język polskijęzyk angielski

1

Urodziny

Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
3 starsze aktorki i jeden młody facet

Anna, Krystyna i Wanda, obecnie po siedemdziesiątce, spotykają się w trójkę od tak wielu lat, że znają wzajemnie najdrobniejsze szczegóły ze swojego życia. Anna, emerytowana nauczycielka matematyki, jest wdową po Janie, który za życia dawał jej solidnie popalić. Jej córka Natalia i wnuczka Ewelina mieszkają w Buenos Aires, mając z Anną jedynie sporadyczny kontakt przez Skype’a. Wanda zwana Orcią, emerytowana prokurator, nigdy nie miała szczęścia do mężczyzn. Rozwiodła się 25 lat temu, ale potem nie stroniła od przygód, lądując na okładkach gazet z racji romansu z gruzińskim mafioso. Krystyna, emerytowana bibliotekarka, jest od zawsze singielką marzącą o własnym cieple rodzinnym i ogrzewającą się przy cudzych. To właśnie Krystyna zwołała dzisiejsze spotkanie, oznajmiając, że ma przyjaciółkom coś ważnego do zakomunikowania. Orcia, jak od lat, każe na siebie czekać. Przyjaciółki, jak od lat, irytują się na nią, wiedząc, że zaraz usłyszą całą litanię mniej lub bardziej prawdopodobnych wyjaśnień spóźnienia, ale jakoś to znoszą, racząc się domową cytrynówką. Kiedy są już wszystkie razem, Krystyna oznajmia, że wpadła na pomysł, żeby wszystkie poleciały do Buenos Aires na osiemnaste urodziny Eweliny. I że… zakupiła już nawet wszystkim bilety. Mimo pewnych oporów Anny Wanda podchwytuje pomysł i na kolejne spotkanie przyprowadza seksownego, młodego tancerza Alejandro/Piotrka, który ma je przed argentyńską podróżą wszystkie trzy kolejno uczyć… czy tylko tanga?

Ciepła, pełna humoru komedia o tym, że w życiu nigdy nie jest na nic za późno.

Nasza nowa dziewczyna

Tytuł oryginalny
Our New Girl
Tłumacz
Gieldon, Filip
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
rodzina i niania
Szczegóły
thriller psychologiczny
Szczegóły obsady
+ dziecko

Nancy Harris buduje dom z katalogu aspiracji klasy średniej, który wygląda jak reklama szczęścia, ale pachnie lękiem. Idealna kuchnia, idealny tata-chirurg, idealna mama, która wie, jak powinno wyglądać idealne życie. I dziecko, którego nikt nie słucha.W tak wypolerowaną bańkę wpada niania: skromna, grzeczna,  niewinnie uśmiechnięta. A jednocześnie precyzyjna jak bakteria, która dostaje się przez najmniejszą szczelinę. Wystarczy kilka dobrze dobranych słów, by maski opadły. Harris pokazuje, że najgorsze potwory nie czają się w szafie: one siedzą przy kuchennym stole i mają świetne maniery.

To sztuka o klasie średniej, która broni własnej doskonałości tak, jakby od niej zależało zbawienie świata. O rodzicach przekonanych, że ich „trud” jest bohaterstwem, a ich błędy cudzą winą. O czułości, która nie jest darmowa  i o dobroci, która domaga się owacji.

Dialogi tną jak chirurgiczny skalpel: elegancko, punktowo, bez krzyku. Każda replika to narzędzie władzy; każde spojrzenie  to  mały zamach stanu. W tym domu nie trzeba podnosić ręki, by kogoś złamać. Wystarczy troskliwy ton i zdanie: „Przecież ja chcę dla ciebie dobrze”.

Nasza Nowa Dziewczyna to psychologiczny thriller o rodzinie, która w imię miłości gotowa jest zrobić wszystko, by nikt nie poznał prawdy. Spektakl, po którym wychodzi się z pytaniem: czy dobro może być bronią masowego rażenia?

 

Ot, i cały ten seks

Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
kobieta 30 lat, mężczyzna 30 lat, android
Szczegóły
Komedia obyczajowa z elementami satyry technologicznej i edukacji seksualnej, dla dorosłych
Szczegóły obsady
albo 1K, 2M

Młode małżeństwo zgłasza się do konkursu na „Najlepszą parę”, organizowanego przez startup, który postanowił zmierzyć miłość algorytmem. Do ich mieszkania wkracza android analizujący uczucia, nawyki i… jakość pożądania. Nagrodą jest mieszkanie, więc stawka rośnie szybciej niż poziom szczerości między bohaterami. To, co miało być prostą drogą do wygranej, zamienia się w serię zabawnych wpadek, nieporozumień i prób „zagrania” idealnego związku. Komizm wynika z desperackiej potrzeby, aby wypaść perfekcyjnie przed maszyną, która wszystko liczy i niczego nie czuje.

