język polskijęzyk angielski

Schmidt, Krystyna

Macie szczęście

Tytuł oryginalny
Ihr könnt froh sein
Tłumacz
Schmidt, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
II część „Trylogii tekstylnej”
Prapremiera
2014, Theater Kosmos, Bregenz, reż. Hubert Dragaschnig

Macie szczęście to druga część Trylogii tekstylnej. W utworze, którego akcja rozgrywa się gdzieś „na wschód od europy”, bohaterki docierają wreszcie do wymarzonego „wysokorozwiniętego kraju”, pozostawiając za sobą Austrię i Europę – cały „wielki śmietnik”. Przeszły swoistą ewolucję, nie identyfikują się już z misją firmy, a sensu ich życia nie wyraża logo na produkcie. Miejsce ucieczki okazuje się niestety kolejnym miejscem udręki. Trafiają w ręce przemytników i handlarzy żywym towarem. Liesl jako najładniejsza i najmłodsza zostaje luksusową prostytutką, Kathi, starsza i mniej atrakcyjna, zostaje odesłana do domu bogatego dyplomaty, gdzie pracuje nielegalnie jako pokojówka i sprzątaczka. Najgorszy los spotyka jednak Hanni. Krnąbrna i buntownicza kobieta zostaje odesłana do pracy w dzielnicy tanich domów publicznych na obrzeżach miasta. Wszystkie trzy są poniżane i bite. Ten

„wysokorozwinięty kraj niewiele różni się od naszego
poza tym że świetnie ukrywają tu cały swój syf
w domowych zakamarkach
w bocznych uliczkach
w ciemnych zaułkach
i zakamarkach umysłu”

– reasumuje Hanni, a gdy Kathi stwierdza:

„nic ze mnie nie zostało
a przecież marzyłam o karierze
o życiu o kolorach
przecież robiłam co chcieli”,

to opisuje położenie i stan psychiczny wszystkich trzech kobiet.

- Ze Wstępu Krzysztofa Tkaczyka do I tomu antologii sztuk Volkera Schmidta pt. Widoki z okna.

Jesteśmy szczęśliwe

Tytuł oryginalny
Wir sind glücklich
Tłumacz
Schmidt, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
III część „Trylogii tekstylnej”
Prapremiera
2017, Staatstheater Nürnberg, reż. Anne Bader

W trzeciej części Trylogii tekstylnej pt. Jesteśmy szczęśliwe, nazwanej przez autora „epilogiem w 5 scenach”, bohaterki uwolnione z opresji przez jedną z organizacji pozarządowych, po wypełnieniu stosownych formularzy i przyznaniu statusu uchodźcy, otrzymują nową, legalną pracę:

„w serwisie sprzątającym
w restauracji przy autostradzie
na kasie w dyskoncie odzieżowym”.

Każda dostaje także malutkie mieszkanko i wreszcie prawo do szczęścia niebycia ofiarą. A raczej, jak się wkrótce wszystkie trzy przekonają, prawo do marzenia o szczęściu, bo codzienność na uchodźctwie jest tylko nieco lepsza niż ta w starym kraju. Tutaj muszą się zmagać z nieufnością mieszkańców i pracować dwa razy więcej niż miejscowi, aby udowodnić swoją przydatność. Gdy się spotykają, milczą, bo nie mają odwagi przyznać się, że dały się oszukać po raz kolejny:

„wiedzą
że dały się złapać w pułapkę
[…] w najżyczliwszą pułapkę na świecie
która poza uprzejmością
niczym się nie różni
od bagna w ich ojczyźnie
wiedzą że zostały oszukane
uwierzyły w życie
które w ogóle zapewne nie istnieje
ani tu ani tam”.

Coraz częściej powracają we wspomnieniach do ich dawnej fabryki włókienniczej i postanawiają odwiedzić rodzinne strony. Ich jednostkowy los się poprawił, w Austrii, jak i w całej Europie zmieniło się niewiele, tu i ówdzie z morza ruin i podupadłych budynków wyłaniają się nowe budowle, lecz w ich dawnej fabryce nie zmieniło się nic: po wejściu do hali produkcyjnej Lisa, Kathi i Hanni widzą kolejne pokolenie szwaczek, marzących, tak jak niegdyś one, o lepszym życiu.

- Ze Wstępu Krzysztofa Tkaczyka do I tomu antologii sztuk Volkera Schmidta pt. Widoki z okna.