Czerwonego Krzyża. Zbudowano bank, atrapy sklepów, kawiarnię, przedszkola i szkoły. Powstały ogrody kwiatowe i łaźnie publiczne. Gdyby członkowie komitetu sprawdzili krany, odkryliby, że żaden z nich nie został podłączony do instalacji wodnej. 

Inspektor stopniowo przekonuje się, że warunki mieszkaniowe, higieniczne i żywieniowe w obozie są zadowalające. Fotografuje ulice - wyasfaltowane, czyste. Budkę, w której gra orkiestra. Staruszków. Dziewczynkę bawiącą się w rzece lalką. Zakochaną dziewczynę robiącą sceny swojemu ukochanemu w parku. Z biegiem czasu jednak inspektor nie umie oprzeć się wrażeniu, że wszystko w miasteczku jest jak śliczna, nakręcana zabawka, którą ktoś nagle wprawił w ruch. Nie wie, że komendant, psychopatyczny wielbiciel teatru, napisał scenariusz, a wszyscy więźniowie odgrywają tylko powierzone im sceny i wygłaszają swoje kwestie. Czy inspektor usłyszy wołanie o ratunek? Czy zorientuje się, że Theresienstadt to miasteczko na niby? A jeśli tak, to co dalej?

Mayorga, matematyk i filozof, zadaje uniwersalne pytania o tajemnicę zła i o zniewolenie, zależność między katem i ofiarą. Oglądając Theresienstadt z perspektywy inspektora, komendanta i więźniów - "widza", "reżysera" i "aktorów", chciałoby się rzec: przedstawienia pt. "Theresienstadt" - nasuwa się refleksja nad rolą teatru, istotą odgrywania ról. Holokaust, machina zagłady wymyślona przez człowieka, a jednak w swym okrucieństwie wykraczająca poza ludzie pojmowanie, jest tutaj tłem, z którego stopniowo wyłaniają się takie tematy jak pamięć o umarłych, odpowiedzialność za żywych, za własne czyny i za drugiego człowieka.