A + B = Rh -

Autor: 
Pawłowski, Łukasz
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
1
Szczegóły obsady: 
On - około 25 lat, Ona - około 30 lat

On zwrócił uwagę na nią. Ona przyglądała mu się raczej niechętnym okiem. On starał się do niej zbliżyć. Ona mu tego nie ułatwiała. W końcu zaczęli się spotykać. On czuł się niepewnie. Ona świetnie się bawiła. On ją pokochał. Ona z nim zerwała, bo tak naprawdę ktoś inny był miłością jej życia. A potem wszystko się zmieniło: to jej zaczęło zależeć na nim. Jemu zależało nadal, ale nie chciał się do tego przyznać. Ona nalegała, prosiła i przepraszała. W końcu On uległ. I zamieszkali razem. 
Raz było gorzej, raz lepiej. Przeważnie było wspaniale. Czasem się kłócili. O papier toaletowy, bałagan w pokoju, zrobienie obiadu. A potem godzili się i znowu było wspaniale. Ona skończyła studia, on jeszcze studiował.
Ona wyjechała do pracy do innego miasta. Miłość na odległość, to nie może się udać. Wątpili, ale nie rezygnowali z siebie. I zaczęło się. Ona tęskniła, On przyjeżdżał. Ona wątpiła w sens ich miłości, On nie. Ona zrywała, a On wracał. I tak nieustannie. 
On w końcu nie wytrzymał jej ciągłych odejść i powrotów. Odszedł. Kolejnego zerwania nie będzie. Ona prosiła. On nie odpowiadał. Zabrakło mu powietrza. Przestał na nią reagować. I już do niej nie wrócił.

Sztuka w ciekawy sposób mówi o relacjach między kobietą a mężczyzną. Pokazuje dwa zupełnie odmienne punkty widzenia sytuacji. On i Ona nie zwracają się do siebie w bezpośredni sposób. O tym, co się między nimi wydarzyło, dowiadujemy się z ich monologów. On i Ona opowiadają własne wersje tego, co wspólnie przeżywali i co czuli. Odkrywają przed widzem więcej, niż odkryliby przed sobą nawzajem, choćby starali się być jak najbardziej szczerzy. Chwilami ich wypowiedzi współbrzmią, zachodzą na siebie, krzyżują się w punktach, kiedy oboje wypowiadają identyczne słowa, a jednak rozmijają się.

Tytułem - "Rh-" to układ grup krwi występujący rzadko i wyłącznie u Europejczyków - autor zdaje się sugerować, że trudno dobrać się tak, żeby stworzyć bezkonfliktowy związek. Temat znany, lecz niewyczerpalny: jak to jest z tą miłością, czy to przeznaczenie, czy ułuda, czy sens życia, czy chemiczny związek wywołujący stan podobny do chorobowego? I gdzie na to miejsce w codziennym życiu, gdzie trwałość związku kochających się ludzi polega na zdolności do kompromisów i podejmowaniu wspólnych decyzji?