Odjazd

Autor: 
Apke, Fred
Przekład: 
Klubowicz, Marta
Gatunek: 
Sztuka muzyczna
Szczegóły: 
Sztuka w trzech aktach z muzyką Renaty Przemyk i tekstami piosenek Anny Saranieckie
Obsada kobiety: 
7
Obsada mężczyźni: 
10+
Prapremiera polska: 
29 października 2005 w Teatrze Rozrywki w Chorzowie

Akcja dramatu rozgrywa się w poczekalni stacji Gwizd. To maleńka stacyjka na lokalnej trasie do Koszalina obsługiwana przez mieszkającego tu wraz z żoną JANUSZA.
Do stacji docierają pasażerowie pociągu, który utkwił w zaspach kilkaset metrów dalej. Mamy tu całą plejadę osobowości, których losy przedstawiają zawiłe stosunki polsko-niemieckie oraz polską rzeczywistość. Grupę prowadzi inspektor NOWAK, właśnie wraca z narady, na której podjął decyzję o likwidacji nierentownej linii kolejowej. W ten sposób wydał wyrok na Janusza, któremu teraz rozkazuje naprawić zepsute od lat ogrzewanie. Januszowi próbuje pomóc jąkający się konduktor - ADAM. Wśród pasażerów są:
- EDITH, ULRIKE i CHRISTA, niemieckie emerytki, które są malarkami-amatorkami szukającymi w Polsce wspaniałych pejzaży;
- BOBIK, właściciel fabryki mebli. Należy do niego pół Koszalina. Jego partnerem w interesach jest GOR - niemiecki biznesmen, którego żona MARIA jest Polką;
- MARIOLA, młoda prostytutka i SASZA, jej "opiekun";
- WUNDERLICH, niemiecki poeta, który wychował się na terenie byłych Prus;
- HAJDUK, znany piłkarz grający w niemieckim klubie;
- PAKUŁA, technik na emeryturze, były robotnik przymusowy, dorabiający sobie sprzedażą baloników;
- DANUTA KISZ, starzejąca się kosmetyczka
oraz kapelmistrz PŚCIUK ze swoim zespołem muzycznym.

Każdy z bohaterów jest nieszczęśliwy i niespełniony. Nie znaleźli swojego miejsca na ziemi, nie zrealizowali marzeń. Są ogarnięci poczuciem rezygnacji. Właśnie w sytuacji przymusowego pobytu na zimnym, prowincjonalnym dworcu, kiedy są zmuszeni zdjąć maski, za którymi chowali się przez wiele lat, spotykają tajemniczego podróżnego, który zna przyszłość i przeszłość, który zna ich najskrytsze tajemnice i niezrealizowane marzenia. To ESPERA - EN - DIOS - postać wędrowcy przez czas, wiecznego Żyda.
Każda postać ma tu swoją historię - w sztuce Freda Apke nie ma głównego bohatera, wszyscy (może za wyjątkiem kapelmistrza i muzyków) są równorzędnymi postaciami dramatu.
1) Janusz, zawiadowca stacji jest typowym życiowego nieudacznikiem, a  jego zaradna i obrotna żona Dorota chciałaby się wyrwać z prowincji i zamieszkać w wielkim świecie.
2) Maria ma za złe mężowi, że nie jest twórczy, bo majątek odziedziczył po przodkach. Ale wyszła za niego dla pieniędzy, więc czuje się niespełniona i zgorzkniała. Próbuje co jakiś czas popełnić samobójstwo. Pod koniec okazuje się, że Gor stracił cały majątek - jedyne, co mu zostało, to walizka pieniędzy, którą wozi ze sobą. Gor bardzo kocha swoją żonę i wierzy, że może teraz pieniądze przestaną ich dzielić i uda się im "spotkać". Niestety rzeczywistość uczuć jest brutalna.
3) Mariola jest bita, poniżana i zmuszana przez Szaszę do prostytucji. Kiedyś go kochała, niestety wspólny wyjazd na "saksy" skończył się dla niej pracą na ulicy. O dziewczynę zabiega jąkała Adam, który w obronie damy okazuje się sprawnym karateką i nie tylko: proponuje Marioli wspólne mieszkanie, chciałby spełnić jej marzenie o posiadaniu restauracji. Kapitał początkowy znajduje się pod ręką - to walizka Gora.
4) Wunderlich wyrusza w swoją ostatnią podróż, aby jeszcze raz odbyć drogę, którą przebył w 1945, doznając przeżyć, które zaciążyły na całym jego życiu. Umiera po rozmowie z Espera, który uwalnia go od wyrzutów sumienia. W jego ostatnich chwilach towarzyszy mu jego polski rówieśnik - Pakuła, który stracił zdrowie w czasie przymusowego pobytu w Niemczech.
Śmierć niemieckiego poety - Wunderlicha, kończy akcję dramatu, w którym Fredowi Apke udało się pokazać przekrój obu społeczeństw dzisiaj, to jest w dobie szalejącego w Polsce wszystkożernego kapitalizmu cwaniaków, wejrzeć w polsko - niemiecką przeszłość, w ludzkie poplątane historią losy. Do stworzenia tej galerii postaci użył języka groteski zabarwionego ciepłym humorem, a dynamiczne dialogi znakomicie oddają sposób, w jaki ta wybuchowa mieszanka ludzka zatrzymana przez przypadek lub zrządzenie losu na moment na stacji "Gwizd" ulega chaosowi i atrofii, jak złudny jest ich świat przekonań i uczuć, jak wszystko między nimi się kłębi i rozpada w chaos.

Nieodłączną częścią spektaklu jest 15 piosenek wykonywanych przez najważniejsze postaci w kluczowych momentach.
Muzykę do nich skomponowała i zaaranżowała Renata Przemyk. Niezwykle melodyjne, wręcz przebojowe songi z tekstami Anny Saranieckiej są komentarzem o uniwersalnym charakterze - zarówno do zaistniałych sytuacji, jak i do typów ludzkich prezentowanych przez osoby dramatu. Niektóre wzruszające, inne ironiczne, sarkastyczne, pogłębiające wizerunek bohaterów o kolejne dno, jeszcze inne - wręcz szalone (na przykład tercet niemieckich emerytek). Trudno jednak mówić o dominującym stylu, repertuar jest niezwykle zróżnicowany - podobnie jak ludzkie charaktery i emocje, które im towarzyszą. We wszystkich zagra orkiestra poszerzona o akordeon typowy dla kompozycji Renaty Przemyk, nadający im swojski, ale przede wszystkim nostalgiczny klimat.

Materiał literacko - muzyczny na sukces artystyczny i komercyjny.

ADiT