Całoczerwone

Autor: 
Szczerbowska, Małgorzata
Gatunek: 
Dramat
Szczegóły: 
sztuka otrzymała nagrodę za scenariusz na XV Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Scenicznej w Gdańsku, była nominowana do Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej w 2014 r., znalazła się w finale 20. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej w kategorii „najlepszy tekst”
Obsada kobiety: 
2
Obsada mężczyźni: 
0
Prapremiera polska: 
Fundacja Teatru BOTO Sopot, reż. Adam Nalepa, wrzesień 2013 r. (z udziałem Autorki)

Dramat jest dialogiem dwóch kobiet – lub dwóch aspektów tej samej osobowości. Kobieta 2 osiągnęła sukces, próbuje utrzymać swoje życie w ryzach, je tylko zdrowe posiłki, czyta ambitną literaturę, „oddycha tylko przez prawą dziurkę, żeby pobudzić umysł”. Z kolei Kobieta 1 to kobiecy everyman – mówi, że „nie stać ją na feminizm”, zatem nie zrezygnuje z pracy, w której musi przypodobać się szefowi. Ból ciała zabija lekami na Wszystkobolące, jednak prawdziwe cierpienie w sztuce jest cierpieniem egzystencjalnym. Bohaterki przytłacza proza życia, codzienny kierat; szukają sensu, ale ten pozostaje nieodkryty. Rozpaczliwie próbują nadać swojemu życiu znaczenie, przekonują siebie same, że są coś warte. Leitmotivem sztuki jest kolor czerwony – czerwień rajstop zagubionej dziewczynki, której szukają w sobie skonfrontowane z życiem bohaterki, czerwień eleganckich szpilek zakładanych codziennie do pracy, czerwień sygnalizacji świetlnej – na czerwonym świetle pijany kierowca powoduje wypadek, w trakcie którego ciężarna kobieta roni. Czerwień jest jak znak, który ewokuje wspomnienia, pozwala na introspekcję, pozwala zgłębić lęki i pragnienia bohaterki/bohaterek.

 „Kobieta, lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Wszystko ok. Lat 35, a może 40? Kobieta. I Mąż. I Dziecko. Otwieram. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Oddycham. Jest mgliście i ciemno, i zdaje mi się, że pochowałam tam kogoś. Zamykam. Lat 40. Kobieta. Otwieram. Zamykam. Otwieram. Zamykam.

Całoczerwone to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. Bohaterką tekstu może być każda, która ma w sobie ogień, a mimo to marznie. Każda, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. I nie umie sobie wybaczyć. Tekst to podzielony na dwa głosy myślotok, zapis wyznań i wyzwań. To tekst o nieumiejętności opuszczenia sytuacji, których się nie odmieni, bo one się już wydarzyły. To wyczerpująca gra z NIC, które czasem wypełnia nas na bardzo długo i bardzo od środka.”

– MS