na podstawie telewizyjnego serialu Tom, Dick & Harriet wg J. Mortimera i B. Cooke'a
Aula Artis Collegium Da Vinci
ul. Kutrzeby 10 61-719 Poznań
Producent FUNDACJA INO CHICHRAĆ
Głównym bohaterem komedii jest Daniel Kurzaj, cichy i nieśmiały księgowy, który od lat pracuje w firmie meblarskiej. Mężczyzna zmaga się z depresją i uzależnieniem od hazardu, który jest dla niego jedynym źródłem emocji. Gdy jego długi wychodzą na jaw, nowy dyrektor firmy, Krzysztof Rybka, bez wahania zwalnia go z pracy. To inteligentna i gorzka farsa opowiadająca o tym, że nigdy nie jest za późno na wyzwolenie.
Sztuka przenosi nas do Opola roku 1962, do Teatru Laboratorium. Bohaterami są postaci wzorowane na legendach polskiego teatru: Dyrektor, Skryba, Scenograf oraz aktorzy i aktorki. Zespół znajduje się w artystycznym i egzystencjalnym klinczu. Aktorzy są zmęczeni „chałturami”, biedą, brakiem mieszkań i niepewną przyszłością, a Dyrektor szuka idei, która pozwoli im podbić Paryż i świat.
Od ponad dziesięciu lat Toni Roca prowadzi intensywny kurs pieczenia chleba. Liczba miejsc jest ograniczona, a chętnych tak wielu, że prowadzący sam wybiera uczestników swojego kursu. Ci, którzy trafiają na zajęcia, dowiadują się, że „aby upiec dobry chleb, nie trzeba mieć najlepszej mąki ani najświeższych drożdży; żeby upiec dobry chleb, trzeba być w zgodzie z samym sobą.”
Początek lat dziewięćdziesiątych XVI wieku, schyłek panowania Elżbiety I. Na zapleczu londyńskiego pubu odbywają się rok po roku trzy sekretne spotkania dwóch młodych poetów – Willa Shakespeare’a i Kita Marlowe’a. Rywale dostali zadanie: mają wspólnie stworzyć cykl dramatów historycznych. W kraju opresyjnej władzy, ogarniętym paranoją cenzury, nie jest to zadanie łatwe. Bywa, że wypowiedziane nieostrożnie słowo niesie za sobą zgubne skutki. Jednocześnie to właśnie słowo jest dla każdego z nich najmocniejszym i ulubionym orężem.
Lekarstwo łączy opowieść o traumie i kryzysie zdrowia psychicznego z czarną komedią, która nie przynosi ulgi, tylko dokręca śrubę. To tytuł, który zrobił karierę festiwalową i repertuarową, a język zachwytów krytyków brzmi chwilami jak reklama środka na wszystko, dopóki nie zrozumiesz, że Walsh nie sprzedaje pocieszenia. On sprzedaje sytuację, w której człowiek ma być „zaopiekowany”, a jednocześnie nie wolno mu odzyskać kontroli nad własną historią.