Największą siłą tekstu jest humor oparty na kontraście: ludzka emocjonalność kontra bezduszna precyzja technologii. Android traktuje namiętność jak arkusz kalkulacyjny, a kryzys jak błąd systemowy. Bohaterowie próbują sprostać jego oczekiwaniom, co prowadzi do sytuacji jednocześnie absurdalnych i bardzo życiowych. Dialogi są dynamiczne, pełne ironii i celnych obserwacji współczesnych relacji. Publiczność rozpoznaje w nich własne kłótnie, przemilczenia i romantyczne deklaracje składane „na pokaz”.

Dużym atutem jest komedia sytuacyjna osadzona w intymnej przestrzeni mieszkania. Każde zadanie konkursowe wywołuje lawinę reakcji, od zawstydzenia po przesadną pewność siebie. Postać androida działa jak katalizator, który wyciąga z bohaterów wszystko to, co zwykle skrzętnie ukrywają. Humor rodzi się z napięcia między tym, co chcą o sobie powiedzieć, a tym, co naprawdę wychodzi w praniu. To lekka, współczesna farsa o bardzo rozpoznawalnym tle obyczajowym.

Tekst ma wyraźny potencjał repertuarowy i marketingowy. Temat aplikacji randkowych, sztucznej inteligencji i „optymalizacji” uczuć jest bliski szerokiej publiczności. Trzy role i jedno mieszkanie pozwalają na ekonomiczną, a jednocześnie atrakcyjną realizację sceniczną. To propozycja dla teatrów komediowych, które chcą zagrać coś aktualnego, inteligentnego i komunikatywnego. Śmiech jest tu podstawą, a refleksja pojawia się przy okazji.

Ot, i cały ten seks sprzedaje się jako komedia o miłości w czasach algorytmów, ale to także mądra diagnoza współczesności. Która, ot, jest jaka jest.

Lekarstwo

Autor
Tytuł oryginalny
Medicine
Tłumacz
Wierzbicki, Stanisław
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
dramat absurdu
Szczegóły obsady
lub 1M + głosy z offu
Prapremiera
Międzynarodowy Festiwal w Edynburgu, reż. Enda Walsh, 2021

Lekarstwo łączy opowieść o traumie i kryzysie zdrowia psychicznego z czarną komedią, która nie przynosi ulgi, tylko dokręca śrubę. To tytuł, który zrobił karierę festiwalową i repertuarową, a język zachwytów krytyków brzmi chwilami jak reklama środka na wszystko, dopóki nie zrozumiesz, że Walsh nie sprzedaje pocieszenia. On sprzedaje sytuację, w której człowiek ma być „zaopiekowany”, a jednocześnie nie wolno mu odzyskać kontroli nad własną historią.

John Kane trafia w środek osobliwej sesji, w której dwie kobiety o imieniu Mary, perkusista, bardzo stary człowiek i ktoś przebrany za homara uruchamiają dla niego terapię wyglądającą jak przedstawienie. Absurd nie jest tu ozdobą, tylko metodą, a muzyka i dźwięk nie robią tła, tylko ustawiają napięcie i wymuszają tempo. Teatr pokazuje swój warsztat bez wstydu, jakby chciał przypomnieć, że nawet empatia ma technikę, a technika potrafi być bezlitosna.

Właśnie wtedy bohater wkracza w karuzelę wspomnień, traum i emocji, w terapię o strukturze spektaklu, gdzie aktorzy odtwarzają sceny z jego życia jak kolejne punkty procedury. John musi stanąć w szranki z przeszłością nie jako bohater, tylko jako materiał, który ma zostać „opracowany”. A granica między widownią a aktorami zostaje zakwestionowana nie dla efektu, tylko dlatego, że w tej historii patrzenie jest formą udziału, a udział szybko zaczyna przypominać współodpowiedzialność.

Lekarstwo mówi o instytucjach psychiatrycznych balansujących między pomocą a przemocą i nie rozstrzyga tego za widza, tylko go w tę dwuznaczność wpycha. To jest napisane z precyzją chirurgiczną, ale bez sentymentalizmu, bo w takich miejscach sentymentalizm bywa kolejną procedurą. Humor nie łagodzi bólu, tylko go odsłania, i dlatego śmiech przychodzi tu często w momentach, w których człowiek powinien raczej zamilknąć.

