język polskijęzyk angielski

Chrzan, Piotr

Chrzan, Piotr

Chrzan, Piotr

Ur. 1972. Mieszka w Warszawie. Studiował polonistykę, ukończył filozofię, uczestniczył w kursie reżyserii filmowej w Szkole Wajdy. Pracował w Departamencie Filmu Ministerstwa Kultury oraz w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej recenzując scenariusze, a od kilku lat sam pisze dla teatru i filmu, (m.in. do filmu fabularnego Nie ten człowiek, który na kilku festiwalach filmowych w USA zdobyły nagrody dla najlepszego filmu zagranicznego).

Za scenariusz filmu fabularnego Ptak-Klepak otrzymał III nagrodę w Konkursie Scenariuszowym Script Pro 2011.

Jest reżyserem i scenarzystą filmu Klezmer, za który zdobył Grand Prix „Kamera Żydowska” i nagrodę za najlepszy scenariusz na Warszawskim Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej. Reżyseruje też w teatrze i oczywiście pisze sztuki.

 

 

 

 

Żegnam pana, doktorze Jekyll, na zawsze

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Profesor (69 lat), Asystent Profesora (49 lat)

W mieszkaniu profesora dzwoni dzwonek do drzwi. Profesor nie toleruje spóźnień, co staje się przyczynkiem do demonstracji władzy nad swoim asystentem. Dialog dwójki naukowców, początkowo komiczny, a wręcz absurdalny, przeradza się w seans protekcjonalności, momentami nawet sadyzmu względem podopiecznego. Pogawędki z wielkimi filozofami w tle sąsiadują ze skatologią, w tym rozmowami o wypróżnianiu (człowiek składa się wszak nie tylko z ducha i umysłu, ale i materii).

Przyczyną spotkania Profesora i Asystenta jest pogrzeb rektora uczelni i starego przyjaciela starszego mężczyzny – profesora Drozdowskiego. Asystent ze stoickim spokojem pomaga profesorowi przygotować się do wyjścia na uroczystość – kupuje mu wieniec, pisze przemowę, prasuje koszulę, słucha „belferskich” dygresji i pouczeń. Stopniowo jednak w sztuce pojawia się minorowy ton; Profesor porusza niby od niechcenia tematy przemijania, starości, cielesności, śmierci. Dochodzi do odsłonięcia innego oblicza protagonisty, umotywowanego również w przydomkach, jakie nadali sobie niegdyś profesorowie (zmarły to tytułowy doktor Jekyll, Profesor – demoniczny pan Hyde). Pod maską cynika kryje się osoba lękająca się nieznanego.

W finale Profesor kompletnie rozkleja się na wieść o tym, że na pogrzebie ma się zjawić jego dawna miłość – Żydówka, która na skutek wydarzeń marcowych opuściła Polskę i od tamtej pory los nie skrzyżował ich ścieżek. Ostatnia scena należy do Asystenta, który kradnie książki z profesorskiej biblioteczki – owe emblematy wiedzy, które okazują się nieskutecznym orężem w walce z lękiem przed śmiercią, przemijaniem. Ale Asystent jeszcze o tym nie wie.

Jedyny gatunek w rodzaju człowieka

Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
wszystkie postaci w średnim wieku
Czas akcji
współczesność, wrześniowe popołudnie
Miejsce akcji
drewniany taras na tyłach letniskowego domku

Dwie pary małżeńskie spotykają się w domku letniskowym celem omówienia planowanego wesela ich dzieci. Na początku wszystko przebiega nad wyraz sprawnie, w miłej, zgodnej atmosferze. Udaje się określić przybliżoną datę ślubu, ustalić, jakie miejsce jest potrzebne na organizację przyjęcia, podjęte są wstępne decyzje w sprawie usług cateringowych, a nawet co do spodziewanego wystroju sali i oczekiwanego rodzaju muzyki itp. Jest „bardzo przyjemnie i sympatycznie". I nagle sielankową atmosferę naruszają pewne drobne na pozór zdarzenia - gospodyni rozgotowuje się golonka, druga z uczestniczek spotkania dostrzega pająka i wpada w histerię. Od tego momentu, pomimo starań zebranych, nie udaje się już powrócić do stanu poprzedniej beztroskiej „mieszczańskiej" sielanki. Jest coraz gorzej, a kolejne psychofizyczne problemy bohaterów dają o sobie znać. Piętrzą się wewnątrzmałżeńskie kłótnie i spory, dochodzi do kłopotliwych interakcji między obiema parami. Mama Narzeczonej twierdzi, że Tata Narzeczonego celowo obnażył się przed nią w łazience, potem zaczyna z nim perwersyjnie flirtować - tymczasem Mama Narzeczonego romansuje z Tatą Narzeczonej. Oba małżeństwa na przemian fiksują się i reflektują. W II akcie napięcie jest już tak duże, że pozostaje tylko samobójstwo albo zbrodnia. W miarę rozwoju akcji sztuka traci pozory realizmu. Pozornie niewinne zabawy wkrótce skończą się tragedią: Mama Narzeczonego umrze na zawał w trakcie ćwiczeń jogi, a Tata Narzeczonego zostanie uduszony sznurkiem...

