język polskijęzyk angielski

Jezierski, Dariusz

Jezierski, Dariusz

Język rosyjski wykorzystuje na co dzień, w pracy i dla przyjemności. Teatr zna od wewnątrz – jest reżyserem, przez co tłumaczy uwzględniając potrzeby sceny. Specjalizuje się w przyswajaniu polskiemu widzowi dramaturgii białoruskiej. Wielu dramaturgów zna osobiście, reżyserował w Białorusi, pracując zarówno z uznanymi gwiazdami, jak i młodymi aktorami. Publikował w kolejnych tomach antologii Andrieja Moskwina, jego tłumaczenia realizował Teatr w Gliwicach i Teatr Modrzejewskiej w Legnicy.

Biały anioł z czarnymi skrzydłami

Tłumacz
Jezierski, Dariusz
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Tragikomedia
Szczegóły obsady
+ głos Anioła

Dwudziestopięcioletnia Nina szuka szczęścia, ale czyni to wbrew światu, na przekór konwenansom. Jej matka lekceważy starania córki, twierdzi, że do szczęścia niczego jej nie brakuje, na co Nina odpowiada: "gdy ma się wszystko, to jeszcze nie jest szczęście". Świat Niny wywraca się na opak, kiedy dziewczyna otrzymuję diagnozę - jest zarażona wirusem HIV. Do tej pory Nina wierzyła, że uda się jej osiągnąć szczęście. Jasne, może i nie ukończyła studiów, nie jest w stanie utrzymać żadnej pracy, a w domu traktowana jest jak powietrze (chyba że musi stawiać czoła molestowaniu jej przez ojczyma), rywalizuje z przyrodnią siostrą o względy matki, a babcia nie zamierza udzielić schronienia wnuczce, tłumacząc się "astrologicznym niedopasowaniem". Na lokum partnera nie może liczyć, bo ich związek przechodzi kryzys za kryzysem. Marzenia Niny, choćby napisanie światowego bestsellera, są obśmiewane przez bliskich. "Dziewczyno, stawiaj sobie realne cele"! − rzuca kąśliwie ojczym, na co Nina odpowiada: „To w waszym małym, muzealnym świecie są realne cele. Nic, tylko kurz z eksponatów ścierać! A ja chcę żyć! Po prostu żyć, rozumiecie?”.

Nina mogłaby stać się figurą buntu przeciw mieszczańskiej wizji świata, jednak pewnego dnia jej dotychczasowy upór i optymizm gasną, kiedy okazuje się, że zaraziła się wirusem HIV, gdy ten jeden jedyny raz nie stosowali z partnerem zabezpieczenia. Wizja śmierci zmusza bohaterkę do konfrontacji z dotychczasowym życiem i uświadomienia sobie swojej dojmującej samotności. I choć okaże się, że pozytywny wynik testu był jedynie tragiczną pomyłką, ratunek przychodzi za późno. Nina postanawia zagrać z losem w ruletkę i popija garść tabletek noworoczną wódką. Po drugiej stronie spotyka swojego równie pogubionego jak ona anioła stróża o czarnych skrzydłach, postać z nawiedzających ją od pewnego czasu snów.

Jak pisze tłumacz, Dariusz Jezierski:

"Biały anioł z czarnymi skrzydłami to najbardziej znana sztuka Diany Bałyko, białoruskiej poetki i autorki dramatów. Do tej pory zrealizowano ją na około dwudziestu scenach Białorusi. Jej decydującą o popularności cechą jest potencjalna możliwość podobnych doświadczeń pod każdą szerokością geograficzną. [...] Lektura sztuki jest okazją do refleksji nad codziennością i przemijalnością rzeczy dla nas ważnych".

Ta opowieść o wrażliwej jednostce skonfrontowanej z przewrotnością losu jest okraszona szczególnym, słodko-gorzkim poczuciem humoru, dzięki czemu losy Niny i jej bliskich wydają się jeszcze bardziej ludzkie.

Kobiety Bergmana

Tłumacz
Jezierski, Dariusz
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Liv i Ingrid, których pierwowzorami są Bergmanowskie muzy − Liv Ullmann i Ingrid Thulin − łączy „przemożna siła, która każe im być razem”. Ingrid, która straciła głos, leży na szpitalnym łóżku pogrążona w stuporze. Towarzyszy jej Liv w roli pielęgniarki, snująca swój monolog. Sytuacja, w której znalazły się obie kobiety, jest odbiciem tej znanej z Bergmanowskiej Persony.

Milcząca obecność Ingrid doprowadza Liv do białej gorączki, w jej psychice rysują się kolejne pęknięcia. Czułość i okrucieństwo, jakie na przemian okazuje pacjentce jej opiekunka, traktując ją raz jak dziecko, raz jak rywalkę, a ostatecznie projektując na nią postać swojej matki, nie pozostaje bez wpływu na Ingrid. Jak pisze tłumacz Dariusz Jezierski: „jedna jest złym duchem drugiej”. Obie postaci przeglądają się w sobie. Utrata głosu przez Ingrid ma wymiar symboliczny. Jest wyrazem bezsilności − nie tylko jednostkowej, ale też w perspektywie ogólnej: to wyraz niemocy sztuki względem bolączek ludzkości, choćby przemijania, samotności, depresji.

Autor bawi się różnymi konwencjami, w poetyckim tekście zderza ze sobą przeciwstawne obrazy – rozpad psychofizyczny i rozkwit, perwersję i niewinność, ducha i ciało. Stopniowo narasta atmosfera sennego koszmaru. Sytuacja dodatkowo się skomplikuje, kiedy do pokoju Ingrid zawita nowa pielęgniarka − a w istocie kolejna słynna aktorka, Harriet Andersson

Kobiety Bergmana to nasycony znaczeniami tekst, rodzaj mrocznej baśni, która stanowi wyzwanie dla co najmniej dwóch aktorek − odtwórczyń głównych ról Liv i Ingrid − a także dla scenografa czy autora muzyki. To opowieść o stłumionych popędach, o podskórnym lęku, o przedziwnej symbiozie, jaka łączy Bergmanowskie heroiny − kobiety, dla których wielka sława i talent były niezwykłym charyzmatem, ale też brzemieniem.

"Bezbronne małe zwierzątka wiodą swoje życie w chaotycznym ruchu, nie myśląc o niczym. Ich troski są nakierowane na przetrwanie zimy, na myśli o jedzeniu i przedłużeniu gatunku, ale kiedy je nadepnąć nogą, krzyczą jak ludzie i tylko w ich śmiertelnym krzyku czujesz rozpacz bożego stworzenia. Ingrid przypomina zwierzątko. [...] Głos się zrywa i Ingrid przeraża się jeszcze bardziej, kiedy pojmuje, że zabiła swój głos, że to koniec."