język polskijęzyk angielski

Życie jest ekstremalne

Autor
Tytuł oryginalny
Leben ist extrem
Tłumacz
Klubowicz, Marta
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Głównym bohaterem komedii jest Daniel Kurzaj, cichy i nieśmiały księgowy, który od lat pracuje w firmie meblarskiej. Mężczyzna zmaga się z depresją i uzależnieniem od hazardu, który jest dla niego jedynym źródłem emocji. Gdy jego długi wychodzą na jaw, nowy dyrektor firmy, Krzysztof Rybka, bez wahania zwalnia go z pracy. To inteligentna i gorzka farsa opowiadająca o tym, że nigdy nie jest za późno na wyzwolenie.

Rybka jest cynicznym karierowiczem, który zdradza żonę Joannę z Patrycją Grube, dostawczynią materacy. Joanna, wrażliwa i introwertyczna, cierpi na depresję i planuje rozstanie. Obawiając się rozwodu i utraty majątku, Rybka proponuje Kurzajowi powrót do pracy oraz spłatę długów w zamian za to, by ten zbliżył się do Joanny i odciągnął ją od decyzji o rozstaniu. Zdesperowany Kurzaj zgadza się.

W domu Joanny sytuacja szybko się komplikuje. Między nią a Kurzajem rodzi się autentyczna więź oparta na szczerości i wzajemnym zrozumieniu. Romans Rybki zostaje ujawniony dzięki Mariannie Szelmak, głównej sekretarce i przyjaciółce Joanny. Dochodzi do gwałtownej konfrontacji, podczas której Kurzaj myśli, że zabił Joannę. Kobieta jednak przeżywa, a manipulacje Rybki wychodzą na jaw.

W finale Joanna wyrzuca męża z domu i zapowiada rozwód. Rybka zostaje skompromitowany, Patrycja odchodzi, a Kurzaj odzyskuje poczucie godności. Sztuka kończy się gorzko-ironicznym happy endem, pokazując, że prawdziwie „ekstremalne” jest nie życie pełne ryzyka, lecz odwaga zmierzenia się z samym sobą.

Główny bohater jest  człowiekiem słabym, przegranym i uzależnionym  od hazardu. Jednak perypetie, które właściwie powinny go pogrążyć w podłości i cynizmie, wydobywają z niego człowieczeństwo i stwarzają szansę na nowe życie. Sztuka jest dowcipna i daje znakomity materiał do świetnych kreacji aktorskich.

omawiał Maciej Wojtyszko

Akropolis nasze

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Sztuka przenosi nas do Opola roku 1962, do Teatru Laboratorium. Bohaterami są postaci wzorowane na legendach polskiego teatru: Dyrektor, Skryba, Scenograf oraz aktorzy i aktorki. Zespół znajduje się w artystycznym i egzystencjalnym klinczu. Aktorzy są zmęczeni „chałturami”, biedą, brakiem mieszkań i niepewną przyszłością, a Dyrektor szuka idei, która pozwoli im podbić Paryż i świat. Przełom następuje, gdy krystalizuje się pomysł wystawienia Akropolis Stanisława Wyspiańskiego, ale w radykalnie nowej interpretacji: akcja nie dzieje się na Wawelu, lecz w „obozie”, który jest sumą doświadczeń Auschwitz i totalitaryzmu.

Dramat śledzi proces powstawania tego legendarnego spektaklu – od katorżniczych treningów fizycznych („maski z mięśni twarzy”), przez spory ideowe, aż po finalną scenę wejścia do skrzyni-krematorium. W tle toczy się szare życie PRL-u: cenzura, akademie ku czci Rewolucji Październikowej i osobiste dramaty.

Słobodzianek dokonuje demitologizacji legendy Teatru Laboratorium, tworząc dzieło – jak sam podtytuł wskazuje – jednocześnie szydercze i apologetyczne.

Autor zdejmuje Dyrektora z piedestału „świętego guru”. Dyrektor w Akropolis naszym jest wizjonerem, ale też bezwzględnym manipulatorem i egocentrykiem. Traktuje aktorów instrumentalnie, żerując na ich traumach, kompleksach i słabościach, by wykrzesać z nich „akt całkowity”. Wielka sztuka rodzi się tu nie w natchnieniu, ale w oparach alkoholu, w smrodzie potu i przy dźwiękach „Tango Milonga” granego na zdezelowanych skrzypcach.

To, co w historycznym spektaklu stało się metafizycznym wstrząsem, tutaj widziane jest „od kulis” jako montaż atrakcji, walka o przetrwanie i cyniczna gra z reżimem. Dramat jest przesycony gorzką ironią na temat polskiej rzeczywistości lat 60. Słobodzianek pokazuje, jak wielka awangarda teatralna wyrastała na gruncie siermiężnego socjalizmu i powojennej traumy.