Sztuka Piotra Chrzana obrazuje to, co spoczywa tuż pod powierzchnią naszych społecznych konwencji i nawyków, ujawnia tkwiące w nas autodestrukcyjne pokłady oraz obnaża słabość ludzkich „sposobów" na radzenie sobie z własnymi egzystencjalnymi problemami. Ten przegląd psychopatologicznych ludzkich zachowań: nerwic, fobii, lęków, zaburzeń nastroju, zaburzeń na tle seksualnym aż po zachowania samobójcze i zbrodnicze momentami pod względem konstrukcji oraz samej intrygi przypomina wybitną sztukę Jasminy Rezy Bóg mordu i podobnie jak ona obnaża patologie i chwiejną moralność klasy średniej.

Pinkiel

Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Czas akcji
współczesność, akcja rozpoczyna przed świtem i rozgrywa w ciągu kilku godzin
Miejsce akcji
ogromna kuchnia w okazałej wilii

...albo Bramini na wojnie tylko spokojnie

Gatunek: komedia sensacyjna
 
Do domu biznesmena Koziny włamuje się w nocy dwóch zamaskowanych osobników - Gruby i Chudy. Wszystko wydaje się proste i dobrze zaplanowane: mają zaczekać na powrót właściciela, zmusić go do otwarcia domowego sejfu, zabrać z niego ważne papiery i ukradzionym samochodem ulotnić się pod osłoną nocy. Otrzymali to zadanie przez Pośrednika od anonimowego Zleceniodawcy. Pojawia się jednak pewien pinkiel ("problem", "kłopot" w więziennej gwarze) - Kozina się nie zjawia, a naszych bohaterów zastaje w willi świt nowego dnia. Sytuacja dodatkowo się komplikuje wraz z przybywaniem kolejnych postaci. Najpierw zjawia się Ogrodnik. Gruby i Chudy siłą próbują wydobyć z niego jakieś użyteczne informacje, ale w zamian dostają kilka porad „z zakresu ogrodnictwa". Okazuje się, że bohaterowie nie są sami w domu: w pokoju na piętrze śpi młoda piękna dziewczyna - Ilona, która prawdopodobnie jest kochanką Koziny. Dziewczyna również nie okazuje się zbyt pomocna w rozwiązaniu problemów Grubego i Chudego. Włamywacze zaczynają podejrzewać, że w ich zleceniu chodzi o coś innego, niż im oficjalnie powiedziano. W podejrzeniach ostatecznie utwierdza ich rozmowa z Koziną, kiedy ten wreszcie dociera do domu. Okazuje się, że w sejfie nie ma żadnych ważnych papierów. Na plan pierwszy wysuwają się problemy Koziny z Iloną. Kozina proponuje przestępcom dużą sumę pieniędzy za zlikwidowanie dziewczyny. Potem zjawia się Pośrednik. Jest uzbrojony. Terroryzuje obecnych, a wówczas na scenę wkracza zleceniodawca całej akcji. Jest nim żona Koziny. Chciała pozbyć się męża (zanim Ilona oskubie go ze wszystkich pieniędzy - w końcu chodzi o ich wspólny majątek), pozorując włamanie. Jej zdaniem wszystko wzięło w łeb z powodu nieudolności zatrudnionych przez Pośrednika wykonawców. Jedynym rozwiązaniem jest więc zabicie nie tylko tych, co mieli być zabici, ale wszystkich obecnych. Nieoczekiwanie do akcji wraca Ogrodnik, który przejmuje inicjatywę i sprawia, że wszystko kończy się w zaskakujący sposób...

Sztuka sensacyjna Piotra Chrzana z mocną intrygą, komediowe figury obu włamywaczy, którym zdecydowanie daleko od profesjonalizmu - doskonała zabawa dla wielbicieli gatunku.

Komedia znalazła się w półfinale Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej i otrzymała wyróżnienie w konkursie Teatru Powszechnego w Łodzi „Komediopisanie".

Rigor Mortis

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Czas: współczesność
Miejsce: wiejski dom

W środku mroźnej nocy do wiejskiego domu zostaje wezwany lekarz. Przyjmuje go starsza kobieta, której mąż nagle „źle się poczuł". Staruszka zachowuje się dziwnie - uparcie próbuje odciągnąć lekarza od męża, chociaż sama wezwała go w pilnej sprawie. Okazuje się, że mężczyzna nie żyje już od kilku godzin, tylko kobieta nie potrafi tego przyjąć do wiadomości, utrzymując, że mąż śpi. Chce, aby lekarz zajął się „chorym"; wierzy, że Pan Doktor jest w stanie przywracać z martwych, prosi, błaga, proponuje pieniądze i „pół świniaka", a wobec bezsilności medyka gotowa jest dać na mszę za cudowne uzdrowienie. Z uporem maniaka twierdzi, że mąż żyje, próbuje nawet poić go herbatą ze spirytusem i karmić krupnikiem. Lekarz zaczyna w końcu rozumieć, że to kobieta jest jego „pacjentką" - jej trzeba pomóc. Osłuchuje zmarłego, mierzy mu ciśnienie, a nawet wypisuje receptę. Zastosowana terapia wyraźnie zaczyna przynosić skutek: kobieta układa na piersi zmarłego różaniec, szepcze modlitwę. Jest gotowa zaakceptować to, co się stało.

Sztuka Piotra Chrzana o niemożności pogodzenia się człowieka ze śmiercią bliskiej osoby i ludzkim porozumieniu w nieszczęściu. Barwny, rodzajowy obraz społeczności wiejskiej oraz prowincjonalnej, naiwnej mentalności i moralności.

Mateczka

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
Monodram dla mężczyzny w średnim wieku
Miejsce akcji
mieszkanie w starej kamienicy

W mieszkaniu mężczyzny w wieku średnim zjawia się młody człowiek - domniemany kochanek żony... A może bohater tylko wyobraża sobie taką sytuację, taką konfrontację z młodym rywalem. Może takie „wyobrażanie sobie" traktuje jako rodzaj autoterapii. Przemawiając do prawdziwego lub wyimaginowanego rywala podmiot liryczny czule nazywa żonę, z którą niebawem będzie obchodził trzydziestą rocznicę ślubu - Mateczką. Pokazuje kochankowi wspólne zdjęcia z rodzinnych wyjazdów, opowiada o cieniach i blaskach małżeństwa oraz o tym, jak zrozumiał, że jest zdradzany. Szukając śladów zdrady grzebał nawet w śmietniku, szykował kolację z potrawami, które wcześniej jego żona spożywała z kochankiem. W tym wszystkim z niezrozumiałych powodów starał się chronić Mateczkę - nigdy nie spytał jej wprost o zdradę. Kulisy niewierności odkryli przed nim koledzy z lokalnego baru, którzy pewnego dnia brutalnie zasugerowali mu, że jego żona „zadaje się" z pewnym młodym sprzedawcą luksusowych naczyń kuchennych.

Monologujący jest wobec gościa uprzejmy, ale okazuje też rozgoryczenie, a pod koniec staje się nawet agresywny. To wyznanie mężczyzny, którego życie, do tej pory pewne i stabilne, nagle straciło sens. W sztuce pojawiają się cytaty z Księgi Hioba, obrazujące cierpienie zdradzonego. Piotr Chrzan barwnie opisuje sceniczne „dzianie się" tekstem postaci, nie używając didaskaliów.

Dziewczynka

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Czas akcji
współcześnie
Miejsce akcji
kuchnia w przedwojennej willi

W starej, położonej na uboczu willi wraz ze swoją nieco autystyczną siostrą mieszka profesor filozofii. Wzajemne relacje rodzeństwa są dziwaczne i cokolwiek chorobliwe. Siostra jest zupełnie podporządkowana bratu. Profesor traktuje ją jak gosposię i służącą, ale też i jednoosobowe audytorium dla swoich filozoficznych wywodów. Pewnego dnia profesor przywozi do domu dwunastoletnią dziewczynkę (córkę znajomych, jednak robi to bez ich wiedzy) i nakazuje siostrze zamknąć ją w piwnicy. Od tej chwili siostra staje się łącznikiem pomiędzy uwięzionym dzieckiem a profesorem, którego własny postępek stopniowo wyniszcza zarówno fizycznie, jak i duchowo. Siostra wykorzystuje zaistniałą sytuację do stopniowego zdobywania władzy nad bratem. Relacje zaczynają się odwracać, a dziecko staje się ofiarą wzajemnych rozgrywek pomiędzy rodzeństwem.

Psychologiczne studium tyrana, kata-intelektualisty oraz brutalne rozprawienie się z drobnomieszczańską mentalnością ("Nasze piwnice słyną z pojemności", jak nazywa to Elfriede Jelinek Podróży zimowej), przypominające momentami dramaturgię Harolda Pintera

 

  • Sztuka Piotra Chrzana Dziewczynka została w 2008 roku wyróżniona w Konkursie Dramaturgicznym Teatru Starego w Krakowie i miesięcznika „Dialog"; publikacja w „Dialogu".