Najlepsze w Lekarstwie jest to, że ta sztuka nie udaje neutralności. Z jednej strony daje widzowi rytm, komizm, popkulturowe piosenki i metateatralną energię, z drugiej strony każe patrzeć na cenę tej energii i na to, kto ją płaci. Jeśli szukasz tekstu, który jest jednocześnie aktorskim poligonem i intelektualnym testem, a przy tym bezlitośnie rozbraja łatwe opowieści o „leczeniu”, Walsh uderza w punkt: po tej lekturze mniej wierzysz w piękne formuły, a bardziej interesuje cię, kto je wypowiada i z jakiej pozycji.

 

Taniec pod numerem 60

Tytuł oryginalny
Ples na broju 60
Tłumacz
Abrasowicz, Gabriela
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Dramat został nagrodzony w konkursie o Nagrodę im. Marina Držicia w 2022 roku.
Czytanie sceniczne w Zagrebačko kazalište mladih, reż. Gabrijel Lazić, Zagrzeb 2023; słuchowisko, Hrvatski radio / Treći program, reż. Mislav Brečić, Zagrzeb 2024;
czytanie performatywne, PC Drama, Klub ŻAK, reż. Małgorzata Brajner, Gdańsk 2025.
Sztuka została opublikowana na łamach czasopisma „Dialog” (2024, nr 7-8).
Szczegóły obsady
od jednego aktora przez opcję 1K +1M do grupy aktorów

Poetycka, nastrojowa opowieść o relacji wnuka ze schorowaną i coraz bardziej niedołężną babką. We fragmentarycznych dialogach przewijają się wspomnienia kobiety z młodości, urywki historii Chorwacji czy najważniejsze wydarzenia z przeszłości rodziny. Dla wnuka opieka nad chorą staje się pretekstem do wspominania własnego dzieciństwa, w którym babcia była ważną postacią.

Taniec pod numerem 60 to sztuka o przywiązaniu, więzach rodzinnych, okrucieństwie starości. To opowieść nostalgiczna, ale też pełna ciepła i empatii. Krótkie, poetyckie zdania tworzą hipnotyczną historię z dwójką bohaterów, których młodość dzieli kilkadziesiąt lat. W sztuce tej, podobnie jak w innych utworach tego autora, odnaleźć można wiele wątków autobiograficznych.

[opis do wydarzenia Klubu Żak, https://klubzak.com.pl/pl]

Cierpienia świętej Sanji

Tytuł oryginalny
Muke sv. Sanje
Tłumacz
Abrasowicz, Gabriela
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Sanja, Barbara – nastolatki, Mężczyzna z naprzeciwka, Jezus Chrystus (figurka)
Szczegóły
dramat psychologiczny
Prapremiera
Czeka na światową prapremierę!

Sanja żyje w ascetycznej połowie pokoju, w którym wszystko musi być czyste, równe i podporządkowane modlitwie: od butów ustawionych w rządek po statusy na Facebooku poświęcone Jezusowi i „Katolickiemu Czwartkowi”. Jej światopogląd opiera się na porządku, dyscyplinie i przekonaniu, że ma „wyższe powołanie” jako pielęgniarka i gorliwa katoliczka. Po drugiej stronie pokoju eksploduje Barbara – licealistka, videoblogerka od makadamii, fanka OM jogi, Miley Cyrus i legginsów, które dla Sanji są ucieleśnieniem upadku obyczajów. Dwie siostry reprezentują dwa skrajne sposoby przeżywania ciała, duchowości i pragnienia uwagi. Między nimi stoi Mężczyzna z naprzeciwka, trzydziestokilkuletni, elegancki, wyposażony w zegarek, Audi i diabelski bluszcz w doniczce, ale emocjonalnie pusty jak katalog IKEI, z którego zdaje się wyjęte jego mieszkanie. Dla Barbary jest projekcją fantazji o „idealnym starszym facecie”, dla Sanji zarazem zagrożeniem i zakazanym obiektem pożądania, którego obecność rozsadza jej misternie zbudowany obraz „życia w czystości”. Mężczyzna prawie nie mówi; jego samotność ujawnia się w rytuałach: przesuwaniu mebli, ćwiczeniach, zakupie inteligentnej deski sedesowej, przeglądaniu serwisu randkowego, piciu wina w pustym mieszkaniu z nakryciem dla drugiej osoby. Vukelić pokazuje, jak religijność Sanji stopniowo przestaje być źródłem pocieszenia, a staje się narzędziem autoopresji. Jej monologi pełne ostrego osądu wobec innych (Barbary, Niny, „grzesznej młodzieży”) odsłaniają lęk przed własnym ciałem i pragnieniami, które pojawiają się w najmniejszych gestach: w selfie usuniętym po sekundzie, w rozpuszczonych włosach przy oknie, w zazdrości o „łatwość”, z jaką Barbara wchodzi w relacje. Gdy Sanja odkrywa, że siostra sypia z Mężczyzną z naprzeciwka, jej świat traci ramy, figura „świętej Sanji” przestaje się zgadzać z rzeczywistością.