Warstwa językowa dramatu opiera się na celowym, ostrym dysonansie. Słobodzianek zderza ze sobą trzy odrębne światy. Pierwszym jest młodopolski, patetyczny i zrytmizowany wiersz Wyspiańskiego, pełen biblijnych i antycznych odwołań. Drugi to hermetyczna, intelektualna, specyficzna nowomowa teatralna pełna haseł o „akcie całkowitym” i „transgresji”. Trzecim żywiołem jest brutalny „język kulis” – prywatne rozmowy aktorów, nasycone kolokwializmami i realiami przaśnego PRL-u. Ten lingwistyczny tygiel, uzupełniony jeszcze francuszczyzną asystenta Eugenia, buduje efekt groteski i podkreśla przepaść między wzniosłą ideą sztuki wysokiej a prozaiczną, materialną rzeczywistością jej twórców.

Akropolis nasze to hołd złożony nie tyle Grotowskiemu, co jego teatrowi i aktorom  – „mięsu armatniemu” rewolucji teatralnej. Słobodzianek pokazuje, że arcydzieło, które weszło do podręczników historii teatru, powstało z „błota”: z ludzkiej niedoskonałości, strachu, biedy i desperacji. 

Terapia kulinarna

Tytuł oryginalny
Una terapia integral
Tłumacz
Łyko, Martyna
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Prapremiera
Barcelona, 25 maja 2022, teatr la Villaroel

Od ponad dziesięciu lat Toni Roca prowadzi intensywny kurs pieczenia chleba. Liczba miejsc jest ograniczona, a chętnych tak wielu, że prowadzący sam wybiera uczestników swojego kursu. Ci, którzy trafiają na zajęcia, dowiadują się, że „aby upiec dobry chleb, nie trzeba mieć najlepszej mąki ani najświeższych drożdży; żeby upiec dobry chleb, trzeba być w zgodzie z samym sobą.” 

Cztery postacie: Neus, Laura, Bruno i Toni próbują nauczyć się pieczenia chleba, żeby odnaleźć na nowo sens swojego życia. Ucząc się o gastronomii, mierzą się jednocześnie z własnymi problemami. Podczas zajęć z pieczenia chleba ujawniają się sekrety i napięcia, które zmuszają uczestników do konfrontacji z najgłębszymi lękami i pragnieniami. Przygotowywanie żywności staje się metaforą ich własnych dróg życiowych, staje się okazją do poruszenia takich tematów jak samoakceptacja, strach przed porażką oraz poszukiwanie szczęścia. Dzięki komicznym i wzruszającym interakcjom bohaterowie odkrywają znaczenie wzajemnego wsparcia i szczerości, a kurs przemienia się w podróż ku samopoznaniu i zbliżeniu.

Urodzony z zębami

Tytuł oryginalny
Born with Teeth
Tłumacz
Rozhin, Klaudyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Prapremiera
światowa: Alley Theatre, Houston, Texas, USA, 2022, reż. Rob Melrose; prapremiera brytyjska: Wyndham's Theatre, Londyn, 2025, reż. Daniel Evans

Początek lat dziewięćdziesiątych XVI wieku, schyłek panowania Elżbiety I. Na zapleczu londyńskiego pubu odbywają się rok po roku trzy sekretne spotkania dwóch młodych poetów – Willa Shakespeare’a i Kita Marlowe’a. Rywale dostali zadanie: mają wspólnie stworzyć cykl dramatów historycznych. W kraju opresyjnej władzy, ogarniętym paranoją cenzury, nie jest to zadanie łatwe. Bywa, że wypowiedziane nieostrożnie słowo niesie za sobą zgubne skutki. Jednocześnie to właśnie słowo jest dla każdego z nich najmocniejszym i ulubionym orężem. Żonglują nim więc, mierząc zgodnie we wspólny cel lub celując nawzajem w siebie. Obaj wznoszą się na wyżyny swoich błyskotliwych intelektów. Współpracują, flirtują ze sobą, podziwiają się, jednocześnie nie ufając sobie nawzajem i atakując. A czasy są burzliwe i trudne, nader niebezpieczne dla twórców. Wokół pełno szpiegów i zdrajców i w każdej chwili można za nieostrożność przypłacić życiem. Nie zobaczymy na scenie klasyków elżbietańskiej literatury. Zobaczymy dwóch pełnokrwistych młodych chłopaków, prześcigających się w błyskotliwościach, skaczących sobie do gardeł, ale i zjednoczonych wspólną pasją i twórczą żarliwością. Atrakcyjny wybór historycznych postaci, lekko, z wdziękiem pisane dialogi i wiecznie aktualny temat wolności sztuki czynią ten tekst niezwykle ciekawą propozycją dla szerokiego spektrum teatralnych widzów.

