Wieczorna eskapada towarzystwa niewidomych

Autor: 
Szenderowicz, Wiktor
Przekład: 
Czech, Jerzy
Gatunek: 
Komedia
Obsada kobiety: 
4
Obsada mężczyźni: 
10+
Szczegóły obsady: 
1 rola dziecięca + statyści

Pasażerowie jadą w wagonie metra. Nagle pociąg zatrzymuje się. Mężczyzna, Który się Dokądś Śpieszy, próbuje skontaktować się z maszynistą, ale zostaje zwymyślany. Bardzo zniecierpliwiona jest też Paniusia, dodatkowo podenerwowana faktem, że jej Łysy mąż okazuje dużo cierpliwości. Z pozostałych pasażerów wyróżniają się: student Okularnik oraz intelektualista i biznesmen zwany Osobnikiem w Płaszczu. Ci dwaj wykazują się dużą fantazją i snują różne przypuszczenia na temat tego, co się stało. Inni pasażerowie nie są aż tak dociekliwi lub mają słabszy kontakt z rzeczywistością: Dziadziuś; pochłonięta swoim tabletem Dziewczyna z Plecaczkiem; podrygujący w takt słuchanej muzyki Młodzian z Walkmanem; Pijany, który w pewnym momencie zaczyna wymiotować; mówiący łamanym językiem Gastarbajter z Azji Środkowej; Głuchoniemy; Człowiek z Gazetą, którą czyta niemal cały czas; i wreszcie Chłopak z Dziewuchą, którzy bez przerwy się całują, aż w końcu zaczynają uprawiać seks. W wagonie znajduje się jeszcze Babcia z Chłopczykiem, któremu nagle zachciało się siusiać. Osobno trzyma się Poważny Jegomość, jak można się domyślać, ktoś ze sfer rządowych.

Okularnik pełni funkcję wodzireja i stara się wciągnąć przypadkowych współtowarzyszy do rozmowy. Rozważane są różne hipotezy: śmierć maszynisty, strajk, zatopienie części tuneli. Dziewczyna wyczytuje z tabletu wiadomość o nowych przejawach aktywności islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull, co pozwala Okularnikowi przypuszczać, że wskutek tego omyłkowo zadziałał system obrony, doprowadzając do wojny. Wszyscy z przerażeniem zaczynają dzwonić z komórek do bliskich i znajomych. Poważny Jegomość usiłuje się połączyć z samym ministrem obrony, ale zostaje potraktowany obcesowo i odprawiony z kwitkiem. “Na ziemi” są zatem jacyś ludzie, ale najwyraźniej dzieje się coś dziwnego.

Nie może się oczywiście obejść bez groźby ataku terrorystów islamskich. Dodatkowo stracha napędza pasażerom muzułmański Gastarbajter, który pyta, gdzie jest wschód, i zaczyna modlić się do Allaha. Mężczyzna nie może już znieść następnej hipotezy Okularnika, omal więc nie dochodzi do bójki miedzy nimi. Wówczas Człowiek odkłada swoją Gazetę i wygłasza jakąś obłąkańczą mowę o nacjonalistycznej treści, po czym pada nieprzytomny. Kiedy zostaje ocucony, Osobnik w Płaszczu długo opowiada najdziwniejszą z hipotez. Według niego nagły postój jest wynikiem ataku... zmutowanych kretów.

Ostatnia opowieść  robi wrażenie: wszyscy biorą ją poważnie i szykują się na najgorsze, a Poważny Jegomość barykaduje się w końcu wagonu i wzywa przez komórkę oddział specnazu. Wreszcie Osobnik w Płaszczu przyznaje się, że całą historię zmyślił – sam nie wie, dlaczego tak go poniosło. W tej chwili pociąg rusza z miejsca i podąża w kierunku stacji.

Pociąg wjeżdża na stację, a wtedy do wagonu wkracza grupa niewidomych, wykonujących ruchy jak na komendę, mówiących cienkimi głosami i obnażających w uśmiechu duże górne zęby.

Znakomita i  bardzo aktualna komedia, wyrażająca ducha absurdu naszych niespokojnych czasów. Dobrze zarysowane postacie i dowcipne dialogi pokazują nam przekrój społeczeństwa i całą gamę ludzkich postaw wobec sytuacji wyjątkowej poza zdrowym rozsądkiem.                                          

Jerzy Czech