Nowe sztuki, nowi autorzy

Życie

Jakubowski, Jarosław

Zaczyna się nietypowo. Dzwoni telefon. Telefon nieboszczyka, który spoczywa w trumnie - To idiotyczne! - przyznaje trup. Dzwoni Dusza. Nie wie, gdzie jest, ale prosi, żeby ją stamtąd wyciągnąć. Trup wyrusza na poszukiwanie Duszy. Sztuka prezentuje życie bohatera w formie migawek widzianych w chwili śmierci. Trup zmuszony jest przeżyć swoje życie na nowo. Ale nie jest to oczyszczająca wędrówka Dantego po piekle.

Cień ojca

Mikó, Csaba

„Trzeba rodzić, bo rodzina jest ważna” – pada na początku utworu. Rodzina jawi się jako gwarant stabilizacji w czasach węgierskiej transformacji ustrojowej i gospodarczej; niestety, w toku akcji (utwór zawiera się w szerokich ramach czasowych, opisuje kilkadziesiąt lat) okazuje się, że to jedynie mrzonka, a każdy z członków familii dryfuje w swoją stronę niesiony przez życie, tłumiąc w sobie gorycz związaną z niespełnionymi marzeniami i ambicjami.

Ohyda

Pintér, Béla

Rodzicielstwo i związane z nim utrudnienia i przywileje to w Polsce jeden z gorących tematów – kontrowersje wokół metody in vitro, programu 500+ i zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej podzieliły obywateli. Ohyda Beli Pintera, autora znanego m.in. z Królowej ciast, pokazuje, że sporne tematy można ująć w ramy krzywego zwierciadła i okrasić absurdalnym humorem.

Bańskie kwiaty

Székely, Csaba

Rodzeństwo Ivan i Ilonka czuwa przy umierającym ojcu – choć owo „czuwanie” jest eufemizmem. Tak naprawdę życzą rodzicielowi rychłej śmierci. Akcja toczy się w węgierskiej prowincji na terenie Rumunii – w dotkniętej plagą samobójstw górniczej miejscowości panuje bieda, bezrobocie, brak perspektyw. Bohaterowie godzinami spędzają czas na jałowych pogadankach, zapijają nudę palinką, fantazjują o ponętnej Ilonce, która wzbudza zainteresowanie nawet swojego przyrodniego brata.

Jest ciężko

Háy, János

Pierwszą część utworu stanowi rozbudowany monolog mężczyzny; późniejszą część uzupełniają rozmowy z żoną oraz znajomymi z pracy, które są w istocie ewokacją wspomnień. Jest ciężko wybitnego prozaika, poety i dramatopisarza Jánosa Háya to zapis myśli osoby zmagającej się z depresją; istotne tło utworu stanowi rozwarstwienie społeczne dotyczące ludzi pochodzących z prowincji i wielkich ośrodków miejskich.

Zabiłam moją matkę

Visky, András

Poetycki dramat, którego podstawę stanowi monolog wewnętrzny Ireny Grigucy, ochrzczonej przez samą siebie imieniem Bernadett – dziewczyny, którą matka zostawiła po narodzinach. Częścią jaźni bohaterki jest Klips, nieokreślony byt nazywany w samym dramacie „aniołem, drugą połową Bernadett, bez określonego wieku, odzywający się różnymi głosami” – zarówno jako głos wewnętrzny, jak i z zewnątrz.