PRASA

  • Daily Mail   ★★★★★

"Buzuje wyjątkową teatralną chemią".

"'Krew, pot, łzy i… śmiech w fascynującym spektaklu Liz Duffy Adams".

  • The Evening Standard   ★★★★

"Prawdziwie podniecająca gra w kotka i myszkę".

"Duffy w niezwykle atrakcyjny sposób splata ze sobą wątek seksu, sławy i elżbietańskiej polityki".

  • The Financial Times   ★★★★

"Sztuka Liz Duffy Adams to petarda".

" Jest niezwykle wciągająca, zabawna, pełna literackich żartów i figlarnych anachronizmów, a wszystko to podane z ogromnym rozmachem”..

  • Daily Express   ★★★★

"Elżbietański romans".

  • The Guardian ★★★

"Elżbietański pojedynek dramaturgów".

"Inteligentna powieść historyczna".

  • The Times   ★★★

"Dwóch rozgrzanych, napalonych chłopaków o bardzo XXI-wiecznych umysłach".

  • The Independent ★★★

"Pikantne i smakowite".

  • Daily Express ★★★

"Prowokacyjna wariacja na temat relacji między dwoma największymi dramaturgami tamtej epoki”.

Lekarstwo

Autor
Tytuł oryginalny
Medicine
Tłumacz
Wierzbicki, Stanisław
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
dramat absurdu
Szczegóły obsady
lub 1M + głosy z offu
Prapremiera
Międzynarodowy Festiwal w Edynburgu, reż. Enda Walsh, 2021

Lekarstwo łączy opowieść o traumie i kryzysie zdrowia psychicznego z czarną komedią, która nie przynosi ulgi, tylko dokręca śrubę. To tytuł, który zrobił karierę festiwalową i repertuarową, a język zachwytów krytyków brzmi chwilami jak reklama środka na wszystko, dopóki nie zrozumiesz, że Walsh nie sprzedaje pocieszenia. On sprzedaje sytuację, w której człowiek ma być „zaopiekowany”, a jednocześnie nie wolno mu odzyskać kontroli nad własną historią.

John Kane trafia w środek osobliwej sesji, w której dwie kobiety o imieniu Mary, perkusista, bardzo stary człowiek i ktoś przebrany za homara uruchamiają dla niego terapię wyglądającą jak przedstawienie. Absurd nie jest tu ozdobą, tylko metodą, a muzyka i dźwięk nie robią tła, tylko ustawiają napięcie i wymuszają tempo. Teatr pokazuje swój warsztat bez wstydu, jakby chciał przypomnieć, że nawet empatia ma technikę, a technika potrafi być bezlitosna.

Właśnie wtedy bohater wkracza w karuzelę wspomnień, traum i emocji, w terapię o strukturze spektaklu, gdzie aktorzy odtwarzają sceny z jego życia jak kolejne punkty procedury. John musi stanąć w szranki z przeszłością nie jako bohater, tylko jako materiał, który ma zostać „opracowany”. A granica między widownią a aktorami zostaje zakwestionowana nie dla efektu, tylko dlatego, że w tej historii patrzenie jest formą udziału, a udział szybko zaczyna przypominać współodpowiedzialność.

Lekarstwo mówi o instytucjach psychiatrycznych balansujących między pomocą a przemocą i nie rozstrzyga tego za widza, tylko go w tę dwuznaczność wpycha. To jest napisane z precyzją chirurgiczną, ale bez sentymentalizmu, bo w takich miejscach sentymentalizm bywa kolejną procedurą. Humor nie łagodzi bólu, tylko go odsłania, i dlatego śmiech przychodzi tu często w momentach, w których człowiek powinien raczej zamilknąć.

Najlepsze w Lekarstwie jest to, że ta sztuka nie udaje neutralności. Z jednej strony daje widzowi rytm, komizm, popkulturowe piosenki i metateatralną energię, z drugiej strony każe patrzeć na cenę tej energii i na to, kto ją płaci. Jeśli szukasz tekstu, który jest jednocześnie aktorskim poligonem i intelektualnym testem, a przy tym bezlitośnie rozbraja łatwe opowieści o „leczeniu”, Walsh uderza w punkt: po tej lekturze mniej wierzysz w piękne formuły, a bardziej interesuje cię, kto je wypowiada i z jakiej pozycji.