Cztery kieliszki wina, jeden salon i dwie pary, które próbują jeszcze wierzyć, że da się wszystko wyjaśnić rozmową. To początek wieczoru, który kończy się katastrofą emocjonalną o natężeniu większym niż lawina, o której za chwilę będzie mowa. Szczyt uczuć Stefana Vögla wygląda jak klasyczna komedia małżeńska, ale pod tą powierzchnią pulsuje coś zimnego i precyzyjnego: anatomia słów, które zamiast łączyć, zaczynają ranić.
Dramaturg, tłumaczka i aktorka. Ukończyła krakowską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną, polonistykę antropologiczno-kulturową na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz studia podyplomowe z tłumaczenia na Wydziale Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW pisze pracę magisterską o europejskich buddystach w Indiach. Jako dramaturżka i autorka tekstów pracowała m.in. przy spektaklach Katarzyny Minkowskiej. Występowała w najważniejszych teatrach w Polsce oraz na wielu scenach europejskich.
Nowy przekład Medei Jacka Kaduczaka przypomina, że tragedia nie powstała po to, by czytać ją po cichu w bibliotece. Powstała, by ją wykrzyczeć, zaintonować, przeżyć na scenie. I ten przekład nieustannie pcha nas w stronę teatru, a nie w stronę komentarza. Nie ma tu wygładzania. Każde słowo brzmi jak odłamek szkła. Kiedy Medea mówi o bólu, nie czyni tego z pozy retorycznej, tylko z ciała. Słychać jęk, słychać gniew, a tłumacz zostawia oba w stanie surowym. Patos nie został udomowiony. Wręcz przeciwnie: odzyskał pierwotną moc. Patos to nie ornament, ale cios.
Jeden z trzech wielkich tragików ateńskich obok Ajschylosa i Sofoklesa, urodził się około 484 roku p.n.e., a zmarł w 406 roku p.n.e., prawdopodobnie w Macedonii. Należy do tych autorów, którzy nie tyle „opowiadali mity”, ile sprawdzali, co mit robi człowiekowi, kiedy przestaje być wspólną opowieścią, a zaczyna działać w rodzinie, w ciele, w sądzie i w języku.
Do legendarnego badacza sztucznej inteligencji profesora Witza przychodzi dziennikarz Tom. Chce porozmawiać o zainicjowanym przez profesora w roku 2049 na obszarze Łodzi projekcie, który nieco wymknął się spod kontroli. Celem projektu było „badanie konsekwencji samoistnego rozwoju systemów koegzystujących inteligencji organicznych, aorganicznych, inteligencji łączonych i wspomaganych oraz transinteligencji biotechów i technobiotów, a także towarzyszących jednostek niepełnosystemowych”.
Poetycka sztuka skonstruowana z następujących po sobie dwuosobowych (przeważnie) scen w minimalistycznych dekoracjach – pełna magii, refleksji i humoru. O metafizyce umierania i bólu utraty, o ciężarze i pięknie międzyludzkich relacji, o czytaniu w cudzych myślach i wędrowaniu myśli z jednego umysłu w drugi. I – last but not least – o zmierzającym ku ekologicznej katastrofie świecie, który może można by jeszcze uratować.
przekład: Irena Wyszomirska
adaptacja: Zdzisława Jaskuły
TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ TEATRU IM. JULIUSZA OSTERWY
Teatr im. Osterwy Gorzów Wielkopolski