Kulminacją jest nocna scena, gdy Sanja – niezdolna już do wypowiedzenia sensownej modlitwy, rozbija figurkę Jezusa i celowo rani się jej odłamkami, podczas gdy Mężczyzna obserwuje z okna jej zakrwawione dłonie. To punkt, w którym rozlatują się wszystkie ochronne narracje: religijna, romantyczna i „wellnessowa”. Podobnie jak w Jeśli powiesz, to już po tobie!, Vukelić nie oskarża jednej strony – ani Kościoła, ani popkultury, lecz obnaża, jak bardzo brakuje młodym dorosłego, bezpiecznego języka do mówienia o pragnieniu, samotności i zazdrości. Cierpienia świętej Sanji są więc nie tyle satyrą na pobożność czy „głupią młodzież”, ile gęstym dramatem o tym, jak ciało, wiara i Internet splatają się
w jedną, boleśnie kruchą tożsamość.
 

Laundry

Author
Genre
Tragicomedy
Female cast
Male cast
Original language of the play
Polish premiere
The play had its premiere in May 2010 at the Naszym Michałowice Theater. It was performed there over 100 times. It was also a success at the Lubuski Theater in Zielona Góra, where it was performed for three seasons.
Cast details
or 1M, 2F
Original title
Pralnia

Laundry is a three-part tragicomedy by Tadeusz Kuta, set somewhere between a dream and everyday life, between the bed and the door, between the refrigerator and the telephone. In this seemingly ordinary space, where He and She have been lying for months in bedding that can no longer be washed—not only because the washing machine is leaking—a story unfolds about the powerlessness, fear, and absurdity of contemporary existence. About dirt that multiplies out of nowhere. About a relationship that lasts more out of habit than necessity. And about how easily life turns into a script from which it is impossible to write oneself out.
It is a story about a couple who seem to be stuck in stagnation, but in reality are fighting the most intense battle – for meaning, for attention, for who will get up to answer the door. Their everyday dialogues jump between witty verbal comedy and poetic lamentation, between intellectual fencing and the simple: “Ass. Shit.” It is theater of the absurd lined with the truest drama. On top of that, there is the Stranger – a character straight out of Kafka's lost and found office – who begins to regularly deliver them “dirty laundry,” materializing metaphors that are better kept in the mind.
With each scene, the tension grows, the boundaries blur, and the dreamlike rituals become more and more real. In the second part, the characters get out of bed, but only to immerse themselves in the grotesque world of contemporary diets, medications, and “spiritual renewal.” The outside world turns out to be even more absurd than the one enclosed within four walls. The third part returns to the starting point, but now everything is clear. There is no escape, no washing away. Because the laundry room is not a place. It is a state of mind.

Déjà vu, or an elevator to heaven

Author
Genre
Tragicomedy
Female cast
Male cast
Original language of the play
Polish premiere
December 31, 2016, at the Naszy Theater in Michałowice. The play was performed there 54 times
Details
Psychological tragicomedy / theater of the absurd / existential grotesque
The play won first prize at the 19th Small Theater Forms Review in Łódź out of 54 submitted performances. The jury praised it “for being a comedy that opens up space for laughter and reflection on the existential depth of apparent coincidences.”
Original title
Deja vu, czyli windą do nieba

Two people are stuck in an elevator. She is well-groomed, pragmatic, and connected to the institution of “the system.” He is unemployed, homeless, seemingly simple-minded, yet surprisingly eloquent. Their encounter, initially accidental, turns into a series of confrontations, verbal scuffles, confessions, provocations, and attempts to cross boundaries. Not only physical boundaries, but also social, mental, and emotional ones. The elevator—a confined space—becomes a microcosm in which a tense, comical, and at the same time bitter game of survival unfolds. The characters test each other – in dialogues, jokes, arguments, and silence. The boundaries of shame, intimacy, decency, and rationality blur in the rhythm of increasingly absurd events. And when it seems that the story is coming to an end, the loop begins again.
This is a text about loneliness in a society full of superficial communication. About class contempt, false identities, the limits of love and humanity. The clash of languages and worlds – administrative and street – creates a dense, rhythmic stage score. We enter the realms of Gombrowicz, Beckett, and Mrożek, but with an original, local flair and humor.

