Kilka dziewczyn

Autor: 
LaBute, Neil
Przekład: 
Kaduczak, Jacek
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
4
Obsada mężczyźni: 
1
Miejsce akcji: 
Pokój hotelowy w czterech wariantach

W tej sztuce Neil LaBute porusza swoje ulubione tematy - manipulacji i granic ingerencji sztuki w życie. I jak zwykle robi to znakomicie.

Bohaterem jest Mężczyzna (pozbawiony imienia, co jest znaczące), który spotyka się kolejno z czterema byłymi dziewczynami, które w przeszłości skrzywdził - okłamał, zdradzał albo porzucił. Przed swoim rychłym ślubem chce wyjaśnić, przeprosić, wyczyścić emocjonalne konto. Na co dzień pracuje jako dziennikarz, jest początkującym pisarzem, który jednocześnie... zbiera materiał do książki.
Każda z kobiet jest inna. Każda z nich wnosi na scenę swoją historię. 
Pierwsza z nich, Sam, to dziewczyna z liceum, z którą bohater nie chciał iść na bal maturalny, wybierając w tajemnicy przed nią jej koleżankę. Mimo że kobieta ma męża i dzieci, po tylu latach tamto wspomnienie jest dla niej wciąż bolesne. Druga bohaterka, Tyler, to wieczna imprezowiczka biorąca życie bardzo lekko. Podczas spotkania wspominają swój szalony związek opierający się przede wszystkim na dobrej zabawie i seksie. Tyler jest zdziwiona tym, że znalazła się na liście kobiet "do przepraszania", nie pamięta żadnej rysy na ich związku, wręcz przeciwnie - uważa, że to ona pierwsza odeszła. Mężczyzna uświadamia jej, że będąc z nią bezustannie myślał o innej, że tak naprawdę nigdy nie był zaangażowany w ich związek. Tyler jest zaskoczona tą wiadomością, dopiero teraz czuje się zraniona. Kolejna kobieta to Lindsay, starsza od Mężczyzny mężatka. Ich romans został przerwany jego ucieczką tuż po tym, gdy na gorącym uczynku przyłapał ich jej mąż. Lindsay to dojrzała, świadoma  kobieta. Na wieść o tym, że bohater chce zadośćuczynić i naprawić swoje winy, kobieta wpada najpierw na pomysł, żeby przeprosił jej męża, który czeka na nią w samochodzie przed hotelem. Potem jednak jej plan się zmienia, proponuje transakcję fifty-fifty. Chce, żeby Mężczyzna poszedł z nią do łóżka, dopiero wtedy jego przyszła żona i jej mąż wyrównają rachunki. Mężczyzna, choć z oporami, zgadza się na to. Jednak kobieta wychodzi, zanim dojdzie między nimi do czegokolwiek. Ostatnia kobieta, z którą spotyka się nasz bohater, to Bobbi. Cieniem na ich burzliwym związku była jego słabość do jej siostry bliźniaczki. Ich spotkanie ma tak wysoką temperaturę, że dochodzi do szamotaniny, podczas której niespodziewanie Bobbi odkrywa zainstalowany w lampie mikrofon. Okazuje się, że Mężczyzna wszystko nagrywał szukając materiału do kolejnej książki. Bobbi jest zszokowana tym, że tak daleko się posunął. Mężczyzna broni się: "Czy tylko dlatego, że poszukuję tematów, jestem obrzydliwym, nikczemnym potworem?"
Mężczyzna początkowo chce zniszczyć nagranie, ale w czasie telefonu do narzeczonej rozmyśla się i z powrotem nawija taśmę w kasecie.
W każdej kolejnej sekwencji odkrywany jest kolejny rąbek tajemnicy postępowania mężczyzny: w pierwszym epizodzie poznajemy historię o ślubie bohatera i chęci rozliczenia się z przeszłością i kobietami, wobec których zachował się nie fair, w drugiej wzbogacamy się o wiedzę, że Mężczyzna jest dziennikarzem i żyje z pisania, w trzeciej okazuje się, że historię swojego związku z Lindsay opisał w swoim opowiadaniu, a prawa do jego ekranizacji sprzedał jednej z wytwórni filmowych. Ostatni epizod jest najbardziej demaskatorski - intencje Mężczyzny zostają do końca obnażone. Najtrafniejsze zdanie o bohaterze wypowiada Lindsay: "Uważam, że jesteś typem, który, ciągle niedojrzały, zostawia za sobą mnóstwo bólu. Mogę się założyć, że to twój firmowy produkt uboczny."

Neil LaBute jak zwykle nie zawodzi, mamy w jego sztuce pełnokrwistych bohaterów, soczysty, zróżnicowany język, który dopełnia i charakteryzuje postacie, przemyślaną konstrukcję całości, a przede wszystkim narysowane wyrazistą kreską sytuacje emocjonalne, które wraz z upływem akcji odkrywają swoje ukryte poziomy. Znakomity materiał dla czterech aktorek w różnym wieku - psychologicznie ciekawe kobiece portrety.

omawiała Joanna Olczakówna
więcej informacji: agencja@adit.art.pl

recenzje ze świata