Anna i jej basen

Autor: 
Vögel, Stefan
Tytuł oryginalny: 
Rommys Pool
Przekład: 
Szalsza, Piotr
Gatunek: 
Komedia
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
2

Obsada: Anna – 80 lat, Gottlieb – 55 lat, Ines – 40-42 lata, Reini – 35 lat, Michelle – 25 lat

Posiadanie basenu jak z filmu z Romy Schneider i Alainem Delonem było zawsze wielkim marzeniem Anny – dawniej właścicielki hoteliku, która harowała całe życie, nie myśląc nigdy o sobie. O zmarłym mężu, stale obecnym w jej mieszkaniu w postaci stojącej na kominku urny z prochami, zachowała nie tylko pozytywne wspomnienia, bo nie krył się ze zdradami – słynny pokój nr 3 dla nikogo nie był tajemnicą. Rekompensatą dla Anny po jego śmierci okazała się odkryta przez nią pokaźna gotówka. Syn Anny, Gottlieb, ma zamiar zagarnąć całą posesję, a mieszkająca we Włoszech córka Marlena chciałaby otrzymać pieniądze. Sądzą, że Anna powinna się zadowolić domem opieki społecznej, zwłaszcza że wyraźnie szwankuje jej pamięć: od świecy o mało nie spłonął cały dom. A wszystko wydarzyło się, kiedy Anna podczas drzemki śniła o swoich bohaterów filmowych, zamiast wspominać zmarłego męża.

Pielęgniarka Ines podsyca marzenie Anny o budowie własnego basenu i wkrótce wykopany zostaje głęboki dół oraz zakupione luksusowe materiały budowlane. Gottlieb widzi, jak wali się plan przejęcia spadku. Anna idzie na kurs pływania, po którym sprawia wrażenie osoby całkowicie odmienionej. W zwiewnym białym stroju jak gwiazda filmowa krząta się po domu, obwieszczając, że od teraz zamierza rozkoszować się własnym życiem. Z instruktorem pływania, Reinim, tworzą przyjacielski, doborowy „team" i wspólnie udają się do Rimini na specjalny kurs sportowy.

„Nigdy nie słyszeliście o generacji 50+?"

Ta rodzinna bliskość nie podoba się pielęgniarce Ines, ponieważ od dawna z przystojnym instruktorem pływania łączy ją wielostronny związek, a zauważa też umizgi Reiniego do wnuczki Anny – ślicznej Michelle. Również Gottlieba nie cieszą takie „śliskie" akcje. Przy użyciu wszelkich środków postanawia matkę ubezwłasnowolnić, przekonany, że posiada odpowiednie papiery. Nie wziął jednak pod uwagę przenikliwości własnej matki. Pościg wszystkich zainteresowanych za majątkiem kończy się dla nich ostatecznie „strzałem w kolano". W finale wszyscy skaczą do basenu, a że Stefan Vögel mistrzem komedii jest, w niejednym oku łza się zakręci.

„Żyję z dnia na dzień! Cudowne uczucie. Powinieneś i ty spróbować!" – dewiza życiowa Anny może zarazić niejednego widza!