The play requires precision and courage from the actors – both emotional and physical. It is ideal for staging in a minimalist, claustrophobic space. It can be performed with distance or with full identification with the characters. Excellent material for acting duos – for a theater that is not afraid to think, entertain, and doubt at the same time.

Babcia Basia

Tytuł oryginalny
Oma Monika
Tłumacz
Nowacka, Iwona
Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Sztuka dla dzieci od lat 8 nagrodzona w Mülheim 2022 i nominowana do Deutscher Kindertheaterpreis w 2024. Prapremiera wygrała też festiwal w Marburgu, następnie sztuka przeszła jak burza po niemieckich teatrach.
Szczegóły obsady
starsza aktorka i chłopiec
Prapremiera
Junges Ensemble Stuttgart, 2021, reż. Milan Gather

Balthasar spędzał prawie każde popołudnie z babcią, czekając na rodziców, aż go odbiorą po pracy. Tym razem jednak wyjechali w podróż służbową i Balthasar miał nocować u babci. Ponieważ Balthasar spędzał tak wiele czasu z babcią, znał również jej małe sekrety, jak zapominalstwo i trudności ze znalezieniem odpowiednich słów… nie tylko podczas wspólnego rozwiązywania krzyżówek.

Tego wieczoru Balthasar zauważa jednak, że wspomnienia i reakcje babci coraz bardziej znikają z jej umysłu. Co się stanie, gdy w pewnym momencie babcia zapomni o sobie? Babcia i wnuk wspólnie wyruszają na poszukiwanie jej wspomnień i śladów biograficznych. Kuchnia staje się początkiem długiego, pełnego wydarzeń życia.” (JES – Junges Ensemble Stuttgart)

Wszystko o miłości

Tytuł oryginalny
Alles über Liebe
Tłumacz
Kaduczak, Jacek
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
małżeństwo i terapeutka
Prapremiera
11 października 2013 roku, Theater der Altmark, Stendal (Niemcy)

Małżeństwo postanawia rozpocząć terapię par. A raczej postanawia żona, a mąż się na to niechętnie zgadza. I oto oboje siedzą w gabinecie terapeutki, podejmując ostatnią próbę ratowania związku. Kiedyś szaleńczo zakochani, dziś uginają się pod ciężarem codziennego życia, problemów i kłopotów domowych i rodzinnych, ale także własnych kompleksów, przemilczeń i braku szczerości. Szeregówka na przedmieściu, dwójka dzieci, mąż pracuje w znanej firmie architektonicznej, żona zajmuje się domem i dwa razy w tygodniu kilka godzin dorabia – to na pozór przepis na szczęśliwe życie. Kiedy jednak małżonkowie zaczynają wylewać swoje żale, okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Z tą burzą tłumionych przez lata emocji próbuje sobie poradzić terapeutka, która sama ma problemy z utrzymaniem relacji, a w dodatku jest potwornie przepracowana. Wyniknie z tego huśtawka najróżniejszych, czasem bardzo skrajnych emocji i jedno dość optymistyczne przesłanie: warto rozmawiać. A prawdziwa miłość wcale tak łatwo nie umiera.

To słodko-gorzka komedia, w której może odnaleźć się wielu widzów, bliska naszym codziennym doświadczeniom, a zarazem pokazująca, jak ważne jest pielęgnowanie relacji, szczerość i otwartość na drugiego człowieka.

 

Recenzje:

 

„Problemy bohaterów nie są obce wielu widzom. Jednak błyskotliwy humor sprawia, że wieczór jest nie tylko zabawny, ale i zaskakujący”.

                                                                                                          „Frankfurter Neue Presse”

 

„Teatr często sięga po przesadę, także tutaj autor nie boi się uderzenia kijem bejsbolowym. I ta komedia psychologiczna zachwyca, bo widzowie nie tylko mogą się rozpoznać w bohaterach, ale też stwierdzić, że ich życie wcale nie jest takie najgorsze”.

                                                                                                                   „Neue Westfälische”

 

„Sukces tej komedii nie dziwi. To ulubiony spektakl publiczności w naszym mieście”.

                                                                                                                „Wiesbadener Kurier”

 

„Autorowi udała się wspaniała sztuka. Zabawna, seksowna, bez odrobiny nudy. Jednym słowem – świetna!”.

                                                                                               „Märkische Allgemeine Zeitung”

 

„Ta komedia terapeutyczna, jak nazwał ją sam autor, zachwyca świetnymi rolami i doskonałą konstrukcją, gwarantując suspens i zabawę”.

                                                                                                                      „Altmark Zeitung”