Zimny prysznic

Autor: 
Apke, Fred
Tytuł oryginalny: 
Kalte Duschen
Przekład: 
Klubowicz, Marta
Gatunek: 
Komedia
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
2
Postacie: 
Paula van den Most - terapeutka par małżeńskich; Clemens - jej mąż, architekt; Perta Meier - telefonistka; Klaus Meier - jej mąż, pirotechnik; Mikka - na nocnym dyżurze w hotelu
Miejsce akcji: 
Pokój hotelowy gdzieś we Francji
Prapremiera polska: 
12 września 2008 w Teatrze Powszechnym im. J. Kochanowskiego w Radomiu, 19 września 2008 Premiera w warszawskim Teatrze Komedia

Upalna letnia noc. Niemieckie małżeństwo w separacji wyruszyło w ostatnią wspólną podróż, aby sprzedać dom w Hiszpanii. Wymęczeni długą jazdą zatrzymują się na nocleg w jedynym hotelu w okolicy, gdzieś na prowincji Francji. Hotel znajduje się częściowo w remoncie, w jedynym wolnym pokoju jest jedynie małżeńskie łoże i tylko gorąca woda w łazience. Nie pozostaje nic innego, jak  napić się wina i pójść spać. Oboje starają się być dla siebie kurtuazyjnie grzeczni, nie potrafią jednak ukryć swoich rozczarowań i po krótkim czasie wyleją na siebie żale, wypiorą małżeńskie brudy i dokopią sobie wzajemnie - z czego dowiemy się całej historii nieudanego związku.

Żona - Petra, gwiazda telewizyjna prowadząca popularny autorski program na temat terapii małżeńskiej - nie zgadza się na rozwód starając się zataić przed opinią publiczną rozpad swojego związku. Nie może narażać własnej kariery i samej siebie na kompromitację, prowadzi obłudną grę, zmuszając męża do mistyfikacji na temat udanego pożycia.
Mąż ukrywa przed żoną nieformalny związek z młodszą od niej kobietą. Kiedy odbiera telefon od kochanki, udaje rozmowę z matką. Żałosna intryga męża szybko wychodzi na jaw i żona ma kolejny argument do szantażowania, bowiem okazuje się, że została zdradzona zanim się rozstali.
W intrydze dużą rolę grają dwie walizki. Walizka Petry nie daje się otworzyć, a walizka Clemensa jest pełna ciuchów kochanki, które ten zapomniał wypakować. Kiedy więc Petra po kłótni z mężem - gdzie nawzajem zarzucają sobie, jak nie sprawdzili się w łóżku - chce wyjść do baru, aby udowodnić sobie co innego - jest zmuszona wbijać się w sukienki kochanki, które po kolei na niej pękają. Jedyną sukienkę, którą miała na sobie w podróży, Clemens zaplamił czerwonym winem. Takie sytuacje zdarzały się "temu nieudacznikowi" nagminnie.
Kochanka, orientując się, że kochanek spędza noc z żoną, załamana nerwowo wyznaje, że jest w ciąży. Za chwilę przyzna się wobec żony do kłamstwa. Clemens w tej idiotycznej sytuacji pragnie już tylko zasnąć, ale po tym piekle kobiet ma miejsce niespodziewana wizyta hotelowych sąsiadów, którzy mają przyzwolenie recepcji hotelu na gościnny prysznic w pokoju Petry i Clemensa, prysznic jednak, jak się okaże, trzeba najpierw naprawić...
Ta para to owoc terapeutycznego "sukcesu" autorskiej metody terapeutycznej - niezawodnej recepty na małżeńskie szczęście -  naszej gwiazdy, której towarzystwo jest dla nich wielką atrakcją. Nasze gołąbeczki gruchają słodko do siebie, a wewnątrz buzują w nich tłumione emocje.
Petra po kilku drinkach rzuca się na wszystko co się w rusza, a małżonek Klaus uprawia kult męskiej nieświadomości.
Petra, chcąc się zemścić i wzbudzić w Clemensie zazdrość, próbuje uwieść boya - złotą rączkę, który zostaje wezwany do uruchomienia zimnej wody w łazience. Złota rączka niestety jest lojalnym wobec swojego partnera homoseksualistą.
Spotkanie tych obu par rodzi splot tragikomicznych sytuacji, czego efektem jest najprawdziwsza psychoterapia ujawniająca autentyczne uczucia, pranie mózgów - "zimny prysznic", po którym nasi bohaterowie nie będą już mogli powrócić do rutyny zachowań, prowadzących do kryzysu małżeństwa i miłości, przynajmniej nie od razu. W tym slalomie zdarzeń zabrzmią tony prawdziwej  tragedii, ale też i happy endu, żeby zacząć wszystko od nowa...
 
Farsa małżeńska skrzy się celnymi obserwacjami ludzkich zachowań w intymnych sytuacjach. Autor z wdziękiem znawcy odkrywa przed widzem mechanizmy beznadziejnej gry między kobietą i mężczyzną, ich nieuświadomione psychiczne urazy, niedopowiedziane wzajemne oczekiwania, zahamowania, rozczarowania - piekło małżeńskiego kieratu i... fiasko terapeutycznych metod.
Błyskotliwe dialogi, soczyste portrety psychologiczne i wartka akcja pozwalają wróżyć tej sztuce podobny sukces, jakim cieszy się Kura na plecach grana w Teatrze Na Woli. Kuszące jest porównanie tej tragikomedii do Kto się boi Wirginii Woolf?, tyle że autor nasycił Zimny prysznic sporą dawką zdrowego śmiechu. 

ADiT