język polskijęzyk angielski

Sztuki

McDowall, Alistair

Monodram wszystko (all of it) zabiera nas w podróż przez życie jednej kobiety, od dzieciństwa do starości. Nasza nienazwana bohaterka porusza się po złożoności dorastania, seksualności, relacji rodzinnych i nieubłaganego marszu czasu.

Kapral, Kuba

Znaki szczególne to intensywna, halucynacyjna podróż nastoletniej Alishy, która po zażyciu „najmocniejszego dopka na rynku” trafia na granicę życia i śmierci – lub jak ujmuje to jedna z postaci występujących w „tripie”: to historia pod tytułem „Alisha w krainie koszmarów”.

Clemente, Cristina, Angelet, Marc

Mònica z mężem Ramonem i synem Martím przyjeżdża na Święta Bożego Narodzenia do siostry Nurii, która wyemigrowała z Hiszpanii do Finlandii i mieszka obecnie z mężem Olavim i córeczką Ainą. Spotkanie rodzinne w miłej, świątecznej atmosferze? Tak być miało, ale… Niemal od progu dochodzi między dwiema parami do napięć na temat różnic kulturowych między dawną i nową ojczyzną Nurii. Olavi zarzuca Hiszpanom, że są zbyt krzykliwi i nie umieją, wzorem Finów, rozwiązywać konfliktów na spokojnie. Punktem zapalnym jest też podejście do wychowania dzieci.

Yedlin, Noa

Eliszewa Fogel – ikona izraelskiej lewicy, działaczka, filantropka, wzór moralności – z dnia na dzień staje się wrogiem publicznym numer jeden. Oskarżona o sprzeniewierzenie funduszy, zamknięta we własnym domu, poddana medialnemu linczowi, próbuje utrzymać w ryzach rodzinę, która rozłazi się szybciej niż jej reputacja. W Areszcie domowym Noa Yedlin odsłania pancerz idealizmu i pokazuje, co zostaje, gdy człowiekowi odbierze się wiarę w samego siebie.

Prześluga, Malina

Prześluga nie wierzy w piękno, które się dobrze fotografuje. Woli takie, które się kłóci, sapie, broni, a czasem gryzie. Rekin. Komedia romantyczna to sztukao tym, co zostaje, gdy odrzesz świat z filtrów i autoironicznie próbujesz się zakochać w byciu sobą. To nie jest satyra na Hollywood, choć wygląda, jakby ktoś wrzucił Notting Hill do blendera z Black Mirror. To raczej wiwisekcja romansu jako systemu społecznej kontroli: kto jest „ładny”, kto „pasuje”, kto gra tło.

Szulc, Stefan

Król byłby bardzo szczęśliwy w swoim związku, gdyby nie fakt, że Królowa czymś się bardzo smuci, co i jego niezmiernie trapi, ale nie jest w stanie dociec przyczyny. Wróżka Niespodzianka radzi mu, by szczerze porozmawiał ze swoją żoną o jej smutkach, ale Król wolałby, by w tej rozmowie zastąpiła go Wróżka. Ta odmawia, nie chcąc peszyć zapłakanej Królowej swoją indagacją. Postanawia wykonać misję pod postacią żaby, która nie onieśmieli Królowej.

Kapral, Kuba

Tymek wie, że na drugi dzień leżąca w szpitalu mama zostanie wsadzona do dziwnej tuby i zrobią jej jakiś „renozans magiczny”. Boi się, że mama umrze. Tata kilkukrotnie nakłania go, by spróbował zasnąć, ale on ma z tym kłopot. Wyciąga spod poduszki plastikowego Batmana od mamy i naradza się z nim, co można w tej sytuacji zrobić.

Vögel, Stefan

Cztery kieliszki wina, jeden salon i dwie pary, które próbują jeszcze wierzyć, że da się wszystko wyjaśnić rozmową. To początek wieczoru, który kończy się katastrofą emocjonalną o natężeniu większym niż lawina, o której za chwilę będzie mowa. Szczyt uczuć Stefana Vögla wygląda jak klasyczna komedia małżeńska, ale pod tą powierzchnią pulsuje coś zimnego i precyzyjnego: anatomia słów, które zamiast łączyć, zaczynają ranić.

Eurypides

Nowy przekład Medei Jacka Kaduczaka przypomina, że tragedia nie powstała po to, by czytać ją po cichu w bibliotece. Powstała, by ją wykrzyczeć, zaintonować, przeżyć na scenie. I ten przekład nieustannie pcha nas w stronę teatru, a nie w stronę komentarza. Nie ma tu wygładzania. Każde słowo brzmi jak odłamek szkła. Kiedy Medea mówi o bólu, nie czyni tego z pozy retorycznej, tylko z ciała. Słychać jęk, słychać gniew, a tłumacz zostawia oba w stanie surowym. Patos nie został udomowiony. Wręcz przeciwnie: odzyskał pierwotną moc. Patos to nie ornament, ale cios.

Oparek, Joanna

Do legendarnego badacza sztucznej inteligencji profesora Witza przychodzi dziennikarz Tom. Chce porozmawiać o zainicjowanym przez profesora w roku 2049 na obszarze Łodzi projekcie, który nieco wymknął się spod kontroli. Celem projektu było „badanie konsekwencji samoistnego rozwoju systemów koegzystujących inteligencji organicznych, aorganicznych, inteligencji łączonych i wspomaganych oraz transinteligencji biotechów i technobiotów, a także towarzyszących jednostek niepełnosystemowych”.