czytanie: RAJ.POTOP (I cz. Trylogii klimatycznej) Thomasa Köcka
Teatr Wybrzeże w Gdańsku, Scena Malarnia
Teatr Wybrzeże w Gdańsku, Scena Malarnia
Urodził się w 1986 roku w Steyr, w Górnej Austrii. W Berlinie i Wiedniu studiował filozofię i literaturoznawstwo, a także dramaturgię. Współpracował z niemieckim instytutem literackim w Lipsku i wiedeńskim zespołem theatercombinat/Claudia Bosse. Od 2014 roku wielokrotnie nagradzany. Jego sztuka jenseits von fukuyama zdobyła w 2014 roku nagrodę Osnabrücker Dramatikerpreis. W 2015 otrzymał stypendium im. Thomasa Bernharda w teatrze w Linzu oraz Else-Lasker-Schüler-Dramatikerpreis, a sztukę raj. potop. zbłąkana symfonia (paradies. fluten. verirrte sinfonie) zaproszono w 2015 roku na Heidelberger Stückemarkt. W 2016 roku wyróżniono ją Kleist-Förderpreis dla młodych dramaturgów, a prapremiera światowa odbyła się jesienią 2017 roku w wiedeńskim Akademietheater. W 2016 Köck otrzymał nagrodę dramaturgiczną Związku Teatrów Austriackich, a w 2018 i 2019 Mülheimer Dramatikerpreis.
Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego - Scena Trzecia - Zaułek Krystyny Feldman, Poznań (w ramach cyklu czytań „Dramaty Nowe”), początek o godz. 18.00
Pociąg gna przez Europę. Jaką trasą? Właściwie nie wiadomo. Za oknami niewiele widać. Konduktor zawiadamia pasażerów o opóźnieniu pociągu i ostrzega, że „w Europie już nikt na nikogo nie czeka”. Czy ten pociąg to, niczym „Snowpiercer”, ostatni bastion cywilizacji? Pasażerowie tego nie wiedzą i starają się wypierać swój niepokój.
Podobnie jak inni bohaterowie sztuki: rodzina zgromadzona wokół łóżka ciężko poparzonego mężczyzny i pary Chińczyków, którzy uciekają z zanieczyszczonych, przemysłowych Chin, marząc o Europie i wspaniałym życiu, a lądują we włoskim Prato, w nielegalnej fabryce tekstylnej, znajdując tam wyzysk identyczny jak ten, od którego uciekli, a w końcu tragiczną śmierć.
Losy tych bohaterów przeplatają się, tworząc panoramę „późnej moderny”, świata, w którym towary krążą nieustannie po całej planecie, ale ludzie mogą poruszać się tylko w ściśle określonych granicach rzeczywistości zanurzonej w nieustannym, absurdalnym pędzie. To „łabędzi śpiew” rzeczywistości, w której żyjemy, i niezwykle mocny finał Trylogii klimatycznej, w której Thomas Köck opisał wyzyskiwanie planety i zamieszkujących ją ludzi, począwszy od brazylijskiej „gorączki kauczukowej” w połowie XIX wieku, aż po grożący nam z powodu ocieplenia klimatu potop i sięgając, niczym w Odysei kosmicznej po czasy, gdy Słońce przestanie świecić i zmieni się w supernową.
Thomas Köck błyskotliwie analizuje tendencje gospodarcze rozwiniętego kapitalizmu i zjawiska społeczne obserwowane na co dzień, by uświadomić nam, że bez zrozumienia wydarzeń z przeszłości nie pojmiemy tego na pozór absurdalnego świata, w którym przyszło nam dzisiaj żyć.
Druga część trylogii klimatycznej, której pierwsza była czytana w czerwcu 2017 roku w Teatrze Żydowskim pod opieką reż. Karoliny Kirsz. O ile w pierwszej autor pokazał procesy wywołujące zmiany społeczne, ekonomiczne i ekologiczne o zasięgu globalnym, w drugiej skupił się na losach wybranych jednostek.
Bohaterami sztuki jest trójka ludzi głodna komunikowania się, poczucia wspólnoty i bliskości drugiego człowieka. Wszyscy znajdują się na polu bitwy. Samotność Bena i jego nieznane pochodzenie budzą nieufność sąsiadów, którzy w końcu zawiadamiają policję. On walczy z anonimowością i lękiem przed obcymi. Maggie, która dzięki ciężkiej pracy wybiła się i przeniosła z przedmieść do centrum, żyje w ciągłym strachu, że zostanie uznana za uzurpatorkę. Jej walka to próba pokonania kryzysu w relacjach międzyludzkich. Caro, korespondentka wojenna, jest na prawdziwej wojnie, a raczej tkwi w luksusowym hotelu na pustyni, marząc o historii, która poruszy jej odbiorców. Trzy jakże różne, choć bardzo podobne miejsca akcji, czyli pustynia, zrujnowane przedmieścia metropolii i kompletnie puste mieszkanie, to kwintesencja samotności, jaka dotyka współczesnych ludzi po klęsce utopii społecznych. Bohaterowie sztuki to ludzie, którzy po traumatycznych przeżyciach muszą walczyć z potopem obrazów we własnej głowie.
paradies.fluten to pierwsza część "trylogii klimatycznej", zalewającej widzów potopem obrazów i słów, a opowiadającej o rabunkowej gospodarce uprawianej przez człowieka, niszczącej środowisko naturalne i sam gatunek ludzki. Z historycznego punktu widzenia opowieść zaczyna się od gorączki kauczukowej w XIX wieku. Jej ofiarą padają zarówno wielkie puszcze, jak i prymitywne plemiona. Opowieść ta konfrontowana jest z losami pewnej tancerki, która w przedziwny sposób wciela w życie kapitalistyczną zasadę nieustannego doskonalenia i optymalizacji.
Köck przygląda się współczesności z perspektywy historii, tworząc niezwykle oryginalne i przedziwne sceny. Jego przestrzenny język, niekiedy porównywalny do języka Wernera Schwaba, oraz oryginalne scenariusze prowokują widzów przyzwyczajonych do tradycyjnej estetyki teatralnej i sprawiają, że uznaje się go za jednego z najbardziej interesujących młodych dramaturgów